Długo oczekiwany film o sprawie Grzegorza Przemyka powalczy o Złote Lwy podczas festiwalu w Wenecji

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Mateusz Górski (w środku) jako Grzegorz Przemyk w filmie "Żeby nie było śladów", który zobaczymy w kinach już tej jesieni
Mateusz Górski (w środku) jako Grzegorz Przemyk w filmie "Żeby nie było śladów", który zobaczymy w kinach już tej jesieni Łukasz Bąk
„Żeby nie było śladów” to opowieść o zbrodni popełnionej na Grzegorzu Przemyku w 1983 roku. Światowa premiera filmu odbędzie się na początku września podczas tegorocznego festiwalu filmowego w Wenecji. Do polskich kin produkcja trafi jesienią.

FLESZ - Co Polacy robili w trakcie pandemii. Naukowcy zbadali nasz styl życia

Najnowszy film Jana P. Matuszyńskiego został zakwalifikowany do Konkursu Głównego 78. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Produkcja opowiadająca o sprawie Grzegorza Przemyka będzie tam miała swoją światową premierę. Film powalczy we Włoszech o Złotego Lwa, jeden z najcenniejszych laurów w całym świecie filmowym, często będącym forpocztą do kolejnych, równie imponujących sukcesów. Tegoroczny Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji potrwa od 1 do 11 września.

- Bardzo się cieszymy, że film „Żeby nie było śladów” będzie miał swoją światową premierę podczas Festiwalu Filmowego w Wenecji. Wierzymy, że prestiżowy Konkurs Główny to dopiero początek drogi festiwalowej dla tego filmu. Dzięki temu widzowie na całym świecie poznają fragment polskiej historii, którym była sprawa Grzegorza Przemyka, tak ważna dla wielu pokoleń Polaków – mówi producent Leszek Bodzak.

- Wenecja jest jednym z kluczowych miejsc na filmowej mapie świata, a premiera filmu w Konkursie Głównym to, dla mnie jako reżysera, prawdziwy zaszczyt i duma. Trudno o lepsze miejsce, by oddać film publiczności – dodaje Jan P. Matuszyński.

Film fabularny „Żeby nie było śladów” oparty jest na wątkach zawartych w nagrodzonym Literacką Nagrodą NIKE reportażu Cezarego Łazarewicza „Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka”. Reżyserem jest Jan P. Matuszyński – twórca obsypanej na całym świecie nagrodami „Ostatniej rodziny” i serialu „Król”, a za realizację odpowiada Aurum Film – Leszek Bodzak i Aneta Hickinbotham, producenci nominowanego do Oscara „Bożego Ciała”. Scenariusza napisała Kaja Krawczyk-Wnuk.

Polska, 1983 roku. W kraju wciąż obowiązuje wprowadzony przez komunistyczne władze stan wojenny, mający na celu zduszenie solidarnościowej opozycji. 12 maja Grzegorz Przemyk, syn opozycyjnej poetki Barbary Sadowskiej, zostaje zatrzymany i ciężko pobity przez patrol milicyjny. Chłopak umiera po dwóch dniach agonii. Jedynym świadkiem jego śmiertelnego pobicia jest jeden z kolegów Grzegorza, Jurek Popiel, który decyduje się walczyć o sprawiedliwość i złożyć obciążające milicjantów zeznania.

Początkowo aparat państwowy bagatelizuje sprawę. Jednak gdy ponad 20 tysięcy ludzi przemaszeruje przez ulice Warszawy za trumną Przemyka, władza decyduje się użyć wszelkich narzędzi przeciwko świadkowi i matce zmarłego, aby ich skompromitować i zapobiec złożeniu przez Jurka zeznań w sądzie. Rozpoczyna się, nadzorowana osobiście przez Ministra Spraw Wewnętrznych, generała Czesława Kiszczaka, operacja „Junior”, której głównym celem jest powstrzymanie Jurka przed ujawnieniem prawdy oraz zrzucenie winy na sanitariuszy, którzy wieźli Przemyka po pobiciu na pogotowie.

W filmie zobaczymy plejadę gwiazd polskiego kina, a główne role zagrają Tomasz Ziętek i Sandra Korzeniak oraz – po raz pierwszy na ekranie w dużej roli – Mateusz Górski jako Grzegorz Przemyk. Ponadto w filmie wystąpią m.in. Jacek Braciak, Agnieszka Grochowska, Robert Więckiewicz, Aleksandra Konieczna, Sebastian Pawlak, Adam Bobik i Tomasz Kot.

- Efekt końcowy to zasługa całej ekipy filmowej i genialnej obsady, która podczas zdjęć realizowanych w wyjątkowo trudnych, pandemicznych warunkach dała z siebie wszystko. Bardzo im za to dziękujemy. Szczególnie jesteśmy wdzięczni za współpracę reżyserowi - Janowi P. Matuszyńskiemu - z którym znamy się od lat i cieszymy się, że po raz kolejny możemy pokazywać naszą wspólną produkcję światowej publiczności – podkreśla Leszek Bodzak.

Film jest współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej oraz francuski kanał telewizyjny ARTE, a koproducentami są CANAL+ Polska, Mazowiecki i Warszawski Fundusz Filmowy, a także zagraniczni partnerzy – Les Contes Modernes (Francja) i Background Films (Czechy). Premiera kinowa „Żeby nie było śladów” planowana jest jesienią 2021 roku.

Wideo

Materiał oryginalny: Długo oczekiwany film o sprawie Grzegorza Przemyka powalczy o Złote Lwy podczas festiwalu w Wenecji - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie