Do przyjaciół jeziora

Redakcja
"Wierzymy, że jesteś przyjacielem naszego jeziora" - zaczyna się odezwa - "skoro przyjeżdżasz właśnie tutaj, aby spędzić spokojnie wakacje albo odpocząć po tygodniu pracy".

(WCH)

 Istniejące od początku lat dziewięćdziesiątych Towarzystwo Przyjaciół Jeziora Rożnowskiego kolportuje odezwę, skierowaną głównie do turystów, posiadaczy domków letniskowych na obrzeżach jeziora i mieszkańców głównie Gródka nad Dunajcem oraz Łososiny Dolnej.
 W ulotce członkowie towarzystwa zwracają uwagę na zachowanie ciszy, zachowanie umiaru w korzystaniu z motorówek, pozostawienie w spokoju Małpiej Wyspy, na której znajduje się rezerwat ptactwa wodnego, kulturalne biwakowanie, sprzątanie po sobie śmieci i zadbanie o odpowiednie warunki sanitarne domów stałych mieszkańców i domków letniskowych.
 Ulotka zarzuca Radzie Powiatu Nowosądeckiego, że uchwalając warunki korzystania z motorówek na jeziorze, nie ograniczyła ich liczby i nie zadbała o oznakowanie tras.
 Kierownik Referatu Budownictwa, Inwestycji i Ochrony Środowiska Andrzej Salamon także otrzymał tę odezwę.
 - Nie jest to pierwsza taka akcja towarzystwa - mówi. - Istnieje ono od wielu lat i włącza się w różne działania na rzecz poprawy stanu Jeziora Rożnowskiego. Jego członkowie, na czele z prezesem Józefem Kołbonem, na co dzień dyrektorem ośrodka wypoczynkowego "Bartek", mają nieco bardziej wyostrzone ekologicznie spojrzenie na nasze jezioro. W każdym razie jesteśmy w kontakcie i staramy się współpracować.
 Gmina, zgodnie z tym co mówi Andrzej Salamon, także stara się utrzymać czystość jeziora i jego brzegów.
 - Właśnie jesteśmy w trakcie sprawdzania domów i domków nad jeziorem. Pytamy właścicieli o sposób usuwania nieczystości, częstotliwość wywożenia szamb i puszek ze śmieciami. Po wiosennych deszczach mieliśmy pełno butelek i odpadków w wodzie. Robiliśmy generalne sprzątanie. Pomagały nam dzieci podczas akcji sprzątania świata.
 Niestety w gminie nie segreguje się odpadów, z propagandą działań ekologicznych też jest krucho. Przed laty były organizowane Dni Gródka, impreza nastawiona na turystów i zabawę przy jednoczesnej promocji czystości jeziora.
 - Impreza zginęła śmiercią naturalną - mówi Andrzej Salamon. - Jednak jesteśmy przed konkursem na szefa ośrodka kultury, sportu i rekreacji. Być może zaproponuje coś, co połączy nasze wspólne interesy, dobrą rozrywkę i przyciągnięcie turystów nad coraz czystsze, chronione wspólnie jezioro. Taka odezwa Towarzystwa Przyjaciół Jeziora Rożnowskiego świadczy, że ma ono co najmniej podwójną ochronę, że ktoś stale się nim interesuje i że wzajemnie się uzupełniamy. Nawet ekolodzy z TPJR przyznają, że sądecka oczyszczalnia, istniejąca od 3 lat, znacznie poprawiła czystość wód w jeziorze.
 Prezes Józef Kołbon i jego koledzy radzą wprost: bądź rozsądniejszy, nie wykorzystuj wszystkich uprawnień. Takie podejście do przyrody, wśród której wypoczywasz, da ci zadowolenie, bo przez to okażesz jej przyjaźń. Mniej będzie śmieci, spalin, rozlanego oleju na wodzie, nocnych krzyków w nadbrzeżnych obozowiskach.
 Do tego faktycznie nie potrzeba żadnych uchwał.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie