MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Do trzech razy sztuka

Redakcja
Przebój Wolbrom, obecnie szósta drużyna w tabeli, zagra na boisku w liderującej Garbarni. Wprawdzie najlepszy zespół rozgrywek ma aż trzynaście punktów przewagi nad wolbromianami, ale przecież w tym meczu nie ma sensu sugerować się liczbami.

Zmieniony w meczu z Orlętami Nigeryjczyk Prosper Otuata na Garbarni z pewnością będzie bardzo potrzebny jako mistrz gry destrukcyjnej. Fot. Paweł Filus

III LIGA PIŁKARSKA. W szlagierze kolejki Przebój Wolbrom zagra na krakowskiej Garbarni

Będzie to pojedynek z podtekstami, bo przecież w Garbarni występuje kilku zawodników, którzy piękne chwile przezywali właśnie w Wolbromiu. Wystarczy wspomnieć Mateusza i Marcina Siedlarzów, czy Łukasza Szewczyka. Ten pierwszy słynął w Wolbromiu z atomowych uderzeń z dystansu. Wolbromianie będą musieli zwrócić szczególną uwagę na Bartosza Praciaka, pochodzącego spod Wadowic zawodnika, który regularnie trafia do siatki zespołu z Rydlówki.

- Mogę być pewny tego, że kibice obejrzą dobry mecz - mówi Jarosław Rak, trener Przeboju. - Nasze potyczki z Garbarnią zawsze były elektryzujące, bez względu na szczebel rozgrywek, w którym ze sobą rywalizowaliśmy. Po co daleko szukać. Wystarczy wspomnieć naszą jesienną potyczkę, zakończoną remisem 2-2, kiedy najpierw straciliśmy bramkę, by potem wyjść na prowadzenie i w końcu pozwolić się trafić w końcówce.

Ostatnich wizyt na Garbarni piłkarze Przeboju nie wspominają najlepiej. - Pamiętam porażkę 1-5, czy bezbramkowy remis, więc do uzyskania wszystkich kombinacji wyników brakuje nam...zwycięstwa. Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby tak się właśnie stało. Na pewno w najbliższym spotkaniu będę miał większe kadrowe pole manewru niż w pierwszych pojedynkach. Do dyspozycji będę miał już 18-letniego Bośniaka Ibrahima Hrvata. Po kontuzji do sił wrócił Tomek Wdowik. Jeśli dodam, że zespół z każdym meczem łapie rytm, mogę być umiarkowanym optymistą przed wyprawą na trudne spotkanie - żyje nadzieją wolbromski szkoleniowiec.

Z kolei Beskid Andrychów podejmie Orlicza Suchedniów, z którym jesienią wygrał 1-0. - Jeśli futbol ma coś z żeglarstwa, to może po wygranej w Jędrzejowie mój zespół złapie "wiatr w żagle" - żyje nadzieją Mirosław Kmieć, grający trener Beskidu.- Dobrze, że zrobiliśmy wreszcie pierwszy krok, ale nie można dopisywać sobie punktów w szatni. W tym sezonie na własnym boisku układało nam się różnie, bo przychodziło także przełknąć gorzką pigułkę. Wierzę jednak, że najgorsze już za nami i zaczniemy systematycznie gromadzić punkty. Przypuszczam, że podobnie jak w jesiennym meczu, o pięknie futbolu nie będzie mowy. Nastawiamy się na ciężką walkę. Obyśmy potrafili wyjść z niej zwycięsko. Niech moc i szczęście będą z nami - tymi słowami szkoleniowiec motywuje zawodników do walki.

W przypadku Beskidu pierwsze wiosenne zwycięstwo przyszło w trzeciej kolejce.

Program kolejki: Garbarnia Kraków - Przebój Wolbrom (sob. 11); Dalin Myślenice - Górnik Wieliczka, Szreniawa Nowy Wiśnicz - Naprzód Jędrzejów, Beskid Andrychów - Orlicz Suchedniów (sob. 16). Orlęta Kielce - Unia Tarnów, Wierna Małogoszcz - Juventa Starachowice, MKS Stąporków - Jania Libiąż (niedz. 16), Mecz: Kmita Zabierzów - Nida Pińczów 0-3 walkower, Kmita wycofał się z rozgrywek).

Jerzy Zaborski

[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski