Dobczyce. Apelują o działania w sprawie Raby. Czy rzeka jest zanieczyszczona? Odbyła się wizja lokalna

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
Wizja lokalna przy zaporze w Dobczycach
Wizja lokalna przy zaporze w Dobczycach Katarzyna Hołuj
Udostępnij:
W Dobczycach odbyła się wizja lokalna pod hasłem „Raba umiera”. Spotkanie przy zaporze Zbiornika Dobczyckiego było poświęcone problemowi, jaki od czerwca, a nawet maja br. obserwują na rzece wędkarze. Chodzi o inny niż zwykle kolor rzeki i obecność w niej dużych ilości zawiesiny.

Wędkarze mówią, że to problem nawracający regularnie co roku, ale w tym roku przybrał niespotykaną dotąd skalę.

Więcej o tym pisaliśmy tutaj:

W sobotnim spotkaniu oprócz nich wzięli udział przedstawiciele takich instytucji jak Wody Polskie (zarządca zbiornika) i Wojewódzki Inspektorat Ochrony środowiska, choć tylko szefowa tego drugiego zabierała na nim głos, przedstawiciele Straży Rybackiej, radny powiatowy z Dobczyc Roman Knapik oraz dwie radne Rady Miejskiej w Dobczycach; Marta Zając i Ewa Kołacz, z których ta druga była inicjatorką spotkania.

Do Dobczyc przyjechał też dr hab. Bogdan Wziątek z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, który pełni też funkcję przewodniczącego Rady Naukowej przy Zarządzie Głównym Polskiego Związku Wędkarskiego.

Spotkanie odbyło się przy zaporze, bo przypuszczenia wędkarzy i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, który potwierdził w badaniu próbki wody zwiększone stężenie zawiesiny, są takie, że do rzeki przedostaje się osad z dolnych warstw Zbiornika Dobczyckiego a prawdopodobną przyczyną tego jest nieszczelność zasuw.

Pierwsze badanie, które wykonał WIOŚ wykazało „dość wysoką zwartość zawiesiny ogólnej poniżej zapory, tj. 27,1 mg/l”. Wg. kryteriów jakości wody stosowanych jeszcze do końca 2021 roku, oznacza to trzykrotne przekroczenie, bowiem rzeki drugiej kategorii charakteryzują się tym stężeniem na poziomie 9,1 lub niższym. Teraz tego kryterium już nie używa się przy określaniu jakości wody.

Pomimo tego, WIOŚ zwrócił się zarówno do Wód Polskich, jak i do Małopolskiego Inspektora Nadzoru Budowlanego o skontrolowanie stanu technicznego zapory, a w szczególności właśnie zasuw. Mówiła o tym w Dobczycach p.o. Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska Barbara Żuk.

Ponadto w piątek WIOŚ pobrał jeszcze jedną próbkę, aby tym razem zbadać wodę pod kątem tych kryteriów które o jakości wody wg obecnych przepisów stanowią. Jak powiedziała w Dobczycach inspektor Barbara Żuk, nie ma jeszcze pełnych wyników, ale wiadomo już m.in. to, że nasycenie wody tlenem jest w normie, a przewodność jest na granicy 1 i 2 klasy czystości.

Nie ma zanieczyszczenia, które wpływałoby na życie biologiczne. Rzeka Raba jest bezpieczna – powiedziała i dodała, że trzeba jeszcze poczekać na wyniki analizy osadów dennych, które wykonuje zewnętrzne laboratorium.

Dr hab. Bogdan Wziątek podkreślił jednak, że nawet jeśli te wskaźniki są w porządku to już sam fakt dużej ilości zawiesiny w wodzie jest mocno niepokojący.

Zwrócił uwagę na to, że zgodnie z unijna dyrektywą, której Polska jest sygnatariuszem, dla jednolitej części wód do roku 2027 poziom zawiesiny w rzece nie może być wyższy niż 18 mg/l tymczasem w Rabie (poniżej zapory), zgodnie z badaniami WIOŚ, wynosi 27 mg/l.

Jak mówił, podjęcie działań w tej sprawie jest konieczne nie tylko dlatego, aby w przyszłości nie narażać się na ewentualne kary ze strony Komisji Europejskiej, ale także dlatego, że zawiesina negatywnie wpływa na organizmy wodne. Tłumaczył, że nawet jeśli nie szkodzi bezpośrednio rybom to szkodzi im pośrednio, bo negatywnie wpływa na organizmy, od których ryby są zależne, a jeśli ich zabraknie to może zabraknąć także ryb (np. lipieni). Innym niepożądanym skutkiem jest zamulanie gniazd tarłowych.

Mówił też o wartości przyrodniczej Raby, która jak się wyraził jest jedną z cenniejszych rzek i jedna z nielicznych już w tej chwili w Małopolsce w miarę dobrze zachowanych. Dlatego w jego opinii powołanie zespołu, który zajmie się ochroną Raby jest działaniem jak najbardziej pożądanym.

Chodzi o to, aby powołać grupę ekspercką, która skupi się na tym problemie i zarekomenduje pewne rozwiązania – mówił Paweł Augustynek Halny z Przyjaciół Raby (dobczycka sekcja PZW) i Koalicji Ratujmy Rzeki i wyraził nadzieję, że instytucje odpowiedzialne za rzekę i Zbiornik na to społeczne oczekiwanie odpowiedzą.

Sam też zapowiedział jakie rozwiązania będzie chciał zaproponować jeśli dojdzie do spotkania i rozmów. Są to: utworzenie tymczasowo żwirowego nasypu z odpowiednim biofiltrem, zbiornik wyrównawczy z odpowiednią konstrukcją na wylocie, gdzie można zastosować filtr piaskowo-żwirowy podobnych do tych jakie stosuje się w oczyszczalniach albo wykonanie kanału tarłowego.

Do spotkania z Wodami Polskimi ma dojść już wkrótce. Radna Ewa Kołacz poinformowała o zaproszeniu zainteresowanych do tej instytucji na rozmowy.

Susza trawi Europę

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie