Dobrodziejstwo czy zło konieczne?

Redakcja
Redakcyjna sonda na temat żłobków

Dobrodziejstwo czy zło konieczne?

Dobrodziejstwo

czy zło konieczne?

Redakcyjna sonda na temat żłobków

   Dr med. Anna Zajączkowska, Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej "Wójtowska-lekarze rodzinni": -Myślę, że małe dzieci, przynajmniej do 3 lat, powinny być wychowywane w domu przez rodziców czy dziadków. Jeżeli dziecko nie musi chodzić do żłobka, a zapisanie do placówki jest podyktowane wyłącznie wygodą rodziców, to dla mnie jest to zachowanie nieodpowiednie. I choć żłobki są prowadzone przez osoby kompetentne, które doskonale znają się na opiece nad dziećmi, są raczej złem koniecznym. Ale znam dzieci, które w żłobku fantastycznie się odnajdują i czują się w nim świetnie.
   Joanna Kowalska, mama 3-letniego Bartusia: - Moim zdaniem wiele się zmieniło od czasów horrorów żłobkowych z okresu komuny. Dzisiejsze żłobki bardzo przypominają przedszkola - dzieciom organizuje się wiele atrakcyjnych zajęć, także z pewnością się nie nudzą. Myślę, że po prostu świetnie się bawią i to po nich widać.
   Teresa Grzesik, dyrektor Przedszkola Samorządowego nr 176 w Krakowie: - Dzieci, które wcześniej uczęszczały do żłobków, wydają się bardziej samodzielne, uspołecznione i mniej podatne na choroby. Łatwiej również nawiązują kontakty zarówno z rówieśnikami, jak i z dorosłymi. Nie jest to jednak reguła, wszystko zależy od cech osobowych dziecka. W przedszkolu widać różnice pomiędzy dziećmi, które wcześniej uczęszczały do żłobka, a tymi, które przebywały pod opieką rodziców, dziadków czy niań. Dwoje moich, dorosłych już dzieci, przeszło wszystkie etapy edukacji, począwszy od żłobka i nie mają związanych z nim żadnych negatywnych przeżyć. Przeciwnie, były bardzo zadowolone - ja również.
   Paulina Miśkowiec, mama 3,5-letniej Zuzi: - Jestem zdecydowanie przeciwna żłobkom. Uważam, że jest w nich zbyt mało opieki indywidualnej nad dzieckiem i niezbyt dobra organizacja. Po prostu za mała liczba opiekunek przypada na zbyt dużą liczbę dzieci. Mam też żal do nieodpowiedzialnych rodziców, posyłających tam chore dzieci. Zuzia chodziła do żłobka niecałe 4 miesiące; w tym czasie była pięć razy chora. Najgorzej wspominam zapalenie płuc, które skończyło się pobytem w szpitalu. Skończył się też pobyt w żłobku.
   
   Lucyna Sarad, pedagog, Ośrodek Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej "Uśmiech": - Myślę, że jest to konieczność naszych czasów. Psychologia rozwojowa udowadnia, że do 3. roku życia kształtuje się osobowość dziecka. W okresie tym niezbędny jest bliski kontakt z matką, którego, niestety, żłobki nie mogą zapewnić.
ZEBRAŁA WLOD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie