Dominika Kasprowicz: Willa Decjusza to miejsce wielokulturowe

Materiał informacyjny Instytutu Kultury Willa Decjusza
O ciężkim dla kultury roku 2020, zmianach w postrzeganiu wydarzeń kulturalnych i planach na kolejne lata rozmawiamy z prof. Dominiką Kasprowicz, dyrektorką Instytut Kultury Willa Decjusza w Krakowie.

Da się powiedzieć cokolwiek dobrego o 2020 roku w krakowskiej kulturze?

Sporo już napisano i powiedziano o społecznych i ekonomicznych skutkach pandemii, choć nie widać jej końca i na kompleksową ocenę efektów trzeba będzie poczekać. Sektor kultury jest papierkiem lakmusowym czasu kryzysu, bo wielomiesięczna izolacja odbija się negatywnie w wielu jego obszarach. Instytucje i ludzie kultury tworzą przecież dla i w interakcji z publicznością. Dlatego, pozbawieni możliwości bezpośredniego kontaktu z odbiorcami managerowie kultury i twórcy muszą podjąć wyzwanie zakwestionowania swojej „tożsamości” i odpowiedzi na pytania, np. na ile ich misja uwzględnia wyzwania XXI, jak właśnie COVID-19, na ile są elastyczni w sposobie pracy i formach ekspresji, czy zbudowali wspólnotę, która przetrwa próbę czasu.

Udało się?

Oferta kulturalna dużych miast, jak Krakowa, była bardzo bogata, ale była to oferta w swojej formie dość jednorodna, stawiająca na duże festiwalowe projekty, na dotarcie do jak największego grona odbiorców, a teraz cele i możliwości sektora diametralnie się zmieniły. Jednak obserwując działania krakowskich instytucji kultury widzę, że podobnie jak i my w Willi, tę trudną i nową sytuację potrafiły przekuć w coś pozytywnego, potraktować jako wyzwanie, jako szansę na obmyślenie nowych sposobów na podtrzymanie więzi i wspólnoty z odbiorcami, a także na stworzenie takiej oferty kulturalnej, która jest możliwa w pandemicznych warunkach. Oczywiście wiele instytucji kultury weszło ze swoimi propozycjami do strefy wirtualnej, co było nieuniknione, ale wiele też zaczęło działać intensywnie na przykład w przestrzeni miejskiej.

Jak radziła sobie Willa Decjusza w pierwszym, pandemicznym roku?

Dla nas jednym z priorytetów jest zarządzanie zabytkiem – renesansową Willą Decjusza, a więc mówiąc szerzej - dziedzictwem kulturowym oraz prowadzenie swoich działań w oparciu o miejsce, o określoną przestrzeń. W sytuacji, kiedy nie jest to fizycznie możliwe, pojawia się pytanie, jak dalej realizować swoją misję. Postawiliśmy więc ten czas wykorzystać - po pierwsze - bardzo prozaicznie - na odnowienie samego budynku i udostępnienie go w postaci wirtualnego spaceru, ale także na przemyślenie i przygotowanie nowych projektów związanych z historią Willi Decjusza – jako istotnego elementu dziedzictwa kulturowego Krakowa i Europy. Uruchomiliśmy kilka nowych programów jak program Rezydencji Artystycznych. Zaczęliśmy działać też w sieci Scholar at Risk, w ramach której Willa stała się miejscem schronienia dla naukowców prześladowanych w swoich krajach. W grudniu pod nasz dach przyjęliśmy prof. Candana Badema - pierwszego stypendystę programu. Zorganizowaliśmy serię koncertów, wystaw i spotkań, właśnie przygotowujemy nową ofertę dla najmłodszych - spacery detektywistyczne po Willi oraz program zwiedzania dla krakowskiej publiczności. Ostatni rok był więc dla nas niezwykle intensywny – ani na chwilę nie odpuściliśmy. Pandemia wyzwoliła w nas pokłady kreatywności, które być może w zwykłych warunkach nie zostałyby uruchomione.

Rok 2020 upłynął pod hasłem wielokulturowości. Skąd taki pomysł?

Nie tylko rok 2020 upłynął u nas pod hasłem wielokulturowości. Śmiało mogę powiedzieć, że Willa Decjusza od czasów jej powstania 500 lat temu była miejscem wielokulturowym. Jej pierwszy właściciel Justus Decjusz pochodził z Alzacji, a do wzniesienia Willi zaangażował włoskich architektów. To stąd, z podmiejskiej posiadłości, prowadził bogatą korespondencję z największymi humanistami tamtej epoki – Erazmem z Rotterdamu czy Marcinem Lutrem.

Na przestrzeni wieków Willa Decjusza nigdy nie zatraciła swojego ducha i pierwotnego zamysłu jej pierwszych właścicieli, będąc centrum wymiany myśli oraz ostoją tolerancji i wolności.

Nasz Instytut, który funkcjonuje w pałacu od 2019 jako instytucja miejska, w wielu swych działaniach i projektach nawiązuje nieustannie do humanistycznego przesłania swego patrona tworząc tu forum dialogu kultur, miejsce twórczej przestrzeni dla artystów z całego świata, otwartej na kultury mniejszości narodowych i etnicznych. Ważną częścią naszej działalności, szczególnie w czasie pandemii jest próba sieciowania i wspierania tzw. Nowych Krakowian – czyli osób, także artystów, którzy urodzeni poza Polską, zdecydowali się w którymś momencie swego życia zamieszkać, uczyć się czy pracować w naszym mieście. Ważną i dużą grupę mieszkańców Krakowa stanowią Ukraińcy, którzy są bardzo aktywni na polu kultury – jako jej twórcy i jako jej odbiorcy. W ubiegłym roku staraliśmy się więc z jednej strony przybliżyć Krakowianom kulturę ukraińską, a z drugiej ukraińskim sąsiadom prezentować to, co w naszej kulturze ciekawe i inspirujące. W tym roku skupiamy się na promocji efektów współpracy w ramach tzw. „4 wyszehradzkiej” czyli Polski, Słowacji, Czech oraz Węgier. W czasie 30 lat miało miejsce wiele oddolnych wartościowych projektów, także artystycznych.

Nie od dziś wiadomo, że Willa Decjusza to miejsce otwarte na obcokrajowców. Jest to niewątpliwie miejsce spotkań różnych kultur i tradycji. Jakich artystów gościła Willa w zeszłym roku?

Bardzo wielu, z bardzo wielu zakątków świata. Na początku roku w ramach programu Rezydencji Artystycznych gościliśmy w Willi francuskiego artystę Pierre’a Valleta. Jednym z efektów jego pobytu była prezentacja wystawy fotografii zatytułowanej „Ciel d’hier”, będącej autorskim wyborem zdjęć. W ramach sieci ICORN – schronienie znalazła u nas syryjska poetka Kholoud Charaf, której latem w ramach naszej serii wydawniczej opublikowaliśmy w przekładzie na język polski słynną i niezwykle poruszającą książkę o Syrii „Powrót do Gór. Dziennik z czasów wojny”. W willowych przestrzeniach wraz z krakowską ASP przygotowaliśmy też wystawę multimedialną, inspirowaną twórczością naszej stypendystki. Z kolei w ramach Art Pikniku – festiwalu kultury ukraińskiej - udało nam się sprowadzić do Willi oryginalne prace Marii Prymachenko, niezwykle popularnej ukraińskiej malarki-prymitywistki. W grudniu zaś, w rocznicę Wielkiego Głodu na Ukrainie, w oknach i na krużgankach pałacu zawisły przepiękne, symboliczne wielkoformatowe wycinanki Darii Aloszkiny. Współpracowaliśmy też ze wspaniałym i niezwykle utalentowanym muzykiem z Syrii – Wassimem Ibrahimem i jego wielokulturowym Chórem w Kontakcie. To tylko niektórzy z artystów, których w ubiegłym roku w Willi mieliśmy szczęście gościć – osobiście lub za pośrednictwem ich sztuki.

Czy Willa Decjusza poszła „z duchem czasu” i część wydarzeń prezentowana była online?

Oczywiście – jak większość instytucji kultury – wiele naszych działań przenieśliśmy do Internetu. Cały nasz cykl Villa Artis przybrał formę wydarzeń online. Do willowych przestrzeni zapraszamy artystów, którzy znają to miejsce, którzy koncertowali nie raz w wypełnionych po brzegi publicznością salach i prosimy o przygotowanie krótkich miniatur muzycznych. Udało nam się też stworzyć wirtualny spacer po zabytkowych wnętrzach Willi, aby z dziedzictwem można było obcować także w swoim wygodnym fotelu w domu. Nasz flagowy program edukacyjny dla szkół Dukaty Decjusza – poświęcony historii Willi, historii pieniądza i ekonomii przybrał także wirtualną formę i jest prezentowany dzieciom w formie niezwykle ciekawych i atrakcyjnych animacji.

Czy udało się zorganizować niektóre wydarzenia stacjonarnie?

Pomimo ograniczeń wywołanych pandemią zapraszaliśmy publiczność także na liczne wydarzenia w plenerze – wokół Willi – przygotowaliśmy między innymi dwie wystawy, piękny koncert na tarasie i loggiach pałacu, czy latem Art Piknik, który był okazją do poznania kultury i twórczości ukraińskiej. We współpracy ze Stowarzyszeniem Willa Decjusza oraz licznymi instytucjami kultury w Krakowie jesienią zorganizowaliśmy także Festiwal Wielokulturowy w hybrydowej formie. Cieszymy się, że możemy w choćby trochę łagodzić to dojmujące poczucie izolacji i dawać Krakowianom szansę na obcowanie z kulturą w tych trudnych i niepewnych czasach.

Czy obcowanie z kulturą „online” ma - według Pani – sens?

Tak, paradoksalnie kultura dostępna online daje szansę na korzystanie z niej nie tylko osobom z dużych ośrodków miejskich, ale także z tych mniejszych. Taka forma sprawia, że kultura jest dużo łatwiej dostępna, a czasem po prostu wreszcie dostępna, bo wcześniej wybranie się na koncert, wystawę czy do teatru nie było dla wielu osób możliwe – z bardzo różnych względów – czy to z powodu ograniczeń związanych z miejscem zamieszkania, czy to ze względów ekonomicznych, a może po prostu ograniczeń zdrowotnych. Kultura online jest na pewno bardziej egalitarna. Na pewno jest to rodzaj „promocji kultury”.

Z drugiej strony dopiero w pandemii można zauważyć, jak ważna w odbiorze kultury jest interakcja, wymiana myśli, współprzeżywanie, kontakt na żywo z twórcą czy innymi uczestnikami wydarzenia. To już jest dużo trudniej osiągnąć obcując z kulturą w formie „online”, w domu, w kapciach, samotnie na własnej kanapie.

Pod jakim hasłem upłynie rok 2021 w Willi Decjusza? Czy Krakowianie będą mogli w niecodzienny sposób odkrywać sztukę i muzykę?

Dla nas ten rok jest bardzo ważny – bo to rok jubileuszowy. 25 lat temu Willa Decjusza została odnowiona staraniem wielu osób i instytucji oraz Miasta Kraków, w 1996 została otwarta dla krakowian stając się miejscem pracy twórczej i wymiany międzynarodowej oraz spotkań wokół bogatego dziedzictwa renesansu. Już we wrześniu 2020 cyklem koncertów zainaugurowaliśmy obchody jubileuszu, a w tym roku będziemy je kontynuować.

Po pierwsze zapraszamy Krakowian na spacer wokół Willi, gdzie prezentujemy wystawę plenerową o fascynującej historii naszego renesansowego pałacu, którą można oglądać na górnym dziedzińcu od strony ulicy Kasztanowej. Dla miłośników słowa pisanego i pięknych zdjęć, z Wydawnictwem Austeria przygotowaliśmy przepiękny notes „Książkę do pisania. Willa Decjusza”, wzbogacony tekstami i cytatami związanymi z Willą Decjusza – jej architekturą i pięćsetletnią historią oraz unikatowymi fotografiami autorstwa francuskiego artysty Pierre’a Valleta, który w styczniu 2020 przebywał w Willi Decjusza w ramach programu Rezydencji Artystycznych. Do jesieni tego roku planujemy jeszcze kilka wydarzeń muzycznych oddających charakter tego miejsca – w tym cykl koncertów inspirowanych muzyką świata we współpracy dr Wassimem Ibrahimem. Od lutego gościmy w Willi nową stypendystkę ICORN – Aaiún Nin, angolską poetkę i aktywistkę, której twórczość jeszcze w tym roku chcemy przedstawić polskiemu odbiorcy. Planów i pomysłów więc mamy sporo, a hasłem przewodnim naszych wszystkich działań będzie jak zwykle „Willa Decjusza – miejsce spotkań”.

Zapraszamy
www.willadecjusza.pl

Dodaj ogłoszenie