Dominikowice. Czyja to sprawka? Grzybiarzy, turystów, czy...

Dominikowice. Czyja to sprawka? Grzybiarzy, turystów, czy złośliwych leśnych skrzatów? Zaśmiecony las, który odpycha zamiast zapraszać

Halina Gajda

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Dominikowice. Czyja to sprawka? Grzybiarzy, turystów, czy złośliwych leśnych skrzatów? Zaśmiecony las, który odpycha zamiast zapraszać
1/26
przejdź do galerii

©fot.archiwum prywatne

Wypadałoby się uderzyć w pierś i powiedzieć: ludzie, jeśli lubicie dzikość Łysuli, to nie jedźcie tam, bo serce wam pęknie z żalu. Zamiast wpatrywać się w zachodzące słońce, będziecie wpatrywać się w kolorowe butelki: po soczkach dla niemowlaków, mineralce, piwie, tanim winie ewentualnie wódce - co, kto lubi. Zamiast zapachu ziół i polnych kwiatów - wdychać będziecie odór gnijących resztek pizzy w pudełkach. Grzybów też lepiej nie szukać - borowik owinięty papierem toaletowym, to żaden apetyczny kąsek. Najgorsze jest to, że śmieci przybywa z każdym weekendem. I nie trzeba już wchodzić głęboko w las - wystarczy wyjrzeć z okna samochodu, jadąc drogą z Dominikowic w kierunku Męciny. Wstyd. A mówią, że mieszkamy w cywilizowanym kraju.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo