Domy niskoenergetyczne – obalamy mity krążące na ich temat

Domy niskoenergetyczne – obalamy mity krążące na ich temat

redakcja.regiodom

Kurier Poranny

Aktualizacja:

Kurier Poranny

Budowa domu z prefabrykatów

Do nowych trendów budowlanych zwykle podchodzimy z rezerwą. Warto jednak każdą usłyszaną opinię zweryfikować i porównać z doświadczeniami właścicieli już zamieszkałych budynków. W Polsce powstaje coraz więcej domów jednorodzinnych i osiedli zgodnych z wymogami norm unijnych i nowych Warunków Technicznych. Przykładów dobrych praktyk w zakresie budownictwa niskoenergetycznego nie trzeba już dłużej szukać za granicą. ©Saint-Gobain

Dom niskoenergetyczny nie ma piwnicy i garażu, a na jego dachu nie zobaczysz kopcącego komina. Budynek taki charakteryzują duże przeszklenia i prosta bryła. Zobacz, jakie mity o energooszczędnych domach, są najczęściej powtarzane.
Budowa domu z prefabrykatów

Do nowych trendów budowlanych zwykle podchodzimy z rezerwą. Warto jednak każdą usłyszaną opinię zweryfikować i porównać z doświadczeniami właścicieli już zamieszkałych budynków. W Polsce powstaje coraz więcej domów jednorodzinnych i osiedli zgodnych z wymogami norm unijnych i nowych Warunków Technicznych. Przykładów dobrych praktyk w zakresie budownictwa niskoenergetycznego nie trzeba już dłużej szukać za granicą. ©Saint-Gobain

Domy niskoenergetyczne prawie w każdym aspekcie różnią się od domów tradycyjnych. Przez wiele lat wokół tych różnic narosło sporo mitów. Zobacz, jakie są fakty dotyczące budowy domów niskoenergetycznych.

Mit 1. Dom niskoenergetyczny się nie opłaca


Koszty wzniesienia domu niskoenergetycznego są o około 20 proc. wyższe w porównaniu z kosztami budowy tradycyjnego domu. Sceptycy uważają, że ekologiczne i energooszczędne technologie wymagane podczas budowy domu niskoenergetycznego nie zwrócą się od razu.
W tym stanowisku kryje się paradoks. Statystyczny inwestor budujący dom jednorodzinny metodą gospodarczą, przeznacza sporo pieniędzy na realizację najczęściej projektu budynku z dużym garażem, piwnicą oraz dachem ze skosami i lukarnami. Tymczasem to zwykle kwota większa niż wspomniane 20 procent.

Skomplikowane i najczęściej drogie w realizacji detale architektoniczne pełnią zwykle funkcję prestiżową lub dekoracyjną. W dłuższej perspektywie nie tylko nie można liczyć na zwrot kosztów, ale trzeba przygotować się na dalsze wydatki. Piwnica, która często jest źródłem problemów z wilgocią, generuje ok. 15 proc. strat ciepła wytwarzanego w domu. Przez nieszczelny dach możemy stracić nawet do ok. 35 proc. ciepła. Natomiast przez niepoprawnie wbudowane okna i drzwi starego typu uciec może łącznie ok. 40 proc. ciepła.
Tymczasem w domu niskoenergetycznym to właśnie wentylacja mechaniczna z rekuperacją oraz odpowiednio dobrana izolacja przegród zewnętrznych i stolarka budowana chronią dom przed takimi stratami ciepła. Dlatego eksperci przekonują, że wspomniane o 20 proc. wyższe koszty budowy, to jednorazowy wydatek, który jest zarazem gwarancją zminimalizowania kosztów eksploatacji domu.

Mit 2. Tylko piec ogrzeje dom przy zewnętrznej temperaturze –20°C


Choć coraz więcej mówi się o problemie ze smogiem i rosnących kosztach energii, to nadal właścicieli domów jednorodzinnych ciężko przekonać do rozwiązań bazujących na odnawialnych źródłach energii.

Najwięcej wątpliwości jest wokół wydajności systemów grzewczych, gdy na zewnątrz występują skrajnie niskie temperatury oraz kosztów związanych z ich eksploatacją. O doświadczenia zapytaliśmy użytkowników domów niskoenergetycznych.
Jednym w budynków jest piętrowy, murowany dom, który stoi w Zielonkach. Wykorzystywane są w nim: wentylacja z rekuperatorem, powietrzna pompa ciepła z grzałką do ogrzania wody użytkowej, elektryczne ogrzewanie podłogowe oraz kominek do domów niskoenergetycznych. W pierwszym roku użytkowania domownicy zużyli na ogrzewanie 1100 kWh. W kolejnym roku, gdy zima trwała dłużej o 2 miesiące i była mniej słoneczna, nakłady energii wyniosły 2500 kWh (koszt około 2050 złotych brutto).
Drugim przykładem jest prefabrykowany dom pokazowy w Stawigudzie wybudowany w szkielecie drewnianym. W budynku zamontowano: powietrzną pompę ciepła i wentylację z rekuperacją. Tutaj roczne zużycie energii elektrycznej na ogrzanie ciepłej wody użytkowej oraz budynku wyniosło 2072 kWh, co wiązało się z kosztami na poziomie 1700 zł brutto.

Eksperci przekonują więc, że w połączeniu z właściwie zaprojektowaną i wykonaną izolacją przegród zewnętrznych nowoczesne urządzenia przynoszą oszczędności już w pierwszym roku eksploatacji. Wpływ na to ma również fakt, że nie wszystkie elementy instalacji działają stale. W domu w Zielonkach grzałka przy pompie ciepła uruchamia się dopiero, gdy temperatura na zewnątrz spada poniżej –20 stopni Celsjusza. Ogrzewanie podłogowe również uruchamia się rzadko, ponieważ do ogrzania dobrze zaizolowanych i wentylowanych wnętrz wystarczy tylko rekuperator, dekoracyjny kominek i ciepło pozyskane przez trzyszybowe okna.

Co ciekawe, domy niskoenergetyczne nawet przy bardzo niskich temperaturach na zewnątrz wychładzają się o wiele wolniej niż domy tradycyjne. Zatem sytuacja kilkugodzinnej przerwy w dostawie energii nie stanowi żadnego problemu.

Mit 3. Dom niskoenergetyczny jest niczym foliowa torba


Budownictwo niskoenergetyczne charakteryzuje wysoka szczelność powietrzna przegród. Jest ona zapewniona m.in. przez membrany izolacyjne oraz energooszczędne okna z większą liczbą uszczelek. Dzięki szczelności łatwiej zapewnić stałą temperaturą wewnętrzną, efektywną kumulację oraz prawidłowe rozprowadzanie ciepła i braki przeciągów. Eksperci projektujący zgodnie ze standardem Multicomfort Saint-Gobain przypominają, że za dobrą jakość powietrza – jego stałą wymianę, czystość i odpowiednią wilgotność – odpowiada wentylacja z rekuperatorem. Użytkownicy domów przyznają, że otwieranie okien jest czynnością zupełnie zbędną, a ze względu na zanieczyszczenia przedostające się w trakcie wietrzenia, czasem również szkodliwą.

A jeśli już chcemy się pokusić o porównanie, to dom niskoenergetyczny bardziej przypomina termos odizolowany od wpływu zewnętrznych czynników, a wewnątrz utrzymujący stałą, pożądaną temperaturę zarówno latem, jak i zimą. Ponadto w domu zapewniona jest stała, adekwatna do powierzchni budynku i liczby mieszkańców, wymiana powietrza. Oznacza to odpowiednio niską zawartości dwutlenku węgla i optymalną wilgotność powietrza. W takim mikroklimacie dobrze czują się nawet alergicy.

Mit 4. Skandynawski design nie sprawdzi się w polskim klimacie


Domy niskoenergetyczne cechuje prosta bryła, która jednak mylnie kojarzona jest często ze stylem skandynawskim. Współcześni architekci potrafią prostotę przedstawić w ciekawej, nowoczesnej i eleganckiej formie (nawiązującej również do bardziej rodzimych gustów).

Domy niskoenergetyczne mogą mieć zarówno dach płaski, jak i jedno- czy dwuspadowy. W projektach pojawiają się także dachy zielone, których poszycie stanowi ekologiczny keramzyt. Dodatkowo bryła domu może być ozdobiona drewnianymi tarasami lub balkonem – jednak nie wchodzą one wtedy w skład zasadniczej konstrukcji, domu.

Często słyszy się również złe opinie o stratach ciepła przez duże przeszklenia oraz braku prywatności. W domach nieskoenergetycznych zajmują one zwykle większość powierzchni fasady od strony południowej. Takie przeszklenia nie generują jednak strat ciepła – w ich konstrukcji stosowane są solidne profile i zestawy trzyszybowe wypełnione gazem szlachetnym. Z kolei ochronę prywatności zapewniają żaluzje, które w lecie także zabezpieczają przed silnym promieniowaniem słonecznym.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie

NAUCZYCIEL ROKU | Trwa głosowanie

Gigantyczna galeria handlowa rośnie w Wieliczce [ZDJĘCIA]

Gigantyczna galeria handlowa rośnie w Wieliczce [ZDJĘCIA]

Tak kiedyś wyglądało leczenie w szpitalach [ZDJĘCIA]

Tak kiedyś wyglądało leczenie w szpitalach [ZDJĘCIA]

Niesamowite zdjęcia Krakowa z lat 70!

Niesamowite zdjęcia Krakowa z lat 70!