Donald Trump zarzucił kanclerz Niemiec Angeli Merkel, że...

Donald Trump zarzucił kanclerz Niemiec Angeli Merkel, że jest „więźniem” Rosji

Deborah Haynes, Bruno Waterfield

Polska

Aktualizacja:

Polska

Donald Trump zarzucił kanclerz Niemiec Angeli Merkel, że jest „więźniem” Rosji

©SAUL LOEB/AFP/EASTNEWS

Zdaniem przywódcy USA członkowie NATO powinni zwiększyć swoje wydatki na obronność do 4 proc. PKB
Donald Trump zarzucił kanclerz Niemiec Angeli Merkel, że jest „więźniem” Rosji

©SAUL LOEB/AFP/EASTNEWS

Obawiano się na szczycie NATO w Brukseli, że amerykański prezydent przypomni większości członkom Sojuszu, by zwiększyli nakłady na obronność do ustalonych 2 proc. PKB. Nie sądzono jednak, że Donald Trump podbije jeszcze stawkę, na dodatek wyjdzie z roli polityka i jak rasowy biznesmen w ostrych słowach będzie pouczał sojuszników.

Członkami NATO - również obecną na szczycie sojuszu brytyjską premier Theresą May - wstrząsnęła wypowiedź amerykańskiego prezydenta, w której zarzucił Angeli Merkel, że w kwestii dostaw gazu jest „więźniem” Rosji.


Trump wezwał też kraje członkowskie do podwojenia docelowego poziomu wydatków na obronę.

To nie wszystko. Raptem dwie godziny po ogłoszeniu wspólnie uzgodnionego komunikatu wszystkich 29 członków sojuszu, amerykański prezydent własnym komentarzem na Twitterze podważył treść tego oświadczenia.

Podwoić wydatki na obronność


W swoim wystąpieniu skierowanym do 28 przywódców krajów członkowskich zebranych na forum Rady Północnoatlantyckiej Trump wezwał państwa NATO do zwiększenia wydatków na cele wojskowe z 2 do 4 procent PKB. Sesja ta stanowiła główny punkt dwudniowego brukselskiego szczytu sojuszu. Odbywają się one co dwa lata. Obecny miał miejsce w nowej siedzibie NATO wzniesionej na obrzeżach Brukseli kosztem miliarda funtów. Jedno ze źródeł opisuje ton wystąpienia Trumpa jako „władczy”.

Rzecznik prasowa amerykańskiego prezydenta Sarah Huckabee Sanders potwierdziła, że Donald Trump wskazał, iż kraje członkowskie nie tylko nie wywiązują się ze swoich zobowiązań dotyczących przeznaczania 2 proc PKB na cele obronne, ale winny również zwiększyć odpowiednie wydatki do 4 proc.

- Prezydent Donald Trump pragnie, aby nasi sojusznicy w większym stopniu dzielili ten ciężar, a przynajmniej - jako minimum - wywiązywali się z już podjętych zobowiązań - tłumaczyła słowa prezydenta Huckabee Sanders.

Wspólny komunikat zawiera zobowiązanie do realizacji wspomnianego progu 2 proc w ciągu sześciu lat. Jednak Trump szybko wykorzystał media społecznościowe, aby zażądać „natychmiastowego” dojścia do tego poziomu. Szczyt NATO zakończył się wczoraj po południu.

Stany Zjednoczone są zdecydowanie największym płatnikiem. Finansują ponad jedną piątą całego budżetu NATO. Mają również najpotężniejsze siły zbrojne, a na obronę wydają 3.57 proc swojego dochodu narodowego. To więcej niż łączne wydatki wszystkich pozostałych członków sojuszu. Dla porównania - według prognoz tylko cztery inne państwa członkowskie, w tym Wielka Brytania, osiągną w tym roku 2-procentowy próg wydatków na obronę. Trzy kolejne kraje mają dążyć do osiągnięcia tego poziomu.

Podczas roboczej kolacji Trump naciskał na przywódców państw NATO, by spełnili własne obietnice. Później napisał na Titterze - Dlaczego tylko pięć z 29 krajów spełniło swoje zobowiązania? USA płacą za ochronę Europy, a potem tracą miliardy na handlu [z nią]. Musicie NATYCHMIAST, a nie do 2025 roku, osiągnąć poziom 2 proc.

Sekretarz generalny sojuszu Jens Stoltenberg oświadczył, że jego członkowie w dalszym ciągu skupiają się na wyznaczonym pierwotnie celu 2 proc PKB. - Od tego zacznijmy. Mamy do przejścia swoją drogę - zaznaczył na konferencji prasowej Stoltenberg.

Plany na dalszym planie


Kwestia żądań Donalda Trumpa przesłoniła to, co według założeń miało stać się głównym osiągnięciem szczytu - podpisanie 23-stronicowej deklaracji przedstawiającej plany sojuszu na najbliższa przyszłość. Wśród nich miedzy innymi - powiększenie zestawu środków i narzędzi służących przeciwdziałaniu rosyjskiej agresji, zwalczanie terroryzmu, a także zwiększenie wydatków na obronę.

Wcześniej, bo podczas środowej wspólnej kolacji przywódców NATO, premier May ostrzegła Trumpa, aby nie pozwalał Rosji rozbijać jedności Zachód, a podczas poniedziałkowego szczytu z Putinem w Helsinkach podjął temat ataku na byłego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala. Media skupiły się na innym incydencie, gdy amerykański prezydent wdał się w ostry spór z Angelą Merkel w kwestii niemieckich umów energetycznych z Rosją - jego zdaniem Niemcy są w tym przypadku „więźniem” Rosji.

Przywódcy krajów członkowskich NATO wyrazili zgodę na rozpoczęcie rozmów z Macedonią w sprawie przyjęcia tego kraju do sojuszu. Dzięki temu rozszerzy on swoje wpływy na Bałkanach, co z pewnością nie jest na rękę Moskwie. NATO wezwało wszystkie kraje, aby stale wywierały „stanowczy nacisk” na Koreę Północną w celu skłonienia jej do rezygnacji z programu nuklearnego. We wspólnym komunikacie sojusznicy wyrazili też zaniepokojenie zintensyfikowaniem przez Iran prób broni rakietowej.

Podczas mającego miejsce jeszcze przed rozpoczęciem szczytu wspólnego śniadania, Trump stwierdził, że Niemcy robią wszystko, aby doprowadzić do końca plany budowy gazociągu Nordstream. - Mieliśmy strzec się przed Rosją, a tu Niemcy płacą jej miliardy i miliardy dolarów rocznie [za gaz] - oświadczył Trump. I dodał, że w takiej sytuacji chronienie Niemiec przez USA stanowi „bardzo niewłaściwe” postępowanie.

Niemiecka kanclerz odpowiedziała przytykiem odnoszącym się do jej własnego życiorysu - Osobiście doświadczyłem, jak część Niemiec okupował Związek Radziecki - oświadczyła Merkel nawiązując do pierwszych 35 lat swojego życia, które spędziła w byłej NRD.

Ustawił Merkel i sojuszników


Wydatki sojuszu to sprawa niewątpliwe bardzo ważna. Analitycy są jednak zdania, że prawdziwym celem amerykańskiego prezydenta może okazać się dobicie „wielkiego targu” z Władimirem Putinem w kwestii Syrii.

Zdecydowany atak Trumpa na Niemcy - drugiego co do wielkości członka NATO - wprawił w zakłopotanie Jensa Stoltenberga i podkreślił, jak napięte stosunki panują między Waszyngtonem oraz jego sojusznikami. Ponadto jasno pokazał zrozumiałą determinację administracji amerykańskiej w kwestii zwiększenia wydatków na obronę poszczególnych członków NATO.
1 »

Komentarze (4)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Trump przycisnal Niemcy

& (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4

To jest normalne, ze USA finansuja NATO. To one chca tej faszyzujacej organizacji i wojny, ktore wywoluja sa ich. Nalezy bronic sie wylacznie przed USA niszczacymi caly swiat


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
znowu kacapy - trolle ??

antykacap (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

Jesteś kacapem moskiewskim czy byłym UBekiem ?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Właśnie

lolek (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

Zidiocenie Niemców sięgnęło zenitu ! Proroctwa mówią , że Niemców zostanie taka garstka , która pod rozłożystym dębem się zmieści !

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Bardzo dobrze

RomaRomn (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6

Juz dawno ktoś powinien potrząsnąć to zniwesiciala Europą!!
Tu bardziej sie prZejmują dewiatami niz normalnymi ludźmi. Tu zyje sie chwilą ,przyszłość ?? Nasz juz nie będzie.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo