Dopłaty do ekogrzania - w zawieszeniu

ASZ
NOWY TARG. - Byliśmy chwaleni za to, że jako pierwsi w województwie zajęliśmy się eliminowaniem niskiej emisji - mówi Dariusz Jabcoń, naczelnik referatu ds. ochrony środowiska w nowotarskim Urzędzie Miasta.

W tym momencie dobre działania Sejm nam poprzewracał... Tą przykrą dla miasta niespodzianką była dokonana z początkiem roku likwidacja gminnych funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Ucierpią wszystkie samorządy, które sensownie wykorzystywały te pieniądze.

Nowy Targ akurat od 2006 r., na mocy zarządzenia burmistrza, jako jedyne miasto na Podhalu, dopłacał do wymiany starych systemów grzewczych w budynkach mieszkalnych na nowsze i bardziej ekologiczne. Sąsiednie gminy, np. Nowy Targ i Czarny Dunajec, pomagały mieszkańcom w pozbyciu się azbestu.

Kwota, którą miasto miało rocznie do dyspozycji w ramach gminnego funduszu, sięgała 200 tys. zł. Fundusz tworzyły pieniądze odprowadzane do Urzędu Marszałkowskiego tytułem opłat "środowiskowych" i kar. Uiszczają te opłaty i kary wszystkie podmioty gospodarcze, które emitują zanieczyszczenia do atmosfery. Jeśli przykładowo rocznie odprowadzanych było takim trybem z miasta do województwa ok. 400 tys. zł, to - po podziale dokonanym przez marszałka - wracała do samorządu mniej więcej połowa wymienionej kwoty.

Przez niecałe trzy lata funkcjonowania programu udzielono w stolicy Podhala w sumie 104 dotacji do wymiany kotłów c.o. Poszło na to ponad 200 tys. zł. Program gwarantował mieszkańcom dopłaty w wysokości nawet 4,5 tys. zł. Zrobiona kiedyś symulacja pozwoliła wyliczyć, że w praktyce oznacza to wyeliminowanie z powietrza nad miastem rocznie ok. 3 ton pyłu zawieszonego. W Nowym Targu, który tak cierpi zimą z powodu kominowych wyziewów, jest to efekt niebagatelny. Systemy grzewcze były wymieniane z miejską dopłatą również w budynkach centrum. Na dofinansowanie czekały kolejne wnioski od zainteresowanych skorzystaniem z programu.

- W tym roku musieliśmy już zawiesić rozpoczęcie procedury w trzech przypadkach, a kilku kolejnym mieszkańcom poradziliśmy wstrzymanie się na razie ze składaniem wniosku o dotację - mówi naczelnik Jabcoń. - Zmiany do Ustawy o finansach publicznych uniemożliwiają dotowanie osób fizycznych przez samorządy. Urzędom nie wolno wypłacić ani grosza mieszkańcom, którzy chcą poprawiać stan środowiska, na przykład przez modernizację systemu ochrony środowiska, usunięcie azbestu czy budowę przydomowej oczyszczalni.

Zmiana zapisu w ustawie Prawo Ochrony Środowiska co prawda pieniędzy z opłat i kar całkiem samorządom nie zabrała, ale teraz są one przekazywane bezpośrednio do budżetu, bez możliwości dotowania "osób fizycznych". Samorządy pociesza nieco wieść, że już wszczęto procedury legislacyjne umożliwiające dotowanie mieszkańców, ale na razie zmiany spowodowały wyhamowanie lokalnych działań proekologicznych. To, co w Nowym Targu funkcjonowało na mocy zarządzenia burmistrza, teraz trzeba by wprowadzać na sesję rady i przyjmować uchwałą.

Magistrat zapewnia, że kiedy tylko stworzone zostaną możliwości ponownego dofinansowania ekoinwestycji, mieszkańcy zostaną o tym natychmiast powiadomieni. (ASZ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie