Downing Street przeprasza królową Elżbietę II. Opinia publiczna cały czas domaga się dymisji premiera Borisa Johnsona

Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska
Downing Street przeprasza królową Elżbietę II. Opinia publiczna cały czas domaga się dymisji premiera Borisa Johnsona
Downing Street przeprasza królową Elżbietę II. Opinia publiczna cały czas domaga się dymisji premiera Borisa Johnsona JACK HILL/AFP/East News
Udostępnij:
W wieczór przed pogrzebem księcia Filipa, gdy w Wielkiej Brytanii trwała żałoba narodowa, na Downing Street - w siedzibie premiera - odbyły się dwie imprezy z udziałem ok. 30 osób. Teraz kancelaria premiera przeprasza królową Elżbietę II.

Jak donosi „Daily Telegraph”, podczas twardego locdownu, w nocy przed pogrzebem księcia Filipa II, na Downing Street odbyły się dwie imprezy. Powodem było pożegnanie dwóch pracowników - dyrektora komunikacji Jamesa Slacka oraz jednego z fotografów premiera, którzy odchodzili z pracy.

Początkowo odbywały się oddzielnie - przy czym ta druga w piwnicy budynku, w słabo wentylowanym pomieszczeniu. Około północy obie połączyły się w jedną imprezę w ogrodzie Downing Street. Razem było tam wówczas ok. 30 osób.

Choć jak informuje rzecznik premiera, samego Borisa Johnsona nie było na miejscu, to opinia publiczna domaga się jego dymisji. Brytyjczycy coraz bardziej wzburzeni są kolejnymi medialnymi doniesieniami o łamaniu obostrzeń pandemicznych przez rząd.

- Jest głęboko godnym ubolewania, że miało to miejsce w czasie żałoby narodowej i Numer 10 (Downing Street 10, czyli biuro premiera – red.) przeprosił Pałac. Jak słyszeliście od premiera, przyznał on, że Numer 10 powinien zachowywać najwyższe standardy. Premier wziął odpowiedzialność za rzeczy, które nam się nie udały - oświadczył w piątek rzecznik prasowy Johnsona.

Zapytany, dlaczego to biuro przeprosiło, a nie szef rządu osobiście, odpowiedział, że premier już wcześniej przeprosił Pałac osobiście. - Zdajemy sobie sprawę z tego, że opinia publiczna jest oburzona faktem, że spotkania na Downinig Street odbyły się w trakcie żałoby narodowej - dodał.

- To pokazuje, jak poważnie Boris Johnson zdegradował urząd premiera. Konserwatyści zawiedli Wielką Brytanię. Przeprosiny to nie jedyna rzecz, jaką premier powinien dziś zaoferować Pałacowi. Boris Johnson powinien zrobić przyzwoitą rzecz i zrezygnować – ocenił. przywódca Partii Pracy Sir Keir Starmer.

Restrykcje i żałoba narodowa

Ale jak podkreśla "Daily Telegraph", w najnowszej sprawie szczególnie istotny jest kontekst. Oprócz tego, że w tym samym czasie trwała żałoba narodowa po śmierci księcia Filipa, to rodzina królewska dopasowując się do rządowych restrykcji ograniczyła liczbę uczestników pogrzebu do zaledwie 30 osób.

Najbardziej przejmującą sceną był obraz królowej Elżbiety II, która z powodu przestrzegania zasad dystansu społecznego siedziała w kaplicy na zamku w Windsorze samotnie.

"Królowa siedziała samotnie w żałobie, jak wielu w tamtych czasach, z osobistą traumą i poświęceniem, aby przestrzegać zasad w interesie narodowym. Nie mam słów na kulturę i zachowanie pod Numerem 10, a odpowiedzialność za to ponosi premier" - oświadczyła wiceliderka opozycyjnej Partii Pracy Angela Rayner.

Na Twitterze wiele osób - polityków, komentatorów politycznych, dziennikarzy oraz zwykłych obywateli udostępnia zdjęcie królowej Elżbiety:

Przypominając, podczas imprezy w Wielkiej Brytanii nie wolno było się spotykać w celach towarzyskich w pomieszczeniach zamkniętych, z wyjątkiem członków własnego gospodarstwa domowego lub tzw. bańki wsparcia, zaś na otwartym powietrzu, w tym w przydomowych ogrodach, możliwe były spotkania maksymalnie sześciu osób lub dwóch gospodarstw domowych.

To już kolejna wpadka

Od kilku dni Brytyjczycy słyszą o kolejnych wyczynach Johnsona i jego rządu. Wiadomo w sumie o 12 spotkaniach towarzyskich, nieformalnych przyjęciach lub imprezach organizowanych podczas lockdownów na Downing Street, w ministerstwach czy w siedzibach Partii Konserwatywnej.

W poniedziałek wieczorem stacja ITV opublikowała e-mail wysłany przez prywatnego sekretarza Johnsona, Martina Reynoldsa do ponad stu pracowników Downing Street, w którym zachęca ich, by skorzystali z ładnej pogody i przyszli na spotkanie przy drinkach w ogrodzie rezydencji premiera.

Całe wydarzenie miało miejsce 20 maja 2020 r. W tym samym czasie w Wielkiej Brytanii obowiązywał pierwszy lockdwn, podczas którego restrykcje covidowe zezwalały na spotykanie się na świeżym powietrzu z maksymalnie jedną osobą spoza własnego gospodarstwa domowego.

"Cześć wszystkim! Po tym niezwykle pracowitym okresie pomyśleliśmy, że byłoby miło wykorzystać piękną pogodę i spotkać się na kilka społecznie zdystansowanych drinków w ogrodzie Numeru 10 dziś wieczorem. Dołączajcie do nas od 18:00 i przynieście własny alkohol!" – napisał Reynolds.

Jak podaje ITV, ostatecznie na spotkanie przyszło ok. 40 osób, w tym premier Boris Johnson i jego ówczesna narzeczona, a obecnie żona.

Skandal określany przez niektórych „partygate” może stać się punktem zwrotnym dla Johnsona., ponieważ niektórzy członkowie rządzącej Partii Konserwatywnej, do której on należy, twierdzą, że musi zrezygnować z urzędu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Prezydent Duda w ukraińskim parlamencie

Wideo

Materiał oryginalny: Downing Street przeprasza królową Elżbietę II. Opinia publiczna cały czas domaga się dymisji premiera Borisa Johnsona - Polska Times

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie