Dożynki w Brzuchani

Redakcja
- Serdecznie witam wszystkich na tegorocznych dożynkach. Jestem niezmiernie rad, iż udało się zorganizować je na naszej, miechowskiej ziemi. Nie można ukrywać, że utraciły one swój obrzędowy charakter, a nawet są rejony, gdzie w ogóle się już nie odbywają. Taki czas nam nastał... Tym większa więc radość, że odbywają się one w naszej, miechowskiej gminie, że tutaj dożynkowe tradycje są nadal kultywowane. Za chwilę wręczymy naszemu gospodarzowi wieniec symbolizujący zwieńczenie rocznego trudu żniwnym plonem. Choć niezbyt w tym roku obfitym. A potem zapraszamy do wspólnego śpiewania, poczęstunku i zabawy - społeczność wsi i zaproszonych gości z powiatu oraz ościennych gmin powitał w obecności starościny dożynek 2000, Mirosławy Krzywdy, starosta Jan Podyma. Po czym wręczony został burmistrzowi Włodzimierzowi Mielusowi symboliczny bochen chleba.

(WOJ)

 - Dzielcie go sprawiedliwie, po gospodarsku i by nikomu naszego powszedniego nie brakło.
 Już z daleka widać było zieloną bramę z napisem "Dożynki gminne - Brzuchania 2000", spory tłum pośród parkujących, gdzie tylko wolne miejsce się znalazło aut oraz proscenium okazałe przed remizo-świetlicą OSP.
 Włodarz miechowskiej ziemi podziękował starostom za chleb, a rolnikom za upór, cierpliwość i pracowitość podczas niełatwej, tegorocznej batalii żniwnej.
 _- Po przeszło 10 latach nasza gmina powraca do chlubnej tradycji dożynkowej. Ten żniwny rok był dla rolników niełatwym sprawdzianem. Susze, upały, a później ulewy przeszkadzały w należytej dbałości o uprawy. Ciężko było dla wszystkich, a i plon nie taki, jakiego by się pragnęło. Ale na szczęście mamy to już za sobą. I z tego, co zebrano także trzeba się dziś radować - _powiedział burmistrz Włodzimierz Mielus.
 Złożono w kolejności wieńce dożynkowe,a jeden z nich (Koła Gospodyń Wiejskich w Zarogowie) podarowany został staroście powiatu Zygmuntowi Szopie.
 A potem już część artystyczna poprzedzana dowcipną konferansjerką Bartka Soczówki. Najpierw wystąpiły szkolne zespoły folklorystyczne: "Szkolniacy" z Pojałowic oraz "Podkówki" z Jaksic, które dowieziono tu lśniącym nowością gimbusem w kolorze _yellow, _darem byłego ministra MEN, który będzie utrzymywany za pieniądze gminy.
Wzbudzał on zresztą zrozumiałe zainteresowanie.
 Wystąpiło także KGW z Zarogowa, KGW "Pojałowianki" z Pojałowic oraz orkiestra dęta "Nasiechowianka" z Nasiechowic, założona w 1995 roku.
 Nie obyło się bez poczęstunku wyeksponowanego na kilkunastu stołach i oczywiście zabawy tanecznej. I bawiono się jeszcze długo owego niedzielnego popołudnia i wieczoru. Bo pogoda dopisała nad wyraz organizatorom, gospodarzom, starostom, wszystkim.

(WOJ)

Zdjęcia: KM

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie