Drogie widoki z Kopca Kościuszki. Będzie taniej? A sam zabytek jest bliżej wyczekiwanego remontu

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Kopiec przyciąga możliwością podziwiania niesamowitej panoramy, zwłaszcza przy dobrej widoczności Adam Wojnar
By wspiąć się na Kopiec Kościuszki i popatrzyć z niego na Kraków trzeba zapłacić 18 zł za bilet normalny czy 14 zł za ulgowy. W tej cenie odwiedza się również wystawę poświęconą Kościuszce, ale innej opcji po prostu nie ma. Pojawiają się głosy, że to drogo, niektórzy zawracają sprzed kasy...

FLESZ - Minimalna płaca w górę

Wejście na inne krakowskie kopce jest bezpłatne. Natomiast chcący obejrzeć panoramę miasta, szczyty Tatr i Babiej Góry z Kopca Kościuszki - muszą kupić bilet. W cenie jest nie tylko sama możliwość wspięcia się na górę, również zwiedzanie Muzeum Kościuszkowskiego pod kopcem (możliwości zwiedzania wystaw nie ma przy żadnym innym krakowskim kopcu). Teraz do obejrzenia jest tam nowo otwarta wystawa stała i opiekunom tego miejsca zależy, by przychodzący na kopiec się nią zapoznali. Wpływy z biletów są przeznaczane na utrzymanie w dobrym stanie kopca i muzeum, miejsca pamięci historycznej.

Odwiedzający zwracają jednak uwagę, że muzeum trzeba przemierzyć za każdym razem, gdy chce się popatrzeć na Kraków z góry. I za każdym razem wydać na bilet. Normalny kosztuje 18 zł, ulgowy 14 zł. Rodzinne bilety są teraz po 40 zł (do 4 osób) lub 60 zł (do 6 osób). Każdy z biletów podrożał po otwarciu nowego muzeum.

- Wystawę wystarczy przecież obejrzeć raz, a na kopiec chciałoby się przyjść częściej, w ramach spaceru - słyszymy od przychodzących w to miejsce. Pytają oni, czy nie można wprowadzić tańszego biletu na sam kopiec i może oddzielnego wejścia.

Leszek Cierpiałowski, dyrektor biura Komitetu Kopca Kościuszki informuje, że rzeczywiście ma się pojawić takie rozwiązanie - gdy skończy się remont Kaplicy bł. Bronisławy u stóp kopca. Tam wcześniej było wejście i planuje się je przywrócić.

- Kaplica wewnątrz jest pięknie wyremontowana i chcielibyśmy ją już udostępniać. Ale teraz planujemy remont konserwatorski z zewnątrz, na który dostaliśmy dofinansowanie ze Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa. Więc będziemy się musieli dopiero rozmówić z wykonawcą, czy nie zrobiłby ekstra wejścia do kaplicy na czas prac, zabezpieczonego tunelu. Ale trudno powiedzieć, czy to będzie możliwe - przyznaje dyr. Cierpiałowski.

Te planowane prace mają obejmować m.in. remont zewnętrznej elewacji kaplicy, nawierzchni wokół, wymianę pokrycia dachowego i są rozłożone na dwa lata. Komitet Kopca Kościuszki musi na początek przeprowadzić przetarg. W ciągu około dwóch miesięcy powinien być znany wykonawca, wtedy też KKK ustali z nim, czy jest skłonny zapewnić wejście odwiedzających do kaplicy podczas prac. Jeśli tak, byłoby ono dostępne za około dwa miesiące. - A jeżeli to się nie uda, to tegoroczne prace skończą się koło listopada, wtedy dopiero byłaby możliwość wejścia do kaplicy - mówi Leszek Cierpiałowski.

Gdy już zacznie funkcjonować wejście przez kaplicę, jest też szansa na tańsze bilety. Ta kwestia na razie nie jest ustalana. - Ale myślę, że na pewno bilet na sam kopiec byłby tańszy o jakieś 50 procent w stosunku do obecnych biletów - mówi dyrektor Cierpiałowski. - A skoro rzeczywiście są takie głosy osób, które już obejrzały wystawę, a lubią odwiedzać kopiec dla widoków, to może spróbujemy rozważyć np. wprowadzenie imiennego karnetu, ze zniżką na kolejne wejścia - dodaje dyrektor.

Jak się jeszcze okazuje, dla miłośników kopca ewentualnie można by udostępnić przejście boczne z pominięciem wystawy, pochylnią, obecnie niewykorzystywane. - Tylko że cały czas nam jednak zależy na tym, żeby rozreklamować muzeum i żeby ludzie jak najwięcej dowiedzieli się o Tadeuszu Kościuszce. A kopiec jest tylko wisienką na torcie przy tym zwiedzaniu - podkreśla przedstawiciel KKK.

Jesienny Kraków widziany z góry. Wspaniałe, kolorowe widoki ...

Dodajmy jeszcze, że wraz z otwarciem wejścia przez kaplicę ma być rozważany powrót do nocnego odwiedzania kopca w ciepłych miesiącach, z którego KKK zrezygnował pięć lat temu. Wtedy zainteresowane odwiedzinami po zmroku były tylko pojedyncze osoby, więc komitet najpierw musi się zorientować, czy w ogóle będą chętni.

Od lat mówi się o pilnie potrzebnym remoncie Kopca Kościuszki. Ten zabytek spęczniał, skręca się w dwie strony, od zakończenia naprawy w 2002 r. zmalał. Trzeba go „odchudzić”, musi stać się lżejszy, żeby był stabilny. Plan jest taki, że m.in. zostanie rozebrana górna, nieoryginalna część kopca i usypana na nowo. Obiekt ma zostać obłożony siatkami wypełnionymi tłuczniem i humusem, po czym obsypany ziemią i obsiany trawą. Ratowanie kopca może kosztować od kilkunastu do ponad 20 mln zł.

- I tu nastąpił postęp - mówi teraz Leszek Cierpiałowski. Przekazuje, że została uzgodniona z miejskim konserwatorem dokumentacja dla remontu i w tym lub przyszłym miesiącu KKK zamierza złożyć gotowy już projekt do magistrackiego Wydziału Architektury, z wnioskiem o pozwolenie na budowę. Komitet musi jeszcze znaleźć źródło finansowania remontu, liczy, że uda się skorzystać ze środków unijnych. Jeśli by się to udało, prace mogłyby się zacząć w przyszłym roku.

Wideo

Materiał oryginalny: Drogie widoki z Kopca Kościuszki. Będzie taniej? A sam zabytek jest bliżej wyczekiwanego remontu - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie