Duda, to się uda. Jak młodzi zamienili Bronka na Janosika

Maciej Makowski
Grzegorz Piątkowski i Ksawery Sobieraj. Organizatorzy akcji „Andrzej Musisz!”
Grzegorz Piątkowski i Ksawery Sobieraj. Organizatorzy akcji „Andrzej Musisz!” Fot. Michał Gąciarz
Udostępnij:
Zbuntowani i zniechęceni przesądzili o zwycięstwie Andrzeja Dudy. Często nie liczył się dla nich światopogląd i polityczne upodobania. Górę wzięło poczucie odrzucenia przez polityczne elity. W krakowianinie dopatrzyli się Janosika, który wywróci do góry nogami establishment i zreformuje kraj.

Pierwszy gwóźdź do trumny urzędującego prezydenta. „Chodź, szogunie” woła w japońskim parlamencie Bronisław Komorowski do towarzyszącego mu szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisława Kozieja. News idzie w świat, a sieć zalewają memy: „Cesarz i jego szogun” – podpis pod zdjęciami Komorowskiego i Kozieja, „Uzyskałem obietnicę rządu Japonii, że w razie eskalacji konfliktu z Rosją, wypożyczą nam Godzillę” – drwią internauci. Jest luty i nie jest jeszcze źle.

Dwa miesiące później, według sondażu Millward Brown, 44 proc. ankietowanych przed 34 rokiem życia deklaruje poparcie dla Bronisława Komorowskiego. Do czasu.

Kolejnym gwoździem staje się młody, niepozorny chłopak w zielonej koszulce. – Zmień pracę i weź kredyt – doradza mu prezydent na finiszu kampanii wyborczej. W internecie znowu robi się gorąco. Na facebookowym profilu „Razem przeciwko Komorowskiemu” coraz odważniej szaleją wszyscy niezadowoleni i zgorzkniali.

Wśród nich zagorzali „pisowcy”, byli „platformersi”, „korwinowcy”, a nawet zwolennicy legalizacji marihuany. – Moi znajomi też. A przecież ostatnia rzeczą, o którą bym ich posądzał, to miłość do Jarosława Kaczyńskiego i spółki – nie kryje zaskoczenia Paweł Adamiec, student prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim i zwolennik Andrzeja Dudy.

– To był przełom – dodaje. – Ludzie przestali wierzyć w bajkę rządzących: Jesteśmy oddzieleni murem od obywateli, ale i tak boicie się PiS, dlatego możemy robić, co nam się podoba – kwituje.

Był jeszcze jeden gwóźdź. Program „Tomasz Lis na żywo”. Dziennikarz i aktor Tomasz Karolak cytują fałszywe konto Kingi Dudy: „Tata mówi, że jak zostanie prezydentem, odda Oscara Amerykanom. Prawda ważniejsza od jakieś tam nagrody z żółtej blachy”.

Krakowscy studenci są wściekli. :– Oglądałem i własnym oczom nie wierzyłem – mówi Bartek, student prawa UJ. – Wszyscy wiedzieliśmy, że jest to fejkowe konto. A dwóch facetów w telewizji znęcających się nad mądrą i ładną 20-latką to już przesada – dodaje.

W internecie huczy coraz głośniej. Młodzi ludzie zmęczeni niekończącymi się kłótniami tych samych polityków i ekspertów od lat brylujących na szklanym ekranie, błyskawicznie podejmują polemikę między sobą. Zabierają głos w sieci.

Media społecznościowe, gdzie do tej pory rządzili zwolennicy Korwina, stają się niespodziewanie jednym z najważniejszych narzędzi sztabu Andrzeja Dudy. A facebookowy profil polityka, który ruszył zaraz po ogłoszeniu przez PiS swojego kandydata na prezydenta, staje się coraz bardziej popularny. Zwycięstwo, w które wątpili na początku nawet partyjni koledzy Dudy, wydaje się coraz bardziej realne.

Co ciekawe, profilu nie prowadzi żaden profesjonalista od social media, tylko Maciej Faber, 22-letni student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. I, jak sam przyznaje, trochę z przypadku. –Do biura przyszedłem na staż. Chciałem się przekonać, jak wygląda zaplecze kampanii – mówi. – I nagle ludzie zaczęli zasypywać nas pytaniami. Tysiące wiadomości każdego dnia. Większość od młodych wyborców.

Ostatecznie, mimo że wcześniej nie popierał żadnej konkretnej partii, postanawia oddać głos kandydatowi PiS.

Młodzi się rozkręcają. – Dyskusja Andrzeja Dudy z internautami na popularnym portalu Wykop.pl ma ponad 170 tysięcy odsłon. To świetny wynik – zauważa Maciej Michałowski, działacz Forum Młodych PiS z Krakowa.

Nagle okazuje się, że to nie kandydat PiS, ale Bronisław Komorowski i jego „szogun” stają się, jak mówią najmłodsi wyborcy, symbolem „obciachu”.

Pomysłów na walkę o zwycięstwo nie brakuje. Mają je m.in. Grzegorz Piątkowski, prawnik i historyk oraz Ksawery Sobieraj, student politologii, którzy nie chcą się obudzić w państwie, gdzie ZUS przestaje płacić ludziom pieniądze. Biorą puste kartki i piszą na nich hasło „Andrzej musisz!”. Do internetu trafia film: „Nie chcę wstydzić się za szoguna. Andrzej Musisz!, Chcę prezydenta, który słucha Polaków, a nie tylko podpisuje ustawy. Andrzej Musisz!”.

Efekt jest piorunujący: – Skala niebywała– nie ukrywają autorzy. Przez dwa miesiące na youtubie film ogląda ponad 23 tys. osób. – Na Facebooka otrzymaliśmy setki zdjęć z całej Polski. Zwykli ludzie, niezwiązani z żadną opcją polityczną, wyrażali swoją frustrację i pragnienie zmian, trzymając kartki z napisem „Andrzej musisz!” – opowiada Grzegorz Piątkowski.

Dla porównania, filmy „Bronek musisz” z udziałem m.in. Andrzeja Wajdy i Przemysława Salety obejrzało niecałe 2,5 tys. osób. Skąd tak małe zainteresowanie?

Odpowiedzią może być Paweł Kukiz. Zdaniem prof. Kazimierza Kika, politologa z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, znany muzyk stworzył polityczny wiatr korzystny dla Andrzeja Dudy, wynikający z pogłębienia atmosfery odrzucenia dla rządzącego establishmentu.

Przyciągnął do siebie wyborców Komorowskiego, którzy w końcu mogli zagłosować przeciwko wszystkim. – Gdy raz się odchodzi, potem już nie wraca__– zauważa. Dlatego część wyborców Komorowskiego w drugiej turze zagłosowała na kontrkandydata z PiS. Efekt? Wśród grupy wiekowej 18-29 Andrzej Dudat uzyskuje w II turze 61 proc. głosów.

Co łączy jego nowych wyznawców? Przed wszystkim bunt i niechęć do długiego czekania na zmiany. Chcą ich teraz. –Kiedy słyszymy, że znajomi z Holandii już w czasie studiów dostają za pracę w zawodzie 30 euro za godzinę, to nóż nam się w kieszeni otwiera– mówią. Wśród nich są i tacy, jak Alicja Ryczaj z Krakowa, która od razu doceniła elokwencję prawnika z doktoratem. Nie ukrywała jednak zaskoczenia, gdy jej znajomi, którzy wcześniej PiS nazywali „ciemnogrodem”, dzwonili i mówili, że cieszą się ze zwycięstwa Dudy. Jednym z nich był Michał, dla którego kandydat PiS przestał mieć twarz Antoniego Macierewicza. – W pierwszej turze głosowałem na Kukiza. W drugiej na Dudę. Miałem dość buty i arogancji rządzących – twierdzi zwolennik partii rządzącej.

Socjologowie podkreślają, że Duda wygrał dzięki internetowi. Dziś oficjalny fanpage prezydenta elekta „polubiło” już ponad 200 tys. osób. Trzy razy więcej „lajków” ma Janusz-Korwin Mikke, ale on pracował na to latami.

***

Andrzej Duda zdobył 51,55 proc. głosów,

Bronisław Komorowski – 48,45 proc. Za zmianą w Pałacu Prezydenckim opowiedziało się 8,6 mln Polaków, obecny jego lokator zebrał o ponad 500 tys. głosów mniej.

Małopolska tradycyjnie głosowała na kandydata PiS. Jego przewaga nad urzędującym prezydentem w samej Małopolsce sięgnęła 400 tys. głosów. W powiecie limanowskim Dudę poparło ponad 80 proc. mieszkańców, w tym w gminie Laskowa ponad 90 proc., a we wsi Krosna prawie 95 proc. W powiecie nowosądeckim Duda dostał 79,2 proc., w dąbrowskim – 78,4 proc. Tylko w Krakowie Komorowski miał lepszy wynik od Dudy, ale zaledwie o 20 tys. głosów. We wszystkich poprzednich wyborach Platforma Obywatelska i jej kandydaci dominowali w stolicy naszego regionu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie