Duża rodzina znaczy dużo radości

Katarzyna HołujZaktualizowano 
Magda Obajtek z dziećmi MACIEJ HOŁUJ
Sylwetki. Magdalena Obajtek i Magdalena Kiszka mają po kilkoro dzieci. Dziś takie modele rodzin są mało popularne, ale one wcale nie marzyły o jedynakach. I są szczęśliwe, choć macierzyńskie obowiązki nie zostawiają im wiele czasu dla siebie. Czasem nawet wcale.

Magdalena Obajtek
- Pamiętam taki Dzień Matki, kiedy zaliczyłam cztery akademie. I każda była tak samo ważna. W tym roku od najstarszej córki dostałam laurkę ze słowami: "Dziękuję, że zawsze jesteś". Nie trzeba nic więcej... - mówi Magda Obajtek, 31-latka z Myślenic, mama czwórki dzieci: Jagody (11 lat), Mai (10 lat), Oliwiera (7 lat) i Róży (5 lat).

Kiedy idą razem na zakupy, a dzieci wpakują się na sklepowy wózek lub do jego środka, bywa, że nie ma gdzie włożyć zakupów. Ale to jest to, o czym Magda zawsze marzyła.

Jagodę urodziła jako 20-latka. Już wtedy wiedziała, że chce mieć dużą rodzinę. Zdecydowanie większą niż model 2+1.
- Zawsze miałam "parcie" na dzieci. Chciałam odbudować rodzinę, bo z 5-osobowej, którą miałam zostałam sama - mówi.

Zdaje sobie sprawę z tego, że taka postawa wśród jej rówieśników nie jest popularna, ale jak mówi, nie ma sensu szykanować kogoś za to, że nie chce mieć dzieci. - Ja byłam gotowa, mając lat 19, ale wiem, że są osoby, które mają po 40 lat i tego nie czują.

Zdaje też sobie sprawę z tego jak bywają postrzegane rodziny takie jak jej. - Koleżanka, która też ma czworo dzieci opowiadała jak chcąc załatwić wczasy dla swojej rodziny usłyszała, że są oferty dla rodzin 2+2, ale reszta to już… patologia
- śmieje się.

Fakt, że po maturze wyszła za mąż i w niedługim odstępie czasu urodziła dwie córki nie przeszkodził jej w rozpoczęciu i ukończeniu studiów. Studiowała zaocznie. - Po maturze nawet nie szukałam pracy. Już na początku postanowiłam, że chcę być z dziećmi jak najwięcej. Pierwszy ich krok, pierwsze słowo, tego nikt mi nie odda.

Teraz robi jednocześnie dwa kierunki studiów podyplomowych. I pracuje zawodowo, choć dopiero od dwóch lat. Zakładając własną działalność znów myślała o dzieciach, swoich, ale i pozostałych, bo stworzyła klub dla dzieci. Dzięki pracy, którą wykonuje może mieć dzieci przy sobie.

Teraz, zwłaszcza kiedy dzieci są starsze, może pozwolić sobie na wolne chwile spędzone poza domem. Wychodzi z mężem lub sama. Najchętniej potańczyć, bo uwielbia taniec.

- Wisienką na torcie jest dobry tata. Mimo że poznałam męża w VIII klasie podstawówki i wtedy nie myślałam o tym czy będzie dobrym ojcem, to sprawdza się w 100 procentach. Dzieci powinny mieć tatę, a mama powinna mieć kochającego mężczyznę, żeby nie słyszała w domu tylko "mamo!", ale również "kochanie!".

Wzorem była i pozostaje dla niej własna mama, która zmarła kiedy Magda miała 16 lat. Jeszcze wcześniej straciła rodzeństwo. - To jaka była mama, jest dla mnie najważniejsze i w najtrudniejszych momentach myślę o tym, że skoro ona dawała sobie radę, ja tym bardziej muszę.

Daje sobie radę z wieloma rzeczami. Praca, studia, szkoła dzieci (a właściwie szkoły, bo jest jeszcze muzyczna), działalność w radach rodziców, wreszcie w fundacji wspomagającej dzieci, którą założyła z przyjaciółką. Organizacja czasu i pracy nigdy nie stanowiła jednak dla niej problemu.

W macierzyńskich obowiązkach, jak wiele matek, które mają więcej niż jedno dziecko, "wyluzowała" dość szybko. Najpierw przestała prasować pieluchy tetrowe po obydwu stronach, a potem ostatecznie się z nimi pożegnała. Przyznaje, że dużo ważniejszy od okruchów na stole czy podłodze jest dla niej czas spędzony z dziećmi.

Jest absolutnie pewna, że czas odkąd wyszła za mąż i została mamą wykorzystała w 100 procentach dobrze. - Może jedyne czego czasem żałuję, to że nie mam czasu na czytanie.

Magdalena Kiszka
Druga z naszych bohaterek też ma 31 lat. To Magda Kiszka, mama Leona (5 lat), Zosi (4 lata) oraz Julka (1,5 roku).

Również zna anegdoty związane z wielodzietnością, a nawet mimowolnie stała się bohaterką jednej z nich. - Będąc z dziećmi nad morzem, pewien mężczyzna na nasz widok powiedział do kogoś: "patrz ile dzieci". Wtedy Leon, mój syn słysząc to, powiedział do mnie rozglądając się: "Mamo, tu gdzieś jest dużo dzieci" - opowiada ze śmiechem.

Wie, że wśród swoich rówieśniczek jest w mniejszości, ale jest szczęśliwa, że spotkała mężczyznę, który tak jak ona chciał założyć rodzinę i nie szukał wymówek. - Jeśli ktoś twierdzi, że świadomie nie chce mieć dzieci, to tak naprawdę nie wie z czego rezygnuje.

Ja sama o rodzicielstwie mówię tak: "Nie ma żartów. Jest zabawa". Bo z jednej strony, kończy się beztroska, a za dzieci trzeba wziąć odpowiedzialność, ale z drugiej - dają tyle momentów radości i wzruszeń, często nieoczekiwanych.

Przez urodzeniem dzieci prowadziła intensywne życie, nie tylko studiowała, ale należała do zespołu Noro Lim, w którym grała na wiolonczeli. Koncertowała w całym kraju. Tamto życie zamieniła na niemniej intensywne, pełnoetatowe życie mamy.

Jeśli gdzieś w niej odzywa się tęsknota, to za graniem.

- Co innego jest pójść na próbę, a co innego wyjąć instrument w domu i grać. Do tego potrzeba skupienia i ciszy.

- Mam wrażenie, że to co mnie mija teraz, przenosi się na okres późniejszy. Kiedy bezdzietni znajomi wychodzą wieczorem, a ja wtedy kładę dzieci spać i zastanawiam się kiedy sama będę się wreszcie mogła położyć, nie odczuwam z tego powodu żalu.

To co robię teraz ma po prostu inną wartość.

Będąc w drugiej ciąży zrobiła studia podyplomowe, a od niedawna w wolnych chwilach projektuje kolorowe pufy dla dzieci.
Na razie jednak wolne chwile są w życiu Magdy zdecydowanie towarem deficytowym.

Cieszy się za to, że mąż, kiedy wieczorami wraca z pracy, nie zalega na kanapie, ale włącza się w opiekę nad maluchami.

- Jest świetnym ojcem. Wiele rzeczy, których mnie jako pedagogowi się nie udaje, jemu wychodzi "od ręki" - chwali go.

- Chwile wieczorem, kiedy jestem razem z dziećmi nazywam "gniazdowaniem" i należą one do moich ulubionych. Nic nie zakłóca naszego spokoju, nikt nie dzwoni, jesteśmy w domu. Jest poczucie bezpieczeństwa i żadnego przymusu bycia razem, tylko chęć i radość z tego - mówi Magda.

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3