"Duże zwierzę" przed premierą

Redakcja
"Odważyłem się zrobić film poetycki (...). Stąd próba opisu pewnych relacji nie przez słowa, a przez atmosferę". Tak swój najnowszy film "Duże zwierzę" ocenia Jerzy Stuhr. Gorące reakcje publiczności na festiwalach w Karlovych Varach i Kazimierzu nad Wisłą, jak również przyznane tam nagrody potwierdzają trafność artystycznego wyboru reżysera. Jerzy Stuhr zawsze podkreślał wagę swej współpracy z Krzysztofem Kieślowskim, która w niebagatelny sposób odcisnęła się na jego osobistych przemyśleniach i zawodowych poczynaniach. Magia przestrzeni filmowej pozwoliła na jeszcze jedno spotkanie obu artystów i przyjaciół. Scenariusz w oparciu o opowiadanie Kazimierza Orłosia "Wielbłąd" napisał w 1973 roku Kieślowski. Jednak ówczesne władze nie dopuściły nawet do rozpoczęcia projektu. Groźna wydawała się wieloznaczność historii. Sawicki (Jerzy Stuhr), szanowany obywatel małego miasteczka, przygarnia któregoś dnia pojawiającego się nie wiadomo skąd wielbłąda, którym opiekuje się wraz z żoną (Anna Dymna). Wrogie reakcje ziomków piętrzą niecodzienne wydarzenia. Pozorna prostota pomysłu kryje mnogość interpretacji. Sugestia, iż jest to film o tolerancji, nie wypełnia wszystkich możliwych odczytań. Jej sens - jak w symbolicznej przypowieści - otwiera się w każdym indywidualnym przeżyciu. Specjalne pokazy przedpremierowe odbędą się w "Wandzie" 18, 19 sierpnia (godz. 23.00) i 21 sierpnia (godz. 20.15).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie