Dwie protezy

Redakcja
Stomatolodzy pytają: skąd na to pieniądze? (INF. WŁ.) Od stycznia przyszłego roku każdy ubezpieczony będzie mógł domagać się od stomatologa większej liczby świadczeń medycznych niż obecnie - postanowił minister zdrowia. - Cóż z tego, że jest nowe prawo, skoro na leczenie zębów już teraz brakuje pieniędzy, a w przyszłym roku ma ich być jeszcze mniej - odpowiadają stomatolodzy. W Małopolsce średni czas oczekiwania na protezę wynosi... 7,5 miesiąca, leczeniem ortodontycznym objęte jest zaledwie co trzecie dziecko, które na aparat czeka średnio 6,5 miesiąca. W innych województwach sytuacja jest jeszcze gorsza; z danych resortu zdrowia wynika, że Małopolska zalicza się do grupy regionów o najwyższym poziomie usług stomatologicznych.

Minister zarządził od nowego roku

Minister zarządził od nowego roku

Stomatolodzy pytają: skąd na to pieniądze?

 (INF. WŁ.) Od stycznia przyszłego roku każdy ubezpieczony będzie mógł domagać się od stomatologa większej liczby świadczeń medycznych niż obecnie - postanowił minister zdrowia. - Cóż z tego, że jest nowe prawo, skoro na leczenie zębów już teraz brakuje pieniędzy, a w przyszłym roku ma ich być jeszcze mniej - odpowiadają stomatolodzy. W Małopolsce średni czas oczekiwania na protezę wynosi... 7,5 miesiąca, leczeniem ortodontycznym objęte jest zaledwie co trzecie dziecko, które na aparat czeka średnio 6,5 miesiąca. W innych województwach sytuacja jest jeszcze gorsza; z danych resortu zdrowia wynika, że Małopolska zalicza się do grupy regionów o najwyższym poziomie usług stomatologicznych.
 Nowy wykaz podstawowych świadczeń stomatologicznych zajmuje blisko 3 strony; 1 stycznia zastąpi on znacznie krótszy katalog zawarty w rozporządzeniu z 2 listopada 1998 r. W nowym rozporządzeniu minister uregulował prawo ubezpieczonego do protez: jak dotąd ubezpieczony ma prawo do jednej (!) protezy raz na 5 lat; za drugą musi zapłacić. Od nowego roku może domagać się dwóch protez - górnej i dolnej - również raz na 5 lat.

 Od stycznia pacjent będzie mógł też domagać się bezpłatnego znieczulenia miejscowego (powierzchniowego). Znacznie poszerzono również zakres zabiegów związanych z leczeniem próchnicy, leczeniem korzeniowym oraz leczeniem ortodontycznym wad zgryzu dzieci i młodzieży.
 Znacznie wydłużono także listę materiałów stomatologicznych, które od 1 stycznia mają być stosowane przez dentystów w ramach ubezpieczenia. Znalazły się na niej materiały bardziej nowoczesne niż dotąd stosowane.
 Niepokój stomatologów budzi umieszczenie w nowym wykazie podstawowych świadczeń tzw. leczenia protetycznego w obrębie twarzoczaszki. Chodzi o skomplikowane zabiegi chirurgiczne, które mogą być przeprowadzane wyłącznie w specjalnie wyposażonych gabinetach; w Małopolsce jest tylko 10 chirurgów przygotowanych do ich wykonywania. - Tymczasem z rozporządzenia wynika, że zabiegi te mają być wykonywane w każdym gabinecie, który ma kontrakt z kasą chorych- mówi jeden z krakowskich chirurgów szczękowych.
 Stomatologów najbardziej niepokoi jednak inne pytanie: czy będą pieniądze na realizację nowych przepisów? W myśl założeń reformy, na stomatologię miało być przeznaczane 5 procent budże-
tu kas chorych. W rzeczywistości są to znacznie mniejsze kwoty. Np. w Małopolsce w tym roku na stomatologię przeznaczono 3,5 proc. budżetu kasy. - Nic nie wskazuje na poprawę sytuacji finansowej kas chorych. W przyszłym roku pacjenci będą żądać od nas realizacji nowych przepisów, a my będziemy rozkładać ręce - _twierdzą nasi rozmówcy.
 Jacek Kukurba, dyrektor Małopolskiej Kasy Chorych twierdzi, że niektóre świadczenia z dziedziny stomatologii są dofinansowywane z innych działów, zatem pieniędzy jest więcej niż wynikałoby to ze statystyk. - _Uporządkowanie świadczeń stomatologicznych - do czego mają doprowadzić nowe przepisy - bynajmniej nie musi pociągać za sobą dodatkowych kosztów. Jeśli jednak nawet tak się stanie, za wcześnie mówić o pieniądzach na 2001 rok; o budżecie kasy w przyszłym roku będzie można rozmawiać dopiero po otrzymaniu od Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych decyzji o wysokości przychodów, na jakie w przyszłym roku możemy liczyć
- podkreśla dyrektor.

\\\*

 Z opracowanego przez Małopolską Kasę Chorych dokumentu pt. "Ocena dostępności do świadczeń stomatologicznych w pierwszym półroczu tego roku" wynika m.in., że od stycznia do czerwca poradnie wykonały od 90 do 130 proc. planu przyjętego na ten okres. Na wizytę planową u dentysty czeka się średnio 8 dni - ale są przychodnie, gdzie czekać trzeba nawet 6 tygodni. Jeszcze dłużej, bo 7,5 tygodnia czeka się na przyjęcie przez ortodontę.
 Wiele do życzenia pozostawia jednak profilaktyka wśród dzieci i młodzieży. Aż 41 proc. dzieci w wieku do 8 lat nie miało lakowanych zębów, w starszych grupach wiekowych statystyki są jeszcze gorsze. Autorzy dokumentu podkreślają, że w Małopolsce brakuje ortodontów, zaś dostęp do tych, którzy działają jest bardzo nierównomiernie rozłożony; najgorzej jest w małych miejscowościach oddalonych od dużych miast.
 Z przedstawionych wyliczeń wynika jednoznacznie, że wzrasta liczba zabiegów świadczonych ubezpieczonym przez gabinety prywatne. Równocześnie autorzy opracowania zwracają uwagę na fakt, że z bezpłatnych usług korzystają osoby do tego nieuprawnione i zalecają jak najszybsze uszczelnienie systemu.

DOROTA STEC-FUS

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie