Dylematy dyrektora

LIZ
- Nie ma pieniędzy jest źle, są i też nie jest dobrze - mówi filozoficznie Ewa Potocka, dyrektor chrzanowskiego szpitala, która ma spory dylemat.

Chrzanowski szpital stara się o 2 mln zł dotacji

   Lecznica zamierza starać się o 2 mln zł dotacji z Ministerstwa Zdrowia, szkopuł w tym, że dyrektorka nie wie, jakiego konkretnie sprzętu, powinien dotyczyć wniosek. Potrzebny jest jej tomograf, ale o ten sprzęt wystąpiła już w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego.
   Kilka dni temu, dzięki staraniom chrzanowskiego starosty szefowa szpitala miała szansę spotkać się z ministrem zdrowia Markiem Balickim. - Minister przekazał mi radosną wiadomość, że chrzanowski szpital może dostać pieniądze na remonty i dosprzętowienie. O dotację mogą starać się tylko szpitale, które nie są zadłużone i wypłaciły należne świadczenia, m. in. podwyżki dla pielęgniarek w ramach ustawy 203. My także się do nich zaliczamy. Podobno ministerstwo chce przeznaczyć na ten cel ok. 100 mln zł. Stosując prosty rachunek, skoro niezadłużonych lecznic w kraju jest także sto, każda ma szansę otrzymać po 1 mln zł. My liczymy jednak, że uda nam się zdobyć nawet więcej - wyjaśnia dyrektor Potocka.
   Warunkiem wystąpienia o dotację jest zabezpieczenie 25 proc. środków własnych, a to dla niektórych lecznic, nawet tych bez długów może stanowić istotny problem. Jak się okazuje jednak nie dla chrzanowskiego szpitala. Jak informuje dyrektorka zamierza on starać się aż o 2 mln zł z ministerstwa. Zgodnie z założeniem pieniądze mogą być wykorzystane w 25 proc. na remonty obiektów, a pozostała kwota na dosprzętowienie. Te pieniądze szpitalowi bardzo by się przydały. Na kapitalne remonty dachów pawilonów szpitalnych potrzeba aktualnie ok. 20 tys. zł. Lecznicy przydałby się także nowy specjalistyczny sprzęt.
   - Na złożenie wniosku mamy czas do 21 lipca. Jeżeli wystąpimy o 2 mln zł, musimy zabezpieczyć w swoim budżecie ok. 500 tys. zł. Aktualnie zastanawiamy się, jakiego sprzętu powinien dotyczyć wniosek, by został zakwalifikowany, a szpital pieniądze otrzymał. Najprościej byłoby wystąpić o tomograf, który jest nam bardzo potrzebny. Problem polega jednak na tym, że o ten sprzęt staramy się już w ramach ZPORR. Nasz wniosek przeszedł wstępną kwalifikację, ale na razie nie wiadomo, czy pieniądze otrzymamy, ani kiedy będzie rozstrzygnięcie. Jeżeli także do ministerstwa zwrócimy się o dotację na tomograf, a i w ZPORR poszłoby nam dobrze, to nikt nie da nam dwóch tomografów. Dlatego mam dylemat, o co wystąpić - przyznaje Potocka.
   Dodaje że lecznicy przydałyby się także aparaty do znieczulenia. Te, które aktualnie służą pacjentom, są z roku 1995. Do niektórych nie można już nigdzie zdobyć części zamiennych w przypadku awarii.
   - Na pewno skorzystamy z możliwości, o jakiej mówił minister i o środki wystąpimy. Na razie jednak nie potrafię jeszcze jednoznacznie powiedzieć, czego konkretnie będzie dotyczył składany wniosek - dodaje dyrektorka.
   Dodatkowym atutem jest fakt, że w ubiegłym roku lecznica otrzymała 3-letnią akredytację. Ponoć przy weryfikacji wniosków i ten fakt będzie brany pod uwagę. Za certyfikat jakości będzie można dostać na wstępie 15 proc. punktów. Potocka zapowiada, że w tym roku lecznica przygotowuje się także do wdrażania ISO.
(LIZ)

Jakie są możliwości spłaty mikropożyczki? Ekspert radzi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie