Dymek za 20 zł

ANKO
W Małopolskim Kuratorium Oświaty nie mają wątpliwości, że opłaty pobierane są bezprawnie

W Zespole Szkół Zawodowych nr 1

W Zespole Szkół Zawodowych nr 1

W Małopolskim Kuratorium Oświaty

nie mają wątpliwości, że opłaty

pobierane są bezprawnie

   (INF. WŁ.) Jeżeli uczeń Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 w Krakowie zostanie przyłapany na paleniu papierosów na terenie szkoły, traci legitymację szkolną. Może ją odebrać w sekretariacie, jednak dopiero wtedy, gdy zapłaci 20 zł kary.
   Uczniowie płacą, bo chcą odzyskać legitymację potrzebną do ulgowych przejazdów. - Twierdzą też, że lepiej zapłacić karę niż żeby rodzice się dowiedzieli o tym, że ktoś pali - mówi Tomek, uczeń Technikum Elektrycznego w ZSZ nr 1.
   - W przypadku tych, którzy mieszkają w internacie, kary za palenie są potrącane z kaucji w wysokości 120 zł, którą wpłaca się po wprowadzeniu do internatu, a oddawana jest kiedy się z niego wyprowadza - dodaje inna uczennica szkoły.
   Jeszcze do niedawna kary w wysokości 5 zł płacili też ci uczniowie ZSZ nr 1, którzy zapomnieli obuwia na zmianę. W tym roku jednak dyrekcja szkoły zrezygnowała z karania zapominalskich. - Wrócimy do tego, bo to było dobre rozwiązanie - _twierdzi Wincenty Janowiak, dyrektor szkoły.
   - _Opłaty za palenie papierosów są nadal - _przyznaje dyrektor Janowiak
. - Wprowadziłem je dlatego, że palący zatykają umywalki petami i gaszą papierosy na ścianie, co wiąże się z koniecznością ciągłych napraw i remontów._
   Pieniądze, pochodzące z kar ściąganych od uczniów, są wpłacane na Fundusz Pomocy Szkole.
\\\*
   Przedstawiciele Małopolskiego Kuratorium Oświaty nie mają wątpliwości, że opłaty pobierane są bezprawnie. O ich istnieniu dowiedzieli się dopiero od "Dziennika".

   - W szkole nie wolno pobierać żadnych tego typu opłat - mówi Janusz Szklarczyk, zastępca dyrektora Wydziału Nadzoru Pedagogicznego w Kuratorium Oświaty. - Będę musiał to sprawdzić.
   - Przecież uczniowie nie pracują, skąd więc mają brać na to pieniądze?__Czy mają kraść? - zastanawia się Roman Ficek, rzecznik praw ucznia w Małopolskim Kuratorium Oświaty.
   - Jeżeli uczniowie mają pieniądze na papierosy, to dlaczego mają nie mieć na kary? - _ripostuje Wincenty Janowiak. - Jestem gospodarzem tej szkoły i muszę o nią dbać. Nie będę przecież żebrał w urzędzie o każdą złotówkę.
   - _Skoro dyrektor twierdzi, że uczniowie, paląc papierosy, niszczą mienie, powinien raczej kazać im to posprzątać lub pomalować, ale nigdy nie może żądać od nich kar pieniężnych
- podkreśla Janusz Szklarczyk.
   Również dyrektorzy innych szkół, z którymi rozmawialiśmy, są zaskoczeni pomysłem dyrektora ZSZ nr 1.
   - Kiedy przyłapię ucznia na paleniu, musi zostać po lekcjach i pozamiatać szkołę - mówi Aleksander Palczewski, dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych nr 3 w Krakowie. - Nie wyobrażam sobie, żebym miał go za to karać finansowo.
   Zdaniem dyrektora Palczewskiego jest wiele metod walki z palaczami na terenie szkoły. - Po to jesteśmy wychowawcami, aby coś wymyślić - podkreśla dyrektor ZSZ nr 3.
   - Wychowanie nie polega na nakładaniu kar pieniężnych - dodaje Andrzej Mielczarek, dyrektor Zespołu Szkół Budowlanych nr 1 w Krakowie.
   Uczniowie Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 skarżą się również na inne tajemnicze opłaty, które pobierane są w szkole. Zdaniem słuchaczy Policealnego Studium Zawodowego dyrekcja wymusza na nich miesięczne wpłaty w wysokości 30 zł na tzw. Fundusz Pomocy Szkole. Dyrektor Janowiak twierdzi, że są one dobrowolne. Innego zdania są jednak uczniowie, z którymi rozmawialiśmy.
   - Na pewno nie wpłaciłbym dobrowolnie 90 zł na jakiś Fundusz Pomocy Szkole - mówi Kamil Wąsik, były uczeń Policealnego Studium, pokazując dowód wpłaty z września ubiegłego roku. - A tyle właśnie kazała mi zapłacić sekretarka, kiedy poprosiłem ją o wystawienie zaświadczenia do Wojskowej Komendy Uzupełnień.
   Koleżanka Kamila, Agnieszka, potrzebowała z kolei zaświadczenia, że jest uczennicą szkoły, aby mogła otrzymać zasiłek rodzinny. - Musiałam zapłacić 30 zł na Fundusz Pomocy Szkole. Od tej wpłaty uzależnione jest również podbicie legitymacji w sekretariacie - mówi Agnieszka.
   Uczniowie przyznają, że czasami dyrektor, na ich pisemną prośbę, zwalnia z części lub całości "czesnego". (ANKO)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie