Dymisja w Muzeum Inżynierii?

Łukasz Gazur
Muzeum Inżynierii Miejskiej otrzymało m.in. nagrodę Sybilli 2014
Muzeum Inżynierii Miejskiej otrzymało m.in. nagrodę Sybilli 2014 ANDRZEJ BANAŚ
Kraków. Po niedawnym spotkaniu w magistracie dyrektor muzeum trafił do szpitala. A UMK milczy...

Do Urzędu Miasta Krakowa dyrektor Muzeum Inżynierii Miejskiej Marek Golonka wezwany został 10 grudnia. Podczas spotkania Andrzej Kulig, zastępca prezydenta Krakowa ds. polityki społecznej i kultury, zażądał, by szef miejskiej placówki złożył pismo z prośbą o rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron. Jeśliby tego nie zrobił, groziło mu zwolnienie dyscyplinarne.

PRZECZYTAJ KOMENTARZ AUTORA: Bezszelestnie rozminął się z kulturą... osobistą

Tak przebieg spotkania relacjonują nasi informatorzy. A co na to magistrat? Od dwóch dni słyszymy w biurze prasowym UMK, że trwa wyjaśnianie sprawy. Zapewniono nas też, że dostaniemy odpowiedzi na nasze liczne pytania. Niestety, nie nadeszły.

Dyrektor Golonka przejął się sposobem potraktowania w magistracie. Dzień po feralnym spotkaniu trafił na oddział kardiologii jednego z krakowskich szpitali. W tej chwili jest już w domu, na zwolnieniu lekarskim. - Wolałbym na razie tej sprawy nie komentować - powiedział nam.

Wydarzenia z 10 grudnia są o tyle zaskakujące, że Muzeum Inżynierii Miejskiej było dotąd wysoko oceniane i wielokrotnie nagradzane za projekty wystawiennicze, naukowo-badawcze i edukacyjne. Za kadencji dyrektora Golonki otrzymało m.in. nagrodę Sybilli 2014 w XXXV Konkursie na Wydarzenie Muzealne Roku. Najbardziej prestiżową nagrodą muzealną w Polsce uhonorowano krakowską instytucję jako triumfatora w konkurencji wystaw przyrodniczych i technicznych, za „Poszerzenie oferty Ogrodu Doświadczeń im. Stanisława Lema o nowe przestrzenie edukacji przyrodniczej”.

Ewentualnego zwolnienia dyrektora Golonki ze stanowiska nie skonsultowano też z Radą Muzeum Inżynierii Miejskiej, która dotąd nie zgłaszała specjalnych zastrzeżeń do działalności placówki.

- Nagroda Sybilli, czyli marzenie każdego muzealnika, jest w pełni zasłużona. Frekwencja na poziomie 200 tysięcy osób rocznie oznacza, że to muzeum jest interesujące - mówi Krzysztof Radwan, członek Rady Muzeum Inżynierii Miejskiej i przewodniczący Stałej Konferencji Dyrektorów Muzeów Krakowskich (sam pełni funkcję szefa krakowskiego Muzeum Lotnictwa). Zebranie rady muzeum zaplanowano na 18 grudnia.

Inżynierskie porządki prezydenta Kuliga
Marek Golonka, dyrektor Muzeum Inżynierii Miejskiej, po rozmowie z zastępcą prezydenta miasta ds. kultury i polityki społecznej, Andrzejem Kuligiem, trafił na oddział kardiologiczny jednego z krakowskich szpitali. Powód? Zaskoczenie propozycją prezydenta: złożenie natychmiastowej prośby o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Gdyby do tego nie doszło, miałoby, wedle naszych informatorów, nastąpić zwolnienie dyscyplinarne. Dzień później dyrektor poczuł się tak źle, że trzeba było wezwać karetkę.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że według nieoficjalnych informacji na stanowisko to szykowany jest Łukasz Osmenda. To dawny radny, który - jak pisała prasa - za przychylność wobec prezydenta Krakowa, Jacka Majchrowskiego, został członkiem rady nadzorczej Krakowskiego Holdingu Komunalnego w 2011 r. I zasiada w niej do dzisiaj. Ciekawostką jest fakt, że Osmenda jest bratem Izabeli Helbin, dyrektorki innej miejskiej instytucji - Krakowskiego Biura Festiwalowego. Co więcej, został zatrudniony na stanowisku pełnomocnika dyrektora Muzeum Inżynierii Miejskiej ds. rozwoju.

Gdy zwróciliśmy się do bohatera plotki z prośbą o komentarz, najpierw zaproponował nam spotkanie o godz. 16. Później stwierdził, że zatrzymały go „zawodowe sprawy”. Oddzwonił, by poinformować nas tylko, że „nikt takiej propozycji mu nie złożył, więc trudno komentować tę sprawę”.

Sytuacja jest o tyle interesująca, że Rada Muzeum Inżynierii Miejskiej nie miała zastrzeżeń do kierownictwa placówki. Co więcej, w zeszłym roku instytucja otrzymała Sybillę, najważniejszą nagrodę w polskim światku muzealnym.

Co ciekawe, na 18 grudnia zaplanowane jest spotkanie rady muzeum, która dotąd dobrze oceniała działalność dyrekcji.

Do Biura Prasowego UMK przedwczoraj i wczoraj wysłaliśmy sporo pytań związanych z tą sprawą. Zapewniano, że odpowiedzi szybko do nas trafią. Ale nie dotarły.

Pytaliśmy m.in. o to, czy prawdą jest, że Andrzej Kulig zaproponował Markowi Golonce rozwiązanie umowy za porozumieniem stron lub - w razie odmowy - zwolnienie dyscyplinarne? Chcieliśmy też poznać zarzuty wobec dyrektora oraz wyniki kontroli w placówce przeprowadzonych w roku 2013 i 2015? Pytaliśmy, czy rozmowa była formą zastraszenia dyrektora? Czy może być mowa o mobbingu? Czy zastępca prezydenta nie czuje się niekomfortowo z powodu tego, że po rozmowie z nim dyrektor miejskiej placówki trafił do szpitala? Wreszcie, czy prawdą jest, że kandydatem na stanowisko dyrektora Muzeum Inżynierii Miejskiej został Łukasz Osmenda, dawny radny i brat wysokiej urzędniczki krakowskiego magistratu?

Wszystkie nasze pytania pozostały bez odpowiedzi.

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kasia

Najgorsze? Hm.. Może nie dorosłeś intelektualnie do muzeów o profilu technicznym? Zmiany zawsze są potrzebne, ale zmiany przeprowadza się w cywilizowany sposób. Jeżeli następca podoła wysokiej poprzeczce to dobrze. P. Golonka był dobrym gospodarzem. Już go nie ma więc czekamy na nowe osiągnięcia nowych władz. Były szef sądzę że znajdzie równie ambitną pracę.

p
pasjonat motoryzacji

Pan KULIG to kolejny najmądrzejszy urzędas prezydenta Jacusia. Wymądrzać się to oni potrafią ale z realizacją czegoś naprawdę pożytecznego to najczęściej ŻENADA. Pozdrowienia dla wszystkich mądrych urzędników.

T
TryToSeeMe

Tekst powyższy wygląda na napisany przez osobe bez orientacji w temacie ..... gazownia to gazownia, a muzeum to muzeum.....

B
Berko

Kasa na rozwój muzeum na pewno nie bierze się z opłat za bilety! A mówienie ze nie dzieje się tam nic ciekawego świadczy ze autor tych słów nie pojawia się tam zbyt często. To ulubione muzeum moich dzieci

T
TryToSeeMe

Czyżby dyr. Kulig razem z Prezydentem Majchrowskim, wzorując się na najlepszych wzorcach z Warszawy, forsowali tzw. dobra zmianę, która okazuje się totalnym chaosem i bałaganem? Za wszelką cenę znaleźć krzesełko dla "swojaka" (cóż z tego ze nie zorientowany w temacie") ? Kiedyś też byli tacy, co aktywistów PSL umieszczali w Orlenie "żeby sobie Staszek spróbował sił w biznesie":.... czemuż pan radny nie mógłby popróbować sił w kulturze?

G
Gazowiec

Placówka źle zarządzana? A może na tyle dobrze, że warto się o nią bardziej "zatroszczyć"?
Tylko czemu mnie to nie dziwi?

B
Boruta

to się dowiesz, że tym grubszym przekrętem jest Łukasz Osmenda, a nie unijna kasa.

s
sąsiad

Mieszkaniec wie że gdzieś dzwonią ale gdzie, to już nie bardzo, Muzeum Inżynierii Miejskiej powstało na terenie starej zajezdni a nie Gazowni. Właśnie niedawno otwarto wystawę o inżynierii miasta-byłem z dzieckiem jest świetna, jakiś czas temu była wystawa o gazie i najnowszych inwestycjach w Krakowie. Właśnie w tym muzeum dużo się dzieje ale przecież łatwiej jest upuścić trochę żółci niż kogoś pochwalić.

R
Rokita

Z powodu nudy nie zwalnia się dyscyplinarnie - odczekaliby do końca kontraktu. Tam musi być coś grubszego, może z kasą unijną

m
mieszkaniec

W Muzeum Inżynierii Miejskiej panuje stagnacja i nuda, brak jest dążenia do rozwoju zmian przyciągnięcia nowych odbiorców. W MIM już regularne możemy oglądać Moto Show czy wystawę kloców LEGO, ale żeby muzeum na co dzień było odwiedzane trzeba wymyślić coś ciekawego. Nie musi to być kopia Centrum Kopernik, ale jest wiele ciekawych rozwiązań i technologii, które wykorzystywane były w Krakowie.
Oprócz sub ogródka doświadczeń na chwilę obecną MIM to zajezdnia dla zabytkowych pojazdów tramwajów i kilkunastu samochodów. Poza tym nie ma nic.
A Kraków to nie tylko komunikacja, w Krakowie akurat gdzie mieści się muzeum była Gazownia, niedaleko pracowała elektrownia, istniały też jedne ze starszych wodociągów. A o tych sprawach nie ma nawet najmniejszej wzmianki... a na dodatek technika się zmienia i powinno być to pokazane jak było kiedyś a jak jest dziś.
Ciekawe muzeum, to odwiedzający, a odwiedzający to kasa na dalszy rozwój (nie tylko na utrzymanie).

k
kk

Pan przytomny jesteś?

K
Karaimi

Akurat muzeum wcale nie chciało przejmować Ogrodu Doświadczeń zostało do tego zmuszone przez UMK, więc nie wiem kto kogo wystawiał do wiatru.

J
Jan Baranowski

Jak p. Golonka wystawiał do wiatru pomysłodawców i organizatorów Ogrodu Doświadczeń, to do szpitala nie wędrował. Najgorsze krakowskie muzea, gdzie nie ma co oglądać, to Muzeum Inżynierii Miejskiej, Muzeum Lotnictwa oraz Muzeum AK. Wzajemne się dopieszczają, stąd wysokie rzekome oceny. Kulig chce to doprowadzić do stanu używalności, więc przestańcie judzić. Jeden Kaczyński wystarczy.

j
jak wyglada

dyrektur Teatru Starego,tudziez inne dyrektorskie figury, to juz nie teatr, ale istny cyrk.

Z
Zuzinka

to prywatny folwark urzędasów z panem ekonomem Kuligiem na czele?

Dodaj ogłoszenie