reklama

Dynamit, nie kryminał!

Redakcja
Larsson Na tropie czarnej owcy Fot. Z archiwum Wydawnictwa Czarna Owca
Larsson Na tropie czarnej owcy Fot. Z archiwum Wydawnictwa Czarna Owca
Szwedzi znowu mają powód do dumy. Nie o ABBĘ chodzi tym razem, nie o króla, nie o system socjalny. Nie o Alfreda Nobla nawet i ufundowaną przez niego prestiżową nagrodę. Choć jeśli o tym ostatnim mowa - coś jest na rzeczy. Stieg Larsson ze swoim niezwykłym cyklem kryminalnym namieszał bowiem jak mało kto. A co więcej: udało mu się uwieść już kilka milionów czytelników na całym świecie. Czy naprawdę jest tak wybuchowy?

Larsson Na tropie czarnej owcy Fot. Z archiwum Wydawnictwa Czarna Owca

Jeśli wiecie, w których miejscach ciała Salander ma kolczyki i tatuaże, znaczy że TO się już stało: dopadła Was fascynacja kryminałami Larssona

OBCA ATAKUJE
Początek pierwszego tomu, "Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet", jest, delikatnie mówiąc, niemrawy. Jakaś roślina (Leptospermum rubinette), jak co roku, dociera do jakiegoś osiemdziesięciodwuletniego staruszka, co, na pierwszy rzut oka, nie zapowiada emocjonujących wrażeń godnych dalszej porywającej lektury. Okazuje się zresztą, że liściki z roślinną przesyłką przychodzą od dawna... Na kilku stronach narrator rozczula się nad sprawą. Ot, taki obrazek. Że coś jednak nie gra, dowiemy się pod koniec tego roślinnego prologu. Mężczyzna wybucha bowiem płaczem. Znaczy: coś się dzieje. Albo przynajmniej: coś się stać musiało. Kiedyś. Gdzieś. Z kimś.
Początki - zwłaszcza powieści kryminalnych czy thrillerów - lubią być udziwnione, ale niewiele mówią o całej fabule. W tym przypadku jest podobnie, choć nie do końca (o czym zresztą nie napiszę już więcej, żeby nie psuć radości odkrywania).
Kolejne rozdziały w każdym razie to przede wszystkim prezentacja dwóch głównych bohaterów. Najpierw poznajemy Mikaela Bolomkvista, dziennikarza i wydawcę magazynu "Millenium" (stąd nazwa trylogii); dziennikarza uznanego, cenionego i niemylnego, któremu niestety powinęła się noga. Zaraz potem poznajemy Lisbeth Salander. Kobietę niezwykłą i ze wszech miar, by tak rzec, niedopasowaną. Tak opisaną na przykład w książce:
"Lisabeth miała na sobie czarny t-shirt z podobizną ET o potężnych kłach, podpisaną I am also alien, czarną wystrzępioną spódnicę, czarną krótką kurtkę ze znoszonej skóry, pas nabity ćwiekami, toporne martensy i prążkowane czerwono-zielone podkolanówki. Twarz zdobił makijaż, którego skala kolorystyczna mogła świadczyć o daltonizmie dziewczyny. Innymi słowy: była wyjątkowo strojna".
Prawda, że urocza? :-)
KSIĄŻKA DO RAJU
Postaci Blomkvista i Salander to dwie lokomotywy, które ciągną lekturę w przygodę. Fabuła zdaje się być pretekstem, choć zapewne dla wielu będzie tak samo ważna, jak charaktery głównych bohaterów. Rzecz zasadniczo dotyczy zlecenia, które dostał Blomkvist w nieszczęśliwym dla siebie czasie. Oto bowiem dziennikarz ma napisać kronikę rodzinną Vangerów. Sprawa nie jest łatwa. Jedna z bohaterek tej opowieści zginęła kilkadziesiąt lat temu bez śladu. Okazuje się, że stoi za tym nie tylko kryminalna intryga (a jakże!), ale i ponura prawda. Bardzo ponura prawda. A ta, jak wiadomo nie od dziś, nie lubi światła dziennego. Próbujący ją wydobyć na powierzchnię Blomkvist i Salander, mimo swoich niezaprzeczalnych umiejętności, będą mieli twardy orzech do zgryzienia.
Skomplikowane sytuacje fabularne to dla czytelników raj. Labirynty perypetii i poszukiwania sprawców tajemnicy ciągną się w przypadku tej trylogii przez dobrych kilkaset stron. Dość powiedzieć, że wydane w Polsce dwa tomy "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" oraz "Dziewczyna, która igrała z ogniem" liczą grubo ponad 1000 stron. Wyglądają też imponująco. Powiedzenie "cegła, nie książka" w tym przypadku nie mija się z rzeczywistością.
Najważniejsze, że całość czyta się wyśmienicie, a - jak zauważa polski wydawca - rzecz nadaje się do rozkoszowania na wielu poziomach. Po pierwsze, jako pasjonującym kryminałem. Po drugie, jako powieścią współczesną, która dotyka na przykład problemów transformacji w krajach postkomunistycznych (polskie akcenty są tu jak najbardziej obecne). Po trzecie wreszcie, jako powieścią psychologiczną, w której intryga jest doskonale uargumentowana prawdopodobieństwem charakterów i działań.
SZWEDZKI STÓŁ
"Ponad 8 mln sprzedanych egzemplarzy w świecie" - tak głosi hasło z okładki polskiego wydania pierwszego tomu cyklu Larssona. Można stąd wnosić, że faktycznie egzemplarzy sprzedało się dotąd o wiele więcej. Jeśli dodać jeszcze do tego ekranizację - to można mówić o naprawdę sporym sukcesie. Nie tylko czytelniczym.
Szkoda jedynie, że samemu autorowi nie było dane doczekać tych radosnych dla jego fabuły chwil. Stieg Larsson zmarł nagle na zawał serca. Dokładnie w 2004 roku, mając zaledwie 50 lat, gdy kończył pracę nad swoją kryminalną trylogią. Wcześniej - podobnie jak Blomkvist - był dziennikarzem. Doskonale znany w Szwecji występował jako konsultant i specjalista od ruchów antydemokratycznych i skrajnie prawicowych organizacji. Przeciwstawiał się również rasizmowi, uczestnicząc w specjalnych programach społecznych.
Powieściami Larssona Szwecja po raz kolejny dała dowód, że literatura tam powstająca warta jest uwagi. Książki serii "Millenium" możemy śmiało postawić obok pozycji legendarnej i uwielbianej nie tylko przez najmłodszych Astrid Lindgren, pobudzającej emocje i czarującej Majgull Axelsson, dotykającego sfery życia duchowego Hjalmara Soderberga czy wreszcie może najwięcej mającego wspólnych spraw z Larssonem Henninga Mankella. Ten ostatni przecież jest autorem popularnych również i w Polsce opowieści kryminalnych z Kurtem Wallanderem. Ale to, rzecz jasna, temat na inną opowieść.
Na razie czekamy na trzeci tom trylogii "Millenium" Stiega Larssona. To będzie ostatnia część, a jej polska premiera planowana jest na październik. Już jestem ciekaw, jak się rozwiąże sprawa Lisbeth Salander. Wy też?
Marcin Wilk

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3