MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dyrektor odpowie radnym

Władze Andrychowa chcą zaprosić na styczniową sesję rady miejskiej dyrektora krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowej i Autostrad. Ta instytucja odpowiada za przygotowanie dokumentacji planowanej do budowy Beskidzkiej Drogi Integracyjnej.

Korki w Andrychowie Fot. Mirosław Gawęda

ANDRYCHÓW. Miasto bez obwodnicy czeka na budowę Beskidzkiej Drogi Integracyjnej

GDDKiA i projektanci od kilku lat pracują nad tym projektem nowej drogi z Krakowa do Bielska-Białej, zwanej Beskidzką Drogą Integracyjną. Z powodu licznych protestów do tej pory nie udało się uzgodnić wariantów przebiegu tej trasy, co powoduje opóźnienie w pracach dokumentacyjnych.

Pierwotnie w tym roku GDDKiA planowała złożyć wniosek o wydanie tzw. decyzji środowiskowej dla tej inwestycji. Teraz przedstawiciele GDDKiA informują, że wniosek zostanie złożony dopiero w połowie przyszłego roku.

Cała inwestycja być może będzie realizowana dopiero w okolicach 2020 roku. Jak obecnie wygląda sytuacja z przygotowaniami dokumentacyjnymi?

Sprawą BDI najbardziej żyją w Andrychowie. To miasto ma największe problemy z korkami. Niedawno doszło w tej sprawie do sprzeczki pomiędzy andrychowskimi samorządowcami. Byłemu burmistrzowi a obecnie radnemu Janowi Pietrasowi zarzucono, że przez lata obiecywał mieszkańcom, że BDI będzie budowana już w najbliższych latach, podczas gdy wiadomo, że jest to nierealne.

Na wniosek radnego Pietrasa prawdopodobnie na styczniową obrady radnych zaproszony zostanie dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA, który odpowiada za przygotowanie dokumentacji BDI. Radni będą mieli okazję poznać stan faktyczny. Na szybką budowę nowej drogi Kraków-Bielsko nie ma co liczyć.

Po wyborach parlamentarnych kolejną interpelację do ministra transportu w sprawie BDI przygotował już poseł Marek Polak z Andrychowa. Pyta ministra, czy w najbliższych latach rząd zamierza przekazać odpowiednie środki na kontynuację inwestycji, czy istnieje jakiś harmonogram prac i czy istnieje możliwość etapowania inwestycji.

Jedno jest pewne - bez dokumentacji na budowę drogi nie ma co marzyć o rozpoczęciu budowy. Wydaje się, że najpierw musi dość do porozumienia w miejscach, gdzie mieszkańcy i lokalne władze protestując przeciwko propozycjom ulokowania nowej trasy. Trudno sobie wyobrazić budowę trasy w miejscu, w którym mieszkańcy danych terenów jej sobie nie życzą.

Mirosław Gawęda

[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski