Dyrektorka w prokuraturze, nauczyciele u rzecznika

Redakcja
EDUKACJA. Krakowska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez dyrektorkę krakowskiego Gimnazjum nr 6. Dyrektorka winą obarcza nauczycieli.

Chodzi o szkołę, w której na początku września 13-letnia uczennica zaatakowała nożem swoją koleżankę. Zadała jej kilka ciosów w okolice twarzy i szyi. Wszystko to działo się podczas przerwy na szkolnym korytarzu w obecności dwojga nauczycieli. Zdarzenie zarejestrowały kamery szkolnego monitoringu.

Właśnie po analizie tego filmu krakowska prokuratura podjęła decyzję o wszczęciu śledztwa.

Jak powiedziała "Dziennikowi Polskiemu" prok. Bogusława Marcinkowska, rzecznik krakowskiej Prokuratury Okręgowej, postępowanie dotyczy dyrekcji szkoły, bowiem to na niej spoczywał obowiązek zapewnienia uczniom bezpieczeństwa, nie zaś nauczycieli, którzy nie są funkcjonariuszami publicznymi.

- W śledztwie badane jednak będą wszelkie aspekty sprawy, także zachowanie nauczycieli obecnych na korytarzu podczas zajścia, pod kątem tego, czy mogli udzielić pomocy, nie narażając siebie i innych na utratę zdrowia i życia - powiedziała nam prok. Bogusława Marcinkowska.

Jak się jednak dowiedzieliśmy, dyrektorka gimnazjum chce winą za całe zdarzenie obarczyć nauczycieli, którzy tamtego dnia dyżurowali na szkolnym korytarzu. Wysłała nawet w tej sprawie wniosek do rzecznika dyscyplinarnego w Małopolskim Kuratorium Oświaty. Zrobiła to dzień po tym, jak podobny wniosek u rzecznika złożył kurator Aleksander Palczewski.

- Dostałem zatem dwa wnioski w tej sprawie, co zdarza się niezwykle rzadko - mówi Janusz Szklarczyk, rzecznik dyscyplinarny w kuratorium.

Kurator - jak już informowaliśmy - zdecydował się o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w tej sprawie, po tym jak obejrzał nagranie ze szkolnego monitoringu. Na filmie widać, jak nauczyciele nie reagują, gdy trzynastolatka zadaje koleżance ciosy nożem. Przed obejrzeniem tego nagrania kuratorium twierdziło, że podczas zajścia wszyscy nauczyciele zachowywali się prawidłowo.

Jak zapowiada Janusz Szklarczyk, pierwsze wnioski z prowadzonego przez niego postępowania wyjaśniającego będą znane dopiero pod koniec października.

13-letnia Agata, która zaatakowała koleżankę, najpierw decyzją sądu została przewieziona do schroniska dla nieletnich, a potem do szpitala psychiatrycznego. Nie odpowie za swój czyn przed sądem. Biegli lekarze uznali, że dziewczyna w czasie napaści nie rozumiała znaczenia swojego zachowania, a także nie była w stanie nim pokierować.

Napadnięta Dominika zaraz po zdarzeniu trafiła do szpitala, gdzie przeszła dwugodzinną operację.

(STRZ, ANKO)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie