Dzieje ormiańskiego Ewangeliarza

Dzieje ormiańskiego Ewangeliarza

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Fot. Jurij Smirnow

Fot. Jurij Smirnow

Ormiański Ewangeliarz ze Skwery był wykonany w 1199 r. w dalekim klasztorze w górach Taurusu w Królestwie Cylicji w Azji Mniejszej. Od XV w. ta niezwykła księga znajduje się na terenie Polski, przez długie wieki we Lwowie, a po II wojnie światowej – w Gnieźnie. Jest to wprost unikatowy egzemplarz, jedna z najcenniejszych książek, które znajdują się w zbiorach polskich.
Fot. Jurij Smirnow

Fot. Jurij Smirnow

Fot. Jurij Smirnow

O jej dziejach na łamach naszego pisma opowiada profesor Krzysztof Stopka, dyrektor archiwum naukowego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
Pan Stopka jest znany w Polsce i poza granicami kraju jako znawca historii Armenii i Ormian polskich, badacz dziejów Kościoła ormiańskiego, autor setek naukowych publikacji i monografii, jak to „Armenia Christiana” (2002 r.), „Ormianie w Polsce dawnej i dzisiejszej” (2000 r.), „Pomniki minionej chwały” (2002 r.)
Czym jest Ewangeliarz? Jest to zbiór czterech Ewangelii, wyjętych jakby z Nowego Testamentu i używanych jako osobna księga liturgiczna. Ewangeliarze w tradycji greckiej, łacińskiej i ormiańskiej zawierają teksty czterech Ewangelii, poprzedzonych listem Euzebiusza z Cezarei, znanego historyka kościelnego z IV w. do biskupa Karpianosa. Po tym liście następuje 8 lub 9 tablic kanonicznych, umieszczonych między zdobionymi kolumnami arkadowymi, jakby w łukach triumfalnych ze wskazówkami, jak orientować się w tekście czterech Ewangelii i jak znaleźć odpowiadające sobie ich fragmenty. Ewangeliarze były bogato zdobione. Te tablice kanoniczne, a szczególnie łuki stanowią ozdobę Ewangeliarzy.
Tutaj mamy ormiański Ewangeliarz ze Skewry. Powstał on w dwu ośrodkach klasztornych. Prace nad nim podjęto najpierw w klasztorze w Mlidż, a ukończono w klasztorze Skewra. Te dwa klasztory znajdowały się w krainie zwanej Cylicją, w południowo-wschodniej Azji Mniejszej. Z tej krainy pochodził św. Paweł Apostoł.
Skąd się wzięli Ormianie w Cylicji? W II poł. XI w. gdy na Armenię spadł najazd Turków seldżuckich, a wcześniej jeszcze, gdy terytoria Armenii zostały zajęte przez Cesarstwo Bizantyjskie, bardzo wielu Ormian wraz z królami i książętami przeniosło się do Kapadocji. Najazd Turków seldżuckich spowodował, że praktycznie na wschodzie przestało istnieć Cesarstwo Bizantyjskie, a Ormianie zaczęli migrować jeszcze dalej na południe od Kapadocji, czyli do Cylicji. Na gruncie cylicyjskim w końcu XI w. doszło do spotkania Ormian z I wyprawą krzyżową. Na terenie Cylicji w ciągu XII w. zaczęły się tworzyć państewka ormiańskie, które w drugiej połowie XII w. zostały zjednoczone pod władzą jednego z książąt z dynastii Rubenidów. Pod koniec XII w. najpotężniejszym władcą księstwa cylicyjskiego został Lewon (Leon) II, który zaczął podejmować starania w celu uzyskania korony królewskiej. Wysyłał poselstwa nie tylko do Cesarstwa Bizantyjskiego, ale również na Zachód, do cesarza i papieża, ponieważ wiedział, że tam przygotowuje się wielka krucjata w celu wyzwolenia Ziemi Świętej. W krucjacie miał wziąć udział cesarz Henryk VI, ale zmarł w roku 1197. Jednak wyprawa krzyżowa doszła do skutku i wśród jej uczestników znalazł się poseł Henryka VI i legat papieski, arcybiskup Moguncji, Konrad von Wittelsbach. Istniała powszechna zgoda, że Lewon II otrzyma koronę królewską. Arcybiskup Moguncji, który w swoim ręku skupił zarówno pełnomocnictwa legata papieskiego, jak i cesarskiego, a od 1166 r. był kardynałem tytułu św. Sabiny, dotarł do Cylicji, do miejscowości Tars, gdzie 6 stycznia 1199 r. ukoronował Lewona II, który stał się pierwszym królem tego państwa ormiańskiego w Cylicji (jako króla oznaczano go potem numerem jeden, jako księcia numerem dwa). Zapoczątkował dynastię Rubenidów, która panowała w Cylicji do roku 1226, po czym została zastąpiona przez dynastię Hetumidów. Państwo ormiańskie w Cylicji przetrwało do roku 1375, po czym pod naporem egipskich Mameluków upadło. W związku z kształtowaniem się państwa ormiańskiego w Cylicji na te tereny zaczęło przenikać również duchowieństwo ormiańskie. Zaczęły powstawać klasztory. Jednym z najsłynniejszych klasztorów był klasztor Skewra – bardzo znany ośrodek kulturalny, miejsce przepisywania ksiąg liturgicznych. Ewangeliarz, o którym mowa powstał właśnie w tym miejscu.
Wiemy z pewnych wpisów do Ewangeliarza, że człowiek, który go zamówił nazywał się Stefan Adam i był jednocześnie księdzem i mnichem (hieromonachus). W poszukiwaniu materiału odpowiedniego dla ewangeliarza udał się na Cypr. Tam zakupił pergamin, który przywiózł do Cylicji. Jako pisarza i malarza zatrudnił „wielce znanego pisarza” Grzegorza (Grigora), który wspaniale go ozdobił i zaopatrzył między innymi w piękne inicjały. Prace nad Ewangeliarzem zakończył w 1199 r., stąd istnieje domniemanie, że być może służył jako Ewangeliarz podczas koronacji Lewona I. Jednak większość historyków dość sceptycznie podchodzi do tej hipotezy. Dalsze losy tego Ewangeliarza nie są znane.
Po upadku państwa ormiańskiego w Cylicji jego losy związane są z Królestwem Polskim. Wiemy z napisów, że w 1422 r. został on kupiony od mnicha Symeona przez Ormianina o imieniu Chutlubeg (Chutlupek). Był on niewątpliwie Ormianinem z Królestwa Polskiego. Nie wiemy jednak dokładnie, skąd pochodził: ze Lwowa czy z Kamieńca Podolskiego? Przed wojną istniało przekonanie, że był mieszkańcem Kamieńca Podolskiego, gdyż wiedziano, że fundatorem tamtejszego kościoła ormiańskiego św. Mikołaja był Sinan, syn Kutłubeja. Imię to jednak pojawia się także wśród Ormian lwowskich na początku XV wieku. W okresie późniejszym wiemy na pewno, że Ewangeliarz znajdował się we Lwowie, ponieważ w 1592 r. odrestaurował go własnym kosztem pewien Ormianin, baron (co po ormiańsku znaczyło „Pan”) Toros Bernatenc w intencji zbawienia duszy rodziców i żony. Ewangeliarz otrzymał wówczas nową oprawę. Kim był ów Ormianin? W księgach ormiańskich sądu lwowskiego występuje Toros Bernatowicz, który pochodził z bogatej rodziny ormiańskiej, prawdopodobnie mieszkającej we Lwowie już w XV w. W XVI w. we Lwowie było dwóch braci: Almas i Zachariasz Bernatowicze. Zachariasz występuje w polskich źródłach jako Zachno, który w Ewangeliarzu kryje się pod imieniem „Zatik” (w jęz ormianskim – pascha). Toros Bernatowicz był synem Zachariasza-Zatika, jednego ze starszych gminy ormiańskiej. Z zapisu wynika, że Ewangeliarz był własnością prywatną rodziny Bernatowiczów.
Jednak wkrótce Toros Bernatowicz podarował go do skarbca katedry ormiańskiej. Arcybiskup Mikołaj Torosowicz (przyjął unię z Rzymem) wypożyczył Ewangeliarz na jego pogrzeb i nie chciał go potem zwrócić. Starsi ormiańscy domagali się przed sądem miejskim zwrotu „ewangelii na pergaminie pisanej srebrem oprawnej”. Wiadomo więc, że Ewangeliarz znajdował się w katedrze ormiańskiej już w latach 30. XVII w. i pozostawał tam aż do XIX w.
W 1932 r. miała miejsce we Lwowie wystawa zabytków ormiańskich, gdzie prezentowano ów Ewangeliarz szerszej publiczności. Ewangeliarz w tym czasie naukowo opracował i opisał jeden z mnichów ormiańskokatolickich z Wiednia, mechitarysta Nerses Akinjan.
Po wojnie Ewangeliarz zniknął. W 1946 r. trafił do Krakowa i znalazł się w opactwie benedyktynów w Tyńcu. Mnisi wiedząc, że Ewangeliarz może być skonfiskowany przez władze państwowe nie przechowywali go jednak w bibliotece. Przez jakiś czas leżał ukryty pod łóżkiem jednego z benedyktynów, niedawno zmarłego ojca Pawła Sczanieckiego. Później, gdy groźba konfiskaty Ewangeliarza minęła, za zgodą metropolity krakowskiego, księdza kardynała Franciszka Macharskiego został on przekazany do rąk prymasa Józefa Glempa, który go złożył w archiwum w archidiecezji w Gnieźnie, gdzie spoczywał do lat 90. W 1993 r. przyjechał do Poznania z referatem znany niemiecki bizantolog, prof. Günter Prinzing. W ramach wycieczki został zabrany z Poznania do Gniezna. Gdy zobaczył Ewangeliarz, zaparło mu dech w piersiach, gdyż dotąd nie widział tak pięknego dzieła sztuki. Właśnie jemu Ewangeliarz zawdzięcza ponowne odrestaurowanie. Odbyło się to w Muzeum Gutenberga w Moguncji. Miał być wystawiony w 1997 r. na wystawie w Nowym Jorku pod nazwą „Chwała Bizancjum” (Glory of Byzantium). W związku z problemami związanymi z ustaleniem prawa własności Ewangeliarz nie znalazł się jednak wśród pokazanych tam eksponatów. Co więcej, wkrótce znowu zniknął. Później okazało się, że miał go u siebie prymas J. Glemp, zaniepokojony, że tak cenny zabytek może Polska utracić.
Obecnie oryginał Ewangeliarza znajduje się w Bibliotece Narodowej w Warszawie. W 2007 r. był pokazywany po raz pierwszy na wielkiej międzynarodowej wystawie w Marsylii, która była poświęcona pismu ormiańskiemu (Arménie. La magie de l’écrit). Na polecenie prymasa Glempa, wydawnictwo Bernardinium z Pelplina wykonało pięć egzemplarzy faksymile Ewangeliarza. Jeden z nich otrzymał papież Benedykt XVI, inny – katolikos Karekin II.
Krzysztof Stopka

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo