Dzięki rugby wyszedłem z życiowego zakrętu

Rozmawiał Artur Gac
Marcin Falk ma 40 lat
Marcin Falk ma 40 lat fot. Andrzej Banaś
Rozmowa z GRZEGORZEM FALKIEM, zawodnikiem Juvenii, ojcem zwycięstwa krakowian w arcyważnym meczu z Posnanią w walce o utrzymanie w ekstralidze.

– Pięć lat po oficjalnym zakończeniu kariery wrócił Pan na boisko i z marszu stał się jedną z najjaśniejszych postaci zespołu. W tym przypadku niesłowność można Panu darować.

– (śmiech) Nie po raz pierwszy udowodniłem, jak ciężko jest mi rozstać się z tą dyscypliną i definitywnie powiesić buty na kołku. Tak naprawdę cały czas obcowałem z chłopakami i starałem się im pomóc doświadczeniem i spostrzeżeniami, a nierzadko uwagami, ale zawsze w dobrej wierze. Leży mi na sercu, aby młodzież Juvenii miała łatwiejszą drogę do osiągnięcia celów i gry na odpowiednim poziomie.

– Wniósł Pan na boisko w drugiej połowie tyle jakości, że rywale osłupieli. Skąd miał Pan w sobie tyle werwy?

– Rugby to moja miłość. Nieraz bywała szalona, czasami tragiczna, ale darzę ten sport bezgranicznym uczuciem.

– Dlaczego?

– Ponieważ bardzo mi pomógł w życiu i dzięki niemu poznałem wielu wartościowych ludzi.

– Za sprawą rugby wychodził Pan z zakrętu?

– Nie ukrywam, że gdy zaczynałem przygodę z tą dyscypliną, znajdowałem się na życiowym wirażu. Postawiłem przed sobą cel, dzięki któremu zdołałem się naprostować, bo spostrzegłem, że treningi i mecze pozwalały mi się z jednej strony wyładować, a jednocześnie „nabić” do pełna akumulatory.

– Podobno świadomie postanowił Pan przedłużyć sobie sportową młodość, stawiając na dietę i staranne dbanie o organizm.

– To prawda, zresztą sam obserwuję, że fizycznie i psychicznie czuję się lepiej niż w okresie grania w kadrze i zdobywania brązowego medalu dla Juvenii. Wówczas nie byłem tak świadomy jak obecnie, jaką cenę ma dbanie o zdrowie. Dzięki temu mogłem zrealizować swoje marzenie, czyli przebiec półmaraton. Teraz chcę wziąć udział w maratonie.

– Zadebiutuje Pan w przyszłorocznym Cracovia Maraton?

– Być może uda mi się jeszcze w tym roku, w odbywającym się pod koniec września maratonie w Berlinie. Wszystko zależy od formy.

– Zwycięstwo nad Posnanią wydatnie przybliżyło Juvenię do pozostania w ekstralidze, ale o losie klubu zadecyduje ostatni mecz sezonu z Pogonią Siedlce. Znów zobaczymy Pana w trykocie „Smoków”?

– Nie chcę być stawiany w roli herosa, który jest gwarantem kolejnego zwycięstwa, bo drużyna z Siedlec jest mocna. Nie wiem, czy zagram od początku, czy znów wejdę w drugiej połowie, ale moim celem nie jest branie ciężaru gry na siebie. Ja dam chłopakom impuls i wsparcie, a wszyscy muszą pociągnąć zespół do wygranej.

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3