MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dzień Ochrony Danych Osobowych. Co siódmy Polak padł ofiarą wycieku lub kradzieży danych osobowych. Co robić w takim przypadku?

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
Wideo
od 16 lat
Co siódmy Polak padł ofiarą wycieku lub kradzieży danych osobowych, 40 proc. doświadczyło osobiście takiej próby, a 60 proc. słyszało o podobnych przypadkach wśród rodziny i znajomych. Według UODO wycieku poufnych informacji obawia się co trzeci Polak. Jednocześnie tylko 46 proc. wie, co należy zrobić, gdy to nastąpi. – Powszechne przyspieszenie transformacji cyfrowej sprzyja aktywności cyberprzestępców. Jednym z bardziej pożądanych przez nich obecnie „towarów” są dane osobowe – mówi Adam Sanocki, rzecznik prasowy UODO. 28 stycznia obchodzimy Europejski Dzień Ochrony Danych Osobowych.

Spis treści

Jak wynika z badania przeprowadzonego na początku 2023 r., wycieku danych lub kradzieży danych osobowych obawia się ponad 60 proc. Polaków – wynika ze wspólnego badania serwisu ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów. Za największe zagrożenie dla ich bezpieczeństwa ankietowani wskazali kolejno:

  • włamanie hakerów do komputera lub telefonu (60 proc. badanych),
  • phishing, czyli podszywanie się pod inne firmy lub instytucje (57 proc.),
  • wycieki z baz danych (52 proc.)
  • fizyczną kradzież dokumentów (48 proc.).

Wzmożona aktywność cyberoszustów

Kolejne odpowiedzi ankietowanych potwierdzają powyższe obawy. Już co 2. Polak deklaruje, że przez ostatnie pół roku zauważył wzmożoną aktywność oszustów wyłudzających dane osobowe. Najczęściej wskazują na to badani w wieku 25-34 lata (58,5 proc.). Działalności oszustów podszywających się pod inne firmy na własne skórze doświadczyło już 40 proc. Polaków. Jeszcze więcej, bo aż 60 proc. deklaruje, że to przykre doświadczenie spotkało, któregoś z ich znajomych lub członków rodziny.

– Powszechne przyspieszenie transformacji cyfrowej sprzyja aktywności cyberprzestępców. Jednym z bardziej pożądanych przez nich obecnie „towarów” są dane osobowe, dzięki którym mogą zyskać dostęp do wielu dóbr – komentuje Adam Sanocki, rzecznik prasowy Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

UODO zaleca zachowanie ostrożności, które może uchronić nasze dane osobowe przed dostaniem się w ręce nieupoważnionych podmiotów lub osób. – Pamiętajmy, aby zachować ostrożność podczas podawania danych osobowych przez Internet. Dokładnie analizujmy kierowane do nas komunikaty, zawarte np. w wiadomościach SMS czy e-mail. Nie klikajmy w linki umieszczone w wiadomościach, które budzą nasze podejrzenia, że mogą pochodzić od niezaufanych podmiotów – wymienia ekspert.

Jednocześnie przypomina, że, aby zapewnić bezpieczeństwo danych osobowych podczas korzystania z urządzeń z dostępem do Internetu, zalecane jest posiadanie programu antywirusowego i jego bieżące uaktualnianie. – Złośliwe oprogramowanie, przed którym chronią nas takie narzędzia, powstaje codziennie. Dlatego bez aktualnej bazy wirusów i bazy złośliwych aplikacji program antywirusowy nie będzie w pełni spełniał swojej roli – dodaje Sanocki.

Wyłudzenie danych często kończy się zwycięstwem oszustów

Jak wynika z przeprowadzonego badania, część prób wyłudzenia zakończyła się sukcesem. 15 proc. ankietowanych deklaruje bowiem, że osobiście padło ofiarą wycieku lub kradzieży danych osobowych, a 21 proc. nie potrafi jednoznacznie stwierdzić, czy tak nie było. Jeśli wspomniane 15 proc. odnieść do populacji dorosłych Polaków, oznaczałoby to, że swoje dane utraciło ponad 4,5 mln Polaków, a są to tylko zdarzenia, do których wiemy, że doszło. Dodatkowo niespełna 16 proc. z nas ma pewność, że ich dane nigdy nie wyciekły.

Kradzież danych osobowych. Co robić?

Autorzy badania wskazują, że niespełna 17 proc. ankietowanych wiedziałoby, co należy zrobić w takiej sytuacji. Co 3. z nas wprost zadeklarował, że nie potrafiłbym podjąć żadnych kroków, a ponad połowa nie była nawet w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

– Brak wiedzy na temat tego, co dzieje się z naszymi danymi, utrudnia zapewnienie im bezpieczeństwa. Oszuści mogą wykorzystać je na wiele sposób, najczęściej do zaciągnięcia zobowiązań finansowych w postaci pożyczki, zakupów na raty lub umowy leasingowej. Oczywiście późniejsze wezwania do zapłaty będą przychodzić na nasz adres – wyjaśnia Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl.

– Dlatego nie warto czekać na listonosza, tylko na bieżąco monitorować aktywność swojego numeru PESEL – podpowiada ekspert. Jak tłumaczy, instytucje finansowe takie jak banki czy firmy pożyczkowe zawsze sprawdzają w niej potencjalnych klientów przed podpisaniem umowy. Ci z kolei muszą wyrazić na to zgodę.

– Jeśli więc, otrzymamy powiadomienie, że nasz numer PESEL jest właśnie sprawdzany przez jedną z tych instytucji, podczas gdy my o nic nie wnioskowaliśmy, będzie to sygnał, że ktoś próbują wykorzystać nasze dane, żeby się wzbogacić. Wiedząc to od razu, może szybko zareagować i powstrzymać potencjalnych oszustów – wyjaśnia.

– Podstawową zasadą w sieci jest zachowanie czujności. Przestępcy często wykorzystują nieuważność użytkowników i nawyk niedbałego scrollowania treści. Warto więc przemyśleć sprawę przed kliknięciem w link, załącznik czy przycisk „kup teraz” w podejrzanym sklepie internetowym – podpowiada w przesłanym nam komentarzu Andrzej Niziołek, Veeam.

Jednocześnie podkreśla, aby zastanowić się, nad treściami udostępnianymi w sieci. – Nawet najlepsze ustawienia prywatności nie są niezawodne, a z sieci nic nie znika na zawsze. Lepiej nie dzielić się nazwiskiem panieńskim matki czy zdjęciami dokumentów, ponieważ mogą zostać wykorzystane przez przypadkową osobę np. do włamania na konto bankowe – ostrzega Niziołek.

Dotyczy to również aplikacji – wiele z nich śledzi lokalizację, a nawet prosi o możliwość umieszczania postów na koncie użytkownika w mediach społecznościowych. – Dlatego warto zawsze sprawdzać ustawienia prywatności danych i podawać tylko niezbędne minimum informacji – dodaje.

65 proc. mniej wycieków danych w Polsce w 2022 roku

Jak wynika z corocznego badania przeprowadzonego przez Surfshark, w 2022 roku dane wyciekły z łącznie 310 milionów 900 tysięcy kont na świecie. To o 68 proc. mniej niż w roku wcześniejszym. Polska z 1 812 198 kont, których bezpieczeństwo naruszono, zajęła 19. miejsce na świecie. Tym samym odnotowała 65 proc. spadek liczby wycieków danych w porównaniu z ubiegłym rokiem.

– W każdej sekundzie 2022 roku aż 10 internautów traciło swoje dane – wskazuje Agneska Sablovskaja, Lead Researcher w Surfshark. – To niepokojące, jednak dobrą wiadomością jest ogromny, bo aż 68-procentowy globalny spadek liczby wycieków danych w porównaniu do ubiegłego roku. Niektóre kraje, w tym USA, Indie i Brazylia, zdołały poprawić swoją sytuację, podczas gdy Indonezja, Sri Lanka i Rosja doświadczyły największego wzrostu naruszeń danych rok do roku – dodaje.

Pierwsza dziesiątka krajów, w których utracono najwięcej danych to:

  1. Rosja,
  2. Chiny,
  3. Stany Zjednoczone,
  4. Francja,
  5. Indonezja,
  6. Brazylia,
  7. Indie,
  8. Niemcy,
  9. Australia
  10. Turcja.

Z badania wynika, że największy wzrost wycieków rok do roku odnotowano w: Indonezji (269 proc.), Sri Lance (204 proc.), Rosji (191 proc.), Uzbekistanie (73 proc.) i Chinach (45 proc.).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski