Dzień ósmy

Redakcja
Udostępnij:
Wystartowałem rano spod zamku w Niedzicy. W poniedziałek musiałem zakończyć przed zbiornikiem wyrównawczym, bo na nim obowiązuje zakaz pływania. Za mną już "morze czorsztyńskie" (i tłumy wczasowiczów na brzegach), a na nim nieco przykra przygoda. Spory kawałek od brzegu dryfował sobie na piłce 11-letni Kamil, siny już od siedzenia w wodzie i raczej bez sił, żeby wrócić w bezpieczne miejsce. Podholowałem nieboraka do brzegu, na którym mieli gdzieś tam być rodzice. Zatrważająca niefrasobliwość - wcześniej nie zainteresowali się losem nastolatka!

Dziennik pokładowy

Dalej było już niemal wyłącznie przyjemnie. Słońce przypieka, ale przecież lepsze to od deszczu i burzy, więc nie narzekam. Im dalej od zatłoczonej plaży, tym ciszej. W rejonie mostu w Knurowie widziałem pięć czarnych bocianów, a w tle cudne krajobrazy - po prawej stronie Gorc, po lewej Tarty schowane nieco w chmurach - przepysznie! Dunajec staje się tu coraz bardziej dziki i trudniejszy do wiosłowania. Trzeba się znacznie więcej natrudzić, by pokonać coraz liczniejsze bystrza. Dziś planuję dopłynąć do Łopusznej i przenocować w tamtejszym ośrodku. Za mną jakieś 170 km. Do przepłynięcia nadaje się ok. 230 km, czyli jeszcze kilka dni drogi przede mną. Not. (mol)

Marian Gonciarz

22-krotny mistrz Polski w kajakach w różnych kategoriach wiekowych, dla uczczenia swoich 60. urodzin postanowił jako pierwszy przepłynąć Dunajec pod prąd od jego ujścia do Wisły, do miejsca położonego jak najbliżej źródeł. "Dziennik Polski" patronuje i kibicuje śmiałkowi w jego przedsięwzięciu.
UWAGA - zachęcamy wszystkich do wspierania Mariana Gonciarza w jego walce z nurtem Dunajca. Jeśli jesteś kibicem nowego rekordu, wyślij Gonciarzowi esemesa ze słowami otuchy na numer - 0606 39-15-42 (prosimy nie dzwonić, bo kajakarz ma zajęte ręce!).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie