Dziesiąty, jubileuszowy

Redakcja
Konkurs Sztuki Wokalnej obchodzi swój dziesiąty jubileusz. Stale wzrastająca mnogość konkursów sprawia, że zmniejsza się ich znaczenie w uzyskaniu pozycji w światowej giełdzie śpiewaków. Myślę natomiast, że mają one pośrednio wielka wagę w znajdowaniu właściwej pozycji dźwięku śpiewanego, która jest najważniejszym faktorem kunsztu wokalnego.

Sztuka wokalna

   "Konkursy są i były od najdawniejszych wieków. Są potrzebne nawet - lub przede wszystkim - gdy je przegrywamy. Uzmysławiają nam nasze błędy, hartują, przygotowują do niezliczonych przesłuchań, od których zależy później kontrakt, a więc możliwość dawania innym naszej sztuki. A jeśli niepowodzenie powoduje poważne załamanie, to może nie dla mnie jest ten bezlitośnie trudny zawód? Gdy natomiast bezkrytycznie upaja mnie moje zwycięstwo - to na pewno stoję przed niebezpieczeństwem".
   To fragment dłuższych refleksji prof. Heleny Łazarskiej skierowanych do uczestników tegorocznego konkursu. Dwa lata temu przewodnicząca jury powiedziała "Dziennikowi":
   - Nagrody są ważne, taka jest istota każdej rywalizacji. Ale my kierujemy się sportowym przesłaniem barona Pierre’a de Coubertina, twórcy nowożytnej idei olimpijskiej, który mówił, że najważniejszy jest sam udział w zmaganiach. Nasz konkurs zawsze promuje młodych i zdolnych artystów. Z Nowego Sącza w świat wyruszyło wielu dzisiaj znanych wokalistów, jak choćby Zofia Kilanowicz, czy Iwona Hossa. Dlatego wierzę w sens organizowania Festiwalu noszącego imię Ady Sari, wielkiej polskiej śpiewaczki.
   Dni Sztuki Wokalnej im. Ady Sari po raz pierwszy odbyły się w maju 1985 roku w Nowym z inicjatywy prof. Heleny Łazarskiej - kierownika Katedry Wokalistyki AM w Krakowie, obecnie profesora w Wiedniu. Imprezę nazwaliśmy imieniem wielkiej polskiej śpiewaczki Ady Sari, która wychowała się w pobliskim Starym Sączu. Od roku 2001 to spotkanie z wielką muzyką nosi nazwę: Festiwal i Konkurs Sztuki Wokalnej im. Ady Sari.
   Konkurs został pomyślany jako etap kształcenia i przygotowania młodych śpiewaków do wielkich międzynarodowych występów. Chodzi nam o propagowanie wartościowej muzyki różnych stylów i gatunków poprzez realizowanie prawidłowej sztuki wokalnej, o szeroko pojmowany rozwój młodych artystów, kształtowanie ich muzycznych upodobań oraz świadomości zdobywania rzetelnego warsztatu, a także o poszukiwanie własnej osobowości i promowanie talentów.
   Festiwal to także koncerty symfoniczne i kameralne z udziałem wybitnych polskich i zagranicznych artystów. To wreszcie szansa na spotkanie się pedagogów śpiewu z uczelni muzycznych z całej Polski.
   Tak się dotąd składało, że wielu laureatów sądeckiego konkursu potwierdziło swoją klasę także w innych międzynarodowych rywalizacjach. Mamy nadzieje, że podobnie będzie i tym razem. W br. w szranki stanie 69 młodych wokalistów z dziesięciu krajów: Austrii, Belgii, Białorusi, Czech, Hiszpanii, Korei Południowej, Polski, Serbii i Czarnogóry, Słowacji i Ukrainy.

Spotkanie z gwiazdami

   Jak zawsze podczas festiwalu odbywać się będą wspaniałe koncerty. Wśród wykonawców znajdują się znani wokaliści, laureaci różnych konkursów, w tym także nowosądeckiego: Izabella Kłosińska, Anna Lubańska, Matjaz Robavs, Joanna Dobrakowska, Olga Pasiecznik, Aleksandra Kucharska-Szefler, Tomasz Krzysica i Justyna Stolarska.
   Właściwie każdy występ zapowiada się atrakcyjnie. Będzie zatem "Belcanto w operze" i "Wieczór pieśni". Pojawią się laureaci modnych obecnie turniejów pieśni. Dobrą zabawę zaproponują nam artyści z Akademii Muzycznej w Poznaniu. "Potajemne małżeństwo" włoskiego twórcy Domenico Cimarosy to opera komiczna w dwóch aktach, napisana na życzenie cesarza Leopolda II.
   Największym wydarzeniem imprezy będzie zapewne "Stworzenie świata" Haydna w wykonaniu solistów, chóru i orkiestry krakowskiej Akademii Muzycznej.
   Wstęp na przesłuchania konkursowe popisy laureatów i koncerty w kościołach - wolny. Bilety na pozostałe imprezy: kasy kin "Sokół" i "Krokus".

Słowiki Ady Sari

   Czwartkowy koncert będzie poświęcony osobom, które przez wiele lat były związane z naszym festiwalem. Obie zrobiły wielką karierę jako uczennice Ady Sari. Bogna Sokorska i Halina Mickiewiczówna nazywane były "słowikami Warszawy". Odeszły do lepszego ze światów kilkanaście miesięcy temu.
   Bogna Sokorska miano "słowika" zawdzięczała wspaniałemu sopranowi. Studiowała w stolicy. Zwyciężyła w wielu konkursach wokalnych. Była solistką Opery Warszawskiej, a także innych teatrów. Występowała na wielu europejskich scenach. Ceniono ją przede wszystkim jako wykonawczynię partii koloraturowych, zwłaszcza w operach Wolfganga Amadeusza Mozarta i Gioacchimo Rossiniego. Często brała udział na Festiwalach im. Jana Kiepury w Krynicy.
   - Pani Bogna wielokrotnie gościła w Nowym Sączu - _mówi dyrektor Antoni Malczak. - Pracowała w jury konkursu w latach 1985, 1986 i 1997. Zawsze chętnie koncertowała w naszym regionie. W roku 1979 dała aż siedem recitali na terenie dawnego województwa nowosądeckiego. Była wielką maestrą, podobnie jak jej nauczycielka, ale przy tym niezwykle skromną osobą, delikatną, sympatyczną. Choć była gwiazdą, to w jej codziennej postawie nie można było dostrzec ani cienia gwiazdorstwa.
   Dwa lata temu w XI Festiwalu w Nowym Sączu po raz ostatni uczestniczyła Halina Mickiewiczówna. -
Byłam na wszystkich Konkursach im. Ady Sari - _mówiła w jednym z wywiadów. - Teraz jednak czuję, że mam pewnego rodzaju skazę zawodową. Przez to, że uczę już 42 lata, słuchając tych młodych ludzi, najbardziej zwracam uwagę na ich potencjał, możliwości. Dlatego wydaje mi się, że nie byłabym już teraz dobrą osobą w jury.
   Wcześniej wielokrotnie pani profesor zasiadała w komisji artystycznej. Jako pedagog wykształciła licznych wspaniałych śpiewaków, jak choćby: Kazimierza Sergiela, Ryszarda Karczykowskiego, Jerzego Mahlera, Małgorzatę Armanowską, Kirę Boreczko, czy laureatów sądeckiego konkursu: Aleksandrę Kucharską-Szefler i Tomasza Krzysicę, których zobaczymy w br. w czwartkowym koncercie poświęconym obu mistrzyniom sztuki wokalnej.
   Jej uczniem jest Andre Ochodlo, niemiecki Żyd, który osiadł w Polsce i w Sopocie stworzył Teatr Atelier im. Agnieszki Osieckiej. - Pani Halina jest jak matka - powiedział kiedyś "Dziennikowi". - Surowa, wymagająca, ale bardzo dobra. Przy tym obdarzona niesamowitym poczuciem humoru.

Warto wiedzieć

   Organizatorem festiwalu jest Małopolskie Centrum Kultury "Sokół" w Nowym Sączu, współorganizatorami - Austriacki Konsulat Generalny w Krakowie, Austriackie Forum Kultury, Akademia Muzyczna w Krakowie, prezydent Nowego Sącza. Patronat - minister kultury Waldemar Dąbrowski. Dyrektor artystyczny - prof. Helena Łazarska, dyrektor festiwalu - Antoni Malczak.
   Jury: Helena Łazarska (przewodnicząca), Bonaldo Giaiotti (Włochy), Henryka Januszewska, Ryszard Karczykowski, Piotr Kusiewicz, Edith Mathis (Szwajcaria), Leonard Andrzej Mróz, Andrzej Szwed, Urszula Trawińska-Moroz, Ewa Wdowicka.
   Imprezę zorganizowano przy pomocy finansowej Ministerstwa Kultury, Samorządu Województwa Małopolskiego i miasta Nowego Sącza.
   Patronat medialny: "Dziennik Polski", Polskie Radio pr. II, "Rzeczpospolita", www.kamerton.net.
Piotr GRY˛LAK

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie