Dziesięć spraw wójtowskich

Redakcja
Udostępnij:
Za dwa miesiące, na przełomie października i listopada, odbędą się wybory samorządowe. Choć to wybory dużo ważniejsze niż parlamentarne czy prezydenckie, frekwencja w nich jest znacznie niższa. Dlaczego? Może to brak zrozumienia dla idei i istoty samorządności?

Czyli nauka gromadzka, co ją każdy porządny gospodarz dobrze znać powinien

   Jeśli to jest powód absencji wyborczej, możemy temu zaradzić, służąc "Nauką gromadzką, co ją każdy porządny gospodarz dobrze znać powinien", a wydaną we Lwowie roku pańskiego 1867.
   "Ta nauka jest ułożona prostemi słowami, ażeby ją każdy w naszym kraju rozumiał, czy to Mazur czy Góral, czyli też inszy jaki krajowiec. A kto chce mieć pożytek z tej nauki, ten ma ją czytać pomału i jedno po drugiem i ma dobrze medytować nad wszystkiem".
   O zadaniach wójta czytamy: "Wójt nie ma się mieszać we wielkie rzeczy, albo w sądowe interesa, np. odbierać grunt jednemu a dawać drugiemu, sprawa między dwoma gospodarzami o jakieś pieniądze nie do niego należy. Ale za to należy do niego jedna wielka rzecz. Otóż uważać powinien w każdej sprawie, ażeby był porządek i bezpieczeństwo w gminie, a w prawie to się nazywa, że wójt ma prowadzić całą policję gromadzką, czyli miejscową.
   Pierwsza sprawa jest ta, że wójt ma uważać na to, żeby kto w gromadzie życia albo zdrowia nie stracił. Dlatego nie powinien wójt pozwalać na bójki, a jak kopią piasek albo glinę, to kazać porządnie kopać, aby kogo nie zasypało.
   Druga zaś sprawa wójta, aby kogo w gromadzie nie okradli albo nie obrabowali. Dlatego powinien wójt, jak się jaki podejrzany cudzy człowiek trafi, co się zdaje być złodziej albo rabuś i co nie wiedzieć za czym przyszedł, to wójt ma mu nakazać, aby sobie poszedł. A jak się wydaje ten człowiek już bardzo a bardzo podejrzany, to wójt powinien go aresztować i odstawić do urzędu.
   Trzecia sprawa wójtowska jest znowu ta, że ma się starać, by w gromadzie były porządne drogi.
   Czwarta znowu sprawa należy do wójta, że ma uważać, aby po polach nie było szkody.
   Piąty interes wójtowski jest ten, aby dawać pozór na to, co szkodzi zdrowiu ludzi czy bydła. Jakby np. przyszła broń Boże cholera albo jaka insza słabość, to wójt powinien nakazywać aby wszędzie była czystość.
   Szósta ważna sprawa także jest pod wójtem, tj. wójt powinien uważać, ażeby nie było w gromadzie pijaństwa albo jakiej rozpusty i niemoralności.
   Siódma znowu wójtowska sprawa jest ta, że wójt powinien dawać pozór, aby nie było ognia, a jak broń Boże chałupa się jaka zapali, ma pilnować ostro, by ludzie nie stali, ale wodę nosili i ratowali pilnie.
   Ósmy jeszcze interes należy do wójta, jak kto chałupę stawia; uważać ma, aby w chacie był komin, aby chlew nie był razem z pomieszkaniem, okna nie za małe, aby w izbie nie było duszno i co tam jeszcze do porządku należy.
   Dziewiąty interes wójta robić sprawę, gdy jaki parobek ucieknie od swego gospodarza albo jaki gospodarz robi krzywdę swojemu parobkowi.
   I dziesiąta sprawa wójtowska jest dawać pozór, aby nie było żebractwa i aby gromada mogła swoich ubogich i kaleki utrzymać i dawać im robotę, jeżeli mogą pracować.

Opracował: Jan RogóŻ

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie