Dziś już by nas nie ochroniły. Wystawa "Atomowa groza" [WIDEO]

Mateusz BorkowskiZaktualizowano 
Tak Ryszard Kozik promuje wystawę „Atomowa groza”<br>
Tak Ryszard Kozik promuje wystawę „Atomowa groza” Fot. Joanna Urbaniec
Wywiad. Ryszard Kozik z Muzeum PRL-u o mitach dotyczących nowohuckich schronów i wystawie „Atomowa groza”.

- Ile schronów znajduje się pod Nową Hutą?

- Ponad 250. Budowano je głównie od 1951 do 1957 roku pod blokami, szkołami, przedszkolami, instytucjami kultury i urzędami. Sam mieszkam na os. Zgody i mam piwnicę w schronie; są metalowe drzwi, rury na czyste i brudne powietrze, wzmocnione instalacje elektryczne i filtrowentylatornia. Schrony pod Nową Hutą znikają obecnie w zastraszającym tempie. Przy okazji remontów są sukcesywnie likwidowane, przerabiane na piwnice czy magazyny.

Autor: Joanna Urbaniec
- Ostatni moment, by je ratować. To dlatego wpadliście na pomysł tej wystawy?

- Wszystko zaczęło się trochę przypadkiem. Przed rokiem w Radiu Kraków razem z kierownikiem Oddziału Muzeum Historycznego Miasta Krakowa Dzieje Nowej Huty Pawłem Jagłą i Tomaszem Mierzwą z Małopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii „Rawelin” rozmawialiśmy o schronach. W ubiegłym roku stowarzyszenie przygotowało opracowanie poświęcone schronom pod dawnym kinem „Światowid”, w którym mieści się muzeum, na potrzeby scenariusza wystawy stałej. Stało się ono podstawą do podjęcia prac nad scenariuszem pokazu „Atomowa groza”, którego autorami są Tomasz Mierzwa i mój kolega z muzeum Zbigniew Semik.

Nasze działania zbiegły się z inicjatywą nowohuckiego radnego Tomasza Urynowicza, który zabiega o stworzenie trasy turystycznej po nowohuckich schronach. Dzięki pozyskanym z gminy środkom mogliśmy częściowo odremontować jeden z dwóch schronów pod muzeum oraz przygotować wystawę i towarzyszące jej wydawnictwo. Do końca października ma też zostać ukończone opracowanie dotyczące planowanej trasy. W listopadzie zaprosimy na jego publiczną prezentację i dyskusję.

- Gdzie poza budynkiem muzeum znajdują się schrony, które mogłyby znaleźć się na potencjalnej trasie zwiedzania?

- Znamy dwa bardzo atrakcyjne schrony specjalnego przeznaczenia i świetnie byłoby, gdyby mogły stać się częścią trasy. Pierwszy znajduje się pod Szpitalem im. S. Żeromskiego. Jest w nim nadal oryginalny sprzęt medyczny, łaźnia do odkażania, a sale są specjalnie opisane, np. dla średnio i ciężko porażonych bądź psychicznie chorych. Drugi świetnie zachowany schron znajduje się pod jednym z dwóch przejętych niedawno przez samorząd budynków administracji kombinatu. Mieściło się tam zapasowe centrum zarządzania będące tak naprawdę gotową ekspozycją muzealną. Ale nie przesądzajmy, na razie.

- Przez lata narosło wiele mitów dotyczących schronów. Jeden z nich mówi o tym, że kino „Światowid” było połączone tunelem ze Szpitalem im. S. Żeromskiego. To prawda?

- Takiego tunelu nie ma. Cały czas zgłaszają się do nas ludzie, którzy opowiadają, że jak dorastali w Nowej Hucie, weszli kiedyś na jednym jej końcu i wyszli na drugim. Funkcjonuje taki mit, że pod Nową Hutą istnieje drugie, podziemne miasto. W schronach znajdują się niewielkie, zwykle zaspawane drzwiczki, a za nimi tunele. Prowadzą one jednak do wyjść ewakuacyjnych, mają zwykle po kilkanaście metrów i nie są połączone z innymi schronami.

- Inny nowohucki mit głosi, że wszystkie schrony budowane w Nowej Hucie były przeciwatomowe.

- Większość z nich to schrony kategorii III lub IV, które nie zabezpieczały przed atakiem atomowym, a stanowiły kontynuację myśli technicznej z II wojny światowej. Zostały zaprojektowane jako miejsca ukrycia, ludzie mieli w nich pozostawać do trzech dni, zanim dotrze ekipa z pomocą. Nie miały na przykład magazynów żywności.

- Ale na tytuł wystawy wybraliście „Atomowa groza”.

- To oczywiście nawiązanie do popularnych haseł i mitu, że schrony były przeciwatomowe. Zresztą zręcznie rozgrywała to propaganda - po obu stronach. Amerykanie szukali w ten sposób uzasadnienia dla zwiększenia wydatków zbrojeniowych. Z kolei u nas wykorzystywano strach, by trzymać naród krótko. Podsycano więc atmosferę zagrożenia, a towarzyszące temu przepisy pozwalały tłamsić niezależne myślenie. Nic nie jednoczy tak jak konkretny wróg i zagrożenie. Ale równocześnie trzeba podkreślić, że na przestrzeni kilkudziesięciu lat w XX w. byliśmy kilkakrotnie blisko wybuchu III wojny światowej.

- Czy nowohuckie schrony byłyby dzisiaj przydatne?

- Po wybuchu wojny na Ukrainie zdarzało się, że przychodzili do nas ludzie i pytali, czy schrony pod dawnym kinem będą udostępniane w razie zagrożenia. Nie miałoby to sensu, bo zdecydowana większość schronów pod Nową Hutą nie nadaje się dziś do wykorzystania. Także nasze prace w schronie nie polegały na przywróceniu mu funkcji obronnych, a odtworzeniu wyglądu. Pamiętajmy też, że te schrony w większości były po prostu przeciwlotnicze. Część z nich miano modernizować, aby chroniły też przed niektórymi skutkami ataku atomowego, ale zawsze brakowało na to pieniędzy. Trudno mówić dziś o nich jako o budowlach ochronnych.

***
Wystawę „Atomowa groza. Schrony w Nowej Hucie” (scenariusz: Tomasz Mierzwa, Zbigniew Semik, aranżacja plastyczna: Łukasz Sarnat) można będzie oglądać w Muzeum PRL-u (os. Centrum E 1) do końca 2016 r. od środy do niedzieli w godz. 10-17.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
k
krk

Wy nie zdajecie sobie sprawy co by to bylo- ani jednn z Was nie bylby miedzy Nami-pozddrawiam

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3