Dzisiaj w Tychach kolejny mecz

ZAB
GKS Tychy - Aksam Unia Oświęcim 1-2 (1-1, 0-1, 0-0)

1-0 Bagiński 6, 1-1 Stachura 20, 1-2 Tabaczek 36.

Sędziowali: Paweł Meszyński (Warszawa) i Grzegorz Dzięciołowski (Bydgoszcz). Kary: 8-8 minut. Widzów: 3000. Stan play-off (do 4 zwycięstw): 3-2 dla GKS, kolejny mecz dzisiaj w Tychach.

GKS: Sobecki - Gonera, Kotlorz, Paciga, Parzyszek, Vitek - Jakesz, Sokół, Woźnica, Simiciek, Bagiński - Csorich, Majkowski, Krzak, Gabrocz, Galant oraz Witecki, Gurazda.

Aksam Unia: Witek - Zatko, Dronia, Krajci, Jakubik, Rziha - Gabryś, A. Kowalówka, Klisiak, Tabaczek, Jaros - Flaszar, Piekarski, Valusiak, Stachura, Wojtarowicz - Modrzejewski, S. Kowalówka, Piotrowicz.

Oświęcimianie wiedzieli, że po porażce we własnej hali tyszanie mogą się już poczuć finalistami, mając w perspektywie dwa mecze u siebie i właśnie w tym upatrywali szansy przedłużenia półfinałowej rywalizacji. Nie zrazili się nawet stratą szybkiej bramki, kiedy karę odsiadywał Klisiak. W tej sytuacji nie popisał się Witek, przepuszczając krążek do siatki przy "krótkim" słupku.

Tuż przed końcem pierwszej partii na akcję zdecydował się Wojtarowicz, zza bramki zagrał Valusiak, a Stachura na 4 s przed syreną, po lodzie posłał krążek do siatki. - Trzeba było "dowieźć" prowadzenie do pierwszej przerwy - rzucił ze złością Adam Bagiński, który dał tyszanom prowadzenie.

Goście objęli prowadzenie wykorzystując przewagę liczebną, gdy na karze przebywał Simiciek, a konkretnie Tabaczek, który zmienił lot krążka po uderzeniu Krajciego z niebieskiej linii.

W ostatniej odsłonie miejscowi szukali gola, ale szczęścia zabrakło w 43 min Pacidze oraz Gonrze, który dwie minuty później pojechał sam na Witka, a odbity przez niego krążek szybko wepchnęli pod niego obrońcy. Z kolei w 57 min Rziha przegrał pojedynek sam na sam z Sobeckim, a na 40 s przed końcem Tabaczkowi zabrakło centymetrów do zamknięcia akcji Rzihy. Pięć sekund później z bramki zjechał Sobecki, ale oba zespoły grały w równowadze, bo karę zarobił Paciga. - Zagraliśmy inaczej niż w Oświęcimiu i to przyniosło efekt - powiedział Waldemar Klisiak, kapitan Aksamu.

(ZAB)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie