Efekt domina

STM
I LIGA PIŁKARZY RĘCZNYCH. W 2. kolejce oba zespoły z naszego makroregionu doznały porażek. MTS Chrzanów - Wolsztyniak Wolsztyn 26-32 (12-15)

Bramki: Kruczek 9, Bugajski 4, Paweł Rokita 4, Zubik 3, Łącki 2, Owczarek 2, Pytlik 2 - Kaczmarek 8, Chrapa 6, Kiciński 3, Raczkowiak 3, Szutta 3, J. Tomiak 3, M. Tomiak 3, Pietruszka 1, Przekwas 1, Tokarek 1.

Po inauguracyjnym laniu w Radomiu trener MTS Rafał Bugajski starał się pozbierać zawodników psychicznie. - W szatni wydaje się, że drużyna jest naładowana pozytywną energią, ale potem jeden czy dwa proste błędy wywołują efekt domina i wszystko się wali - tłumaczy chrzanowski szkoleniowiec.

Po 8 min było 2-5, ale po kolejnych 2 już 6-6, a 17 min 8-7 i było to jedyne w tym meczu prowadzenie gospodarzy. Wymiana ciosów trwała do stanu 9-9. Potem miejscowi pozwolili uciec rywalom na 9-14, więc ostatecznie trzybramkowa strata, z jaką chrzanowianie schodzili na przerwę, dawała im nadzieję na to, że jeszcze nie wszystko w tym meczu jest stracone.

Po przerwie pierwsi gola rzucili miejscowi, ale to goście dali koncert gry, zwłaszcza do 45 min, kiedy zrobiło się 17-27. W 53 min MTS zbliżył się do rywali na 25-29, a chwilę później nawet na 26-29, ale przez kolejnych 5 min nie padła ani jedna bramka. W końcówce wolsztynianie postawili pieczęć na wygranej. - Szczypiorniak jest dynamiczną grą, więc jak nie rzuca się goli, to się je traci - Rafał Bugajski, trener MTS, przypomniał starą sportową maksymę. (ZAB)

Grunwald Ruda Śląska - BKS Stalprodukt Bochnia 30-25 (16-8)

Bramki: Kalisz 8, Jankowski 7, Klementowicz 6, Lenartowicz 6, Gansiniec 3 - Chrabota 6, Chrapusta 4, Woynowski 4, Balicki 3, Charuza 2, Daćko 2, Juszczyk 2, Kłoda 1, Rybak 1.

Bochnianie zagrali bardzo słabo zarówno w ataku, jak i w obronie. W ich poczynaniach nadal widoczny był przy tym brak zgrania. Te właśnie czynniki zadecydowały o drugiej w tym sezonie porażce podopiecznych trenera Tomasza Wieczorka. Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla miejscowych; w 8 min Grunwald prowadził już 4-1. 10 min później notowano rezultat 8-4 i oscylująca w granicach 4-5 bramek przewaga gospodarzy utrzymała się niemal do końca I połowy. Końcowe minuty pierwszej odsłony należały już wyraźnie do Grunwaldu.

W 41 min rozmiary prowadzenia gospodarzy wzrosły do 9 "oczek" (23-14). Od tej pory goście ruszyli do odrabiania strat i w 53 min po celnym rzucie Balickiego przegrywali tylko 22-26. W ostatnich minutach miejscowi nie tylko nie pozwolili jednak bochnianom na dalsze zmniejszenie strat, ale nieznacznie powiększyli jeszcze dzielący obie drużyny dystans. (STM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie