Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Egzekucja pod ścianą straceń w KL Auschwitz w rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Rozstrzelanych zostało 76 Polaków. Zdjęcia

Opracowanie: Bogusław Kwiecień
Ściana straceń w byłym niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz-Birkenau, przed którą rozstrzelanych zostało kilka tysięcy Polaków, w tym 11 listopada 1941 roku
Ściana straceń w byłym niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz-Birkenau, przed którą rozstrzelanych zostało kilka tysięcy Polaków, w tym 11 listopada 1941 roku Archiwum Gazety Krakowskiej / Bogusław Kwiecień
11 listopada w 1941 roku w 23. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości Niemcy dokonali pod ścianą śmierci egzekucji 76 więźniów, prawie samych Polaków. Z relacji rotmistrza Witolda Pileckiego, wówczas także więźnia obozu, którą przytacza oświęcimski historyk dr Adam Cyra wynika, że Niemcy specjalnie wybrali tę ważną i symboliczną dla Polaków datę na dzień egzekucji.

Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Byli zabijani strzałami w tył głowy

Jak podkreśla dr Adam Cyra, wieloletni pracownik Muzeum Auschwitz, była to pierwsza egzekucja dokonana przed ścianą śmierci na dziedzińcu bloku 11, nazywanego blokiem śmierci, przez strzał w tył głowy z broni małokalibrowej.

- Skazańcy rozebrani do naga, ze skrępowanymi z tyłu rękami, byli rozstrzeliwani pojedynczo. Przed egzekucją wypisano każdemu z nich numer obozowy na piersiach - podkreśla historyk.

Więźniów rozstrzeliwał podoficer raportowy Gerhard Palitzsch, każdorazowo ładując do karabinka nowy nabój. W tym dniu rozstrzelał on 76 więźniów, prawie samych Polaków. Przy egzekucji był komendant obozu Rudolf Höss oraz kierownik obozu i lekarz obozowy.

- Stracono wówczas 27 więźniów, osadzonych w celach aresztu obozowego w dniach od 10 października do 2 listopada 1941 r. Dodatkowo gestapo obozowe wezwało z różnych bloków na terenie Auschwitz 49 więźniów, których również wtedy rozstrzelano. Zwłoki zamordowanych spalono w krematorium nr 1, które do dzisiaj zachowało się - zaznacza dr Adam Cyra.

Raport Witolda Pileckiego o zbrodni

W archiwum Muzeum Auschwitz jest przechowywany wykaz wspomnianych więźniów, sporządzony potajemnie przez obozowy Ruch Oporu. - Zawiera on daty i miejsce urodzenia zamordowanych oraz adresy ich rodzin. Na liście tej wymieniony jest m.in. Tadeusz Lech, ur. 4 marca 1913 r. w Szarowie koło Bochni, student historii i polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie - zauważa oświęcimski historyk.

Przytacza również fragmenty powojennego raportu z 1945 r. rotmistrza Witolda Pileckiego, dobrowolnego więźnia Auschwitz i twórcy konspiracji wojskowej w obozie. Napisał w nim, że wśród ofiar tej egzekucji, celowo przeprowadzonej przez niemieckich nazistów w rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, był porucznik rezerwy Tadeusz Lech, nr obozowy 9235, który na kilka godzin przed śmiercią powiedział do niego: „Cieszy mnie chociaż to, że zginę 11 listopada”.

Tego dnia inni więźniowie w obozie na wieść o egzekucji modlili się za dusze straconych kolegów. Część z nich ginęła z okrzykiem "Jeszcze Polska nie zginęła!".

To był pierwszy, ale nie ostatni przykład egzekucji Polaków w dniu polskich świąt narodowych i religijnych, jak w Wielki Piątek, 3 kwietnia 1942 roku, gdy pod ścianą życie straciło 11 Polaków.

W latach 1941 - 1943 Niemcy rozstrzelali pod Ścianą Straceń kilka tysięcy więźniów. Byli to w większości Polacy, przede wszystkim przywódcy i członkowie organizacji konspiracyjnych.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

O prawie do aborcji w Sejmie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski