reklama

Ekstraklasa koszykarek. Wiślaczki zawiodły trenera

Justyna Krupa
Justyna Krupa
Zaktualizowano 
Wisła Kraków kontra AZS UMCS Lublin Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Po rozczarowującym spotkaniu Wisła Kraków przegrała z Pszczółką AZS UMCS Lublin. Trener Stefan Svitek nie krył po meczu irytacji.

Od nowego sezonu ekipę z Lublina prowadzi poprzedni szkoleniowiec Wisły Krzysztof Szewczyk. Przeniosły się tam też dwie byłe wiślaczki Giedre Labuckiene i Agnieszka Szott-Hejmej. Generalnie zespół z Lubelszczyzny wyraźnie się wzmocnił i to przyjezdne były zdecydowanym faworytem starcia z Wisłą.

Trener Stefan Svitek miał jednak prawo liczyć na lepszy występ swojej ekipy, skoro już dwukrotnie w tym sezonie Wisła potrafiła utrzeć nosa wyżej notowanym zespołom. Tym razem od początku spotkania krakowianki nie były w stanie złapać swojego rytmu w ofensywie. Lublinianki za to często punktowały po akcjach „dwa plus jeden” i strata Wisły do rywalek robiła się coraz większa. Strefę podkoszową zdominowały wysokie Labuckiene i Briana Day. W starciu z tak doświadczonymi graczami niewiele mogła zaprezentować 19-letnia Łucja Grzenkowicz.

W ataku wiślaczki miały ogromne problemy, nie trafiając nawet z czystych pozycji. A te wypracowywały sobie z trudem, pod naporem agresywnej defensywy gości. Próby rzutu z dystansu też rzadko przynosiły powodzenie. A gdy już się udawały, to rywal niemal natychmiast odpowiadał tym samym. W dodatku bardzo szybko wiślaczki wyczerpały limit fauli w drugiej kwarcie i raz po raz karcone były rzutami wolnymi. Na koniec pierwszej połowy rywalki trafiły jeszcze z dystansu i do przerwy Wisła przegrywała aż 19 punktami.

Przez jakiś czas jeszcze krakowianki wierzyły, że uda im się ten dystans zmniejszyć. Ale rywalki wybijały im z głowy te marzenia kolejnymi trafieniami niezmordowanej Alexis Peterson. Tymczasem wiślaczki cały czas miały wielkie problemy ze skutecznością, a ich akcje były raczej zrywami, niż pewnie budowanymi atakami. W efekcie aż do końca spotkania lublinianki utrzymywały bezpieczną, wysoką przewagę.

Tym samym nie udał się jubileusz kapitan zespołu Magdaleny Ziętary, która rozegrała w sobotę swój dwusetny mecz w barwach Wisły.
- Zdominowaliśmy ten mecz pod względem fizycznym _– podkreślał trener AZS. Z kolei szkoleniowiec gospodyń nie gryzł się w język. - _Popełnialiśmy te same błędy, co w meczu w Gdyni. Co mecz przegrywamy wysoko walkę „na tablicach”. Skuteczność rzutów za trzy też mamy ostatnio słabą. Ledwo przekraczając 50 punktów nie można wywalczyć zwycięstwa. Jestem rozczarowany tym, że gramy u siebie, a to nasz przeciwnik jest bardziej agresywny i bardziej chce wygrać – nie ukrywał Svitek. - To jest rozczarowujące, a nie sam fakt porażki. Dlaczego pewne rzeczy w obronie zaczęliśmy grać dopiero jak było już minus 20 na tablicy wyników? Tu nie chodzi tylko o zwycięstwo, ale o pokazanie serca, walki! – zżymał się.
Gorzko podsumowała spotkanie też jego najlepsza aktorka po stronie Wisły, czyli Vaughn. – To rozczarowujące tak grać, zwłaszcza we własnej hali – przyznała. Okazję do rehabilitacji wiślaczki będą miały już 3 grudnia, kiedy to podejmą AZS Uniwersytet Gdański.
Wisła Kraków – Pszczółka AZS UMCS Lublin 52:70

(11:17, 11:24, 21:20, 9:9)
Wisła: Vaughn 17, Wells 17 (3x3), Trzeciak 3, Lass 2, Jakubiuk 0 - Ziętara 6, Meskonyte 5, Grzenkowicz 2, Puter 0.
AZS: Peterson 20, Labuckiene 10, Day 8, Popović 7, Adamowicz 6 (1x3) - Degbeon 8, Sklepowicz 8 (1x3), Szott-Hejmej 3, Pawłowska 0, Trzeciak 0.
Sędziowali: Roman Putyra, Karina Pełka, Bogna Podkowińska.

Czytaj także

Puchar Świata w skokach narciarskich

Wideo

Materiał oryginalny: Ekstraklasa koszykarek. Wiślaczki zawiodły trenera - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3