18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Emocje przed konkursem

Redakcja
Karol Moddelmog przeprowadził Zespół Szkół w Piotrkowicach Małych przez okres "bezkrólewia", pełniąc przez kilka miesięcy obowiązki dyrektora szkoły. Wkrótce jego misja dobiegnie końca. Fot. Aleksander Gąciarz
Karol Moddelmog przeprowadził Zespół Szkół w Piotrkowicach Małych przez okres "bezkrólewia", pełniąc przez kilka miesięcy obowiązki dyrektora szkoły. Wkrótce jego misja dobiegnie końca. Fot. Aleksander Gąciarz
Na ten konkurs wiele osób czekało z dużą niecierpliwością. Emocje towarzyszyły mu jeszcze na długo przed tym, nim został ogłoszony.

Karol Moddelmog przeprowadził Zespół Szkół w Piotrkowicach Małych przez okres "bezkrólewia", pełniąc przez kilka miesięcy obowiązki dyrektora szkoły. Wkrótce jego misja dobiegnie końca. Fot. Aleksander Gąciarz

PIOTRKOWICE MAŁE. Konkurenci Tadeusza Kozery nie zgłaszali żadnych zastrzeżeń do pracy komisji

Po pierwsze wynikało to z okoliczności, w jakich Zespołem Szkół w Piotrkowicach Małych przestał kierować Henryk Pomykalski. Przypomnijmy, że na rok przed odejściem na emeryturę stanął przed komisją dyscyplinarną dla nauczycieli. Po niekorzystnym dla siebie wyroku postanowił zrezygnować i odejść na emeryturę. Jego obowiązki przejął jeden z zastępców Karol Moddelmog, który jednak nie ukrywał, że nie jest zainteresowany rolą pełnoprawnego dyrektora.

Kwestia druga to długi okres, jaki minął zanim procedura konkursowa została wszczęta. Starostwo Powiatowe tłumaczyło tę zwłokę niejasnościami formalnymi, związanymi ze zmianą przepisów, określających tryb wyboru dyrektora. Tymczasem niektórzy tłumaczyli to opóźnienie chęcią znalezienia takiego kandydata, który odpowiadałby środowisku związanemu z rządzącym w powiecie PSL. Lider klubu PiS Józef Gawron, mówiąc o zbliżającym się konkursie podczas sesji Rady Gminy w Nowym Brzesku powiedział, że "kandyduje dwóch nauczycieli i osoba z przygotowaniem menadżerskim, która w pewnych kręgach uchodzi za faworyta". Na proszowickim forum internetowym pojawił się nawet wpis osoby podpisanej jako "kandydat", która stwierdziła, że "nowy dyrektor jest już namaszczony" przez starostwo i nie będzie nim nauczyciel. - Przyznam, że irytują mnie tego typu opinie. Ja nikogo nie namaszczałem i pogodzę się z każdą decyzją komisji konkursowej. Zresztą nie jestem nawet jej członkiem - mówił "Dziennikowi Polskiemu" w przeddzień konkursu starosta Zbigniew Wójcik.

Dyrektora ZS w Piotrkowicach Małych wybierała dziewięcioosobowa komisja, którą kierował wicestarosta Grzegorz Pióro. W jej skład wchodzili przedstawiciele Starostwa jako organu założycielskiego (3 osoby), Małopolskiego Kuratorium Oświaty (2), Rady Pedagogicznej (1), Rady Rodziców (1) i związków zawodowych (2). Decyzja zapadła w piątek przed godziną 14. Zgodnie z postanowieniem komisji najlepszym kandydatem na dyrektora jest Tadeusz Kozera, dotychczasowy wicedyrektor. Szczegółowe wyniki tajnego głosowania nie zostały podane do publicznej wiadomości, ale nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Tadeusz Kozera uzyskał 5 głosów, podczas gdy jego najgroźniejszy konkurent Marek Słowiński o jeden mniej. Jak łatwo się domyślić to właśnie on miałby być tym rzekomo namaszczonym kandydatem. Nie jest bowiem nauczycielem, a pracownikiem Urzędu Gminy w Michałowicach. Zajmuje się tam m. in. sprawami pozyskiwania funduszy unijnych. Wyników głosowania nie chciał komentować. Przyznał jednak, że do pracy komisji konkursowej nie ma zastrzeżeń. Podobnie wypowiedział się trzeci z kandydatów Grzegorz Zabłocki. - Uważam, że przesłuchania były merytoryczne. Nie mam żadnych podstaw do tego, by podważać decyzję komisji. Nie odczułem też, by jej członkowie kogokolwiek faworyzowali - powiedział tuż po ogłoszeniu wyniku.

Prawdopodobnie w ciągu kilkunastu najbliższych dni starosta Zbigniew Wójcik powierzy Tadeuszowi Kozerze obowiązki kierowania szkołą na pięć lat. - Wcześniej potrzebna była jeszcze opinia kuratora o zwycięskim kandydacie. W tej chwili już nie. Dla mnie decyzja komisji konkursowej jest święta i jeżeli tylko nie wpłyną żadne odwołania, umowę z panem Kozerą podpiszę. Oczywiście nie zmienia to faktu, że w określonych okolicznościach jako szef organu prowadzącego zachowuję możliwość jego odwołania - powiedział nam starosta Wójcik.

Aleksander Gąciarz

proszowicki@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie