Europa i Bućko non grata

Redakcja
Jan Pietrzak

Jak

w kabarecie

   _S_potkała się w Warszawie Rada Europy. Trochę kłopotów nam ci radni narobili w mieście. Zmora samochodowych korków. Kierowcy złorzeczący policjantom. Antyglobaliści snujący się i machający hasłami. A rada radzi pod namiotem jak ma być, żeby było lepiej. Antyglobalistom też o to chodzi - żeby było lepiej, ale komu innemu jednak. Jak na razie wszyscy zdają się być zgodni w jednym punkcie, że najlepiej jest pogonić Łukaszenkę z Białorusi. Upowszechnienie wiedzy o tym, co wyprawia kołchozowy prezydent jest z polskiego punktu widzenia bardzo ważne. Bo to głównie nas bolą głowy od jego kolejnych wybryków. Naprawdę nie wiadomo, na jakie szaleństwo może się zdobyć ten gatunek kacyka, zagrożony utratą władzy. Kuczma, Szewardnadze ustępowali z trudem, ale bez rozlewu krwi. A taki Karimow w Uzbekistanie postanowił raczej zastrzelić kilkuset swych rodaków niż ustąpić.
   Łukaszenko już się zabrał za Polaków w Grodnie. No i wykrył wroga w polskiej ambasadzie w Mińsku, konsula Bućkę. Zrobił z niego Bućkę non grata. Kto wie, co wykona po tej stronie Bugu, jak się zdenerwuje? Zwłaszcza że czuje oparcie w antypolskim nastawieniu cara Putina. Obaj przywódcy ZBiRa to są źli ludzie, których nie wolno lekceważyć. Dobrze jest, że nasz problem ze wschodem staje się problemem europejskim. Że możemy liczyć na jakichś sojuszników w sporach z resztkami imperium zła. Wyobraźmy sobie, co się będzie działo, jeśli IPN rzeczywiście przeprowadzi śledztwo w sprawie napaści ZSRR na Polskę 17 września 1939. To oczywiste, że Stalin złamał wszelkie umowy, konwencje, traktaty, bo z takimi drobiazgami nigdy się nie liczył. Ale co oczywiste dla cywilizowanego świata, absolutnie nie jest oczywiste dla Moskwy i Mińska. Należy zatem spodziewać się grubszej awantury i kampanii nienawiści, która nie będzie dla nas przyjemna, niestety...
   Awantury historyczno-polityczne w połączeniu z pełną zależnością od wschodniej ropy i gazu mogą nam utrudnić życie, to prawda, ale czy mamy udawać, że akceptujemy sowieckie kłamstwa jako prawdę historyczną? To zdumiewające, że nie tylko wschód, również zachód sprawia wrażenie, że zapomniał o wielu faktach dotyczących II wojny światowej. Musimy przypominać wspólnocie europejskiej, na kogo napadli dwaj najwięksi zbrodniarze XX wieku, Hitler i Stalin, i kto tę straszną wojnę z komunizmem i faszyzmem wygrał pod hasłem "Za naszą wolność i waszą". Inni potrafią walczyć jedynie o wolność dla siebie, lub jak Rosjanie "Za naszą i waszą niewolę". Jest o czym pogadać w Radzie Europy...JAN PIETRZAK

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie