Fałszywe alarmy podrywały strażaków na nogi

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
(zdjęcie ilustracyjne)
(zdjęcie ilustracyjne) fot. archiwum
Myślenice. Wczoraj w ciągu zaledwie kilku godzin strażacy dwukrotnie wzywani byli do pożarów… których nie było.

Pierwsze zgłoszenie dotyczyło rzekomego pożaru budynku przy ul. Sobieskiego. Kiedy przyjechali na miejsce okazało się, że mieszkające tam osoby nie zauważyły niczego niepokojącego, a tym bardziej ognia.

Drugie wezwanie przyszło przez godz. 22 i też dotyczyło rzekomego pożaru budynku mieszkalnego, tyle, że tym razem przy ul. Pardyaka. Jak relacjonuje asp. sztab. Marian Rokosz z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Myślenicach, strażacy obudzili rodzinę, która okazała się całkowicie zaskoczona całym zamieszaniem. Dla pewności, sprawdzili czy w powietrzu nie ma podwyższonego stężenia tlenku węgla, ale pomiar to wykluczył.

Obydwa fałszywe alarmy wykonał ktoś dzwoniąc pod numer 112.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie