Fałszywe zeznania

STRZ
(INF. WŁ.) Zarzut składania fałszywych zeznań postawiła wczoraj Prokuratura Rejonowa w Suchej Beskidzkiej byłemu proboszczowi z Jordanowa - świadkowi w procesie o zabójstwo. Ksiądz przed dwoma miesiącami - zeznając co innego niż w śledztwie - wyjawił sądowi nazwisko mężczyzny, który dwa lata temu przyznał mu się do zabójstwa ciotki.

Ksiądz tłumaczył, że tajemnica została powierzona mu jako kapłanowi, a nie osobie prywatnej

   Jak powiedziała "Dziennikowi" prok. Mirosława Kalinowska-Zajdak, ksiądz jest podejrzany o to, że w trakcie policyjnego przesłuchania zataił informację dotyczącą spotkania z trzema osobami, podczas którego jeden z rozmówców miał przyznać się do wyrządzenia krzywdy bliskiej osobie. W złożonych wczoraj wyjaśnieniach ksiądz potwierdził fakt zatajenia rozmowy. Powołując się na tajemnicę spowiedzi, dokładnie przedstawił motywy swojego działania. Tłumaczył, że tajemnica została powierzona mu jako kapłanowi, a nie osobie prywatnej i gdyby nie to, że rozmówca był pod wpływem alkoholu, szczegóły spotkania objęte byłyby tajemnicą spowiedzi. Na swoje usprawiedliwienie ksiądz podał informacje, z których wynika, że czynił kroki, by naprowadzić wymiar sprawiedliwości na właściwy kierunek postępowania. Między innymi miał zobowiązać swoich rozmówców do poinformowania policji o "wyrządzeniu bliskiej osobie krzywdy", podczas przesłuchań namawiać policjantów, by dalej szukali tropów, a także rozmawiać z bratem niesłusznie oskarżonego mężczyzny.
   Jak już pisaliśmy, o zamordowanie mieszkanki Jordanowa został oskarżony Marian R., który przez pewien czas pracował u niej w gospodarstwie. W zbrodni miał mu pomagać Stanisław D. Podczas jednej z rozpraw okazało się jednak, że przed sądem stanęły niewinne osoby. Proboszcz z Jordanowa zeznał, że pewnego dnia przyszedł do niego mężczyzna w towarzystwie żony oraz teścia i powiedział, że wyrządził krzywdę komuś bliskiemu. Ksiądz ujawnił sądowi nazwisko rozmówcy. Twierdził, że nie wiedział o ciążącym na nim obowiązku poinformowania policji.
   Protokół z rozprawy sądowej trafił do Prokuratury w Suchej Beskidzkiej, która po analizie materiałów wszczęła śledztwo w sprawie składania fałszywych zeznań przez księdza.
   Marian R. i Stanisław D. wyszli na wolność, a Józef Z.,**który miał przyznać się księdzu do zabójstwa, został wezwany na rozprawę w charakterze świadka. Zeznał, że wprawdzie spotkał się wówczas z księdzem, ale po to, by złożyć przysięgę trzeźwości. Podobne wersje - różniące się jednak w szczegółach - przedstawili sądowi obecni podczas rozmowy z księdzem żona Józefa Z. i jego teść. (STRZ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie