Fantastyczny start

Redakcja
Niespodzianka w Kijowie: Ukraina - Polska 1-3 (1-2)

Fantastyczny start

Niespodzianka w Kijowie: Ukraina - Polska 1-3 (1-2)

Fantastyczny start

Dwa gole Olisadebe i jeden Kałużnego

\ Dwie asysty Koźmińskiego \ Niewykorzystany rzut karny Juskowiaka

 0-1 Olisadebe 3 min.
 1-1 Szewczenko 11 min.
 1-2 Olisadebe 31 min.
 1-3 Kałużny 55 min.
 Sędziował Jose-Maria Garcia Aranda (Hiszpania). Żółte kartki: Kłos, Kałużny. Widzów 62 000.
 Ukraina: Kernozenko - Łużny (46 Zubow), Tymoszczuk, Hołowko, Waszczuk - Dmitrulin, Gusin, Popow (73 Kosowski), Worobiej (62 Jaszkin) - Szewczenko, Rebrow.
 Polska: Dudek, Kłos (84 Hajto), Zieliński, Wałdoch, Michał Żewłakow - Iwan, Kałużny, Świerczewski, Koźmiński (90 Krzynówek) - Juskowiak (69 Gilewicz), Olisadebe.
 W swym pierwszym meczu eliminacyjnym o awans do finałowego turnieju piłkarskich mistrzostw świata - który odbędzie się w 2002 roku w Japonii i Koreii Płd. - Polska niespodziewanie wygrała w Kijowie z faworyzowną Ukrainą 3-1 i objęła prowadzenie w tabeli V grupy.
 Nasza reprezentacja, która tak kiepsko spisywała się w tegorocznych meczach towarzyskich (bez zwycięstwa, tylko jeden zdobyty gol), mile zaskoczyła swoich kibiców. Rozegrała bardzo dobre spotkanie i wywalczyła trzy niezwykle cenne punkty, które są dobrym prognostykiem na kolejne mecze eliminacyjne. "Biało-czerwoni" zaimponowali wielką ambicją, ofiarnością w grze, mądrością taktyczną i oczywiście skutecznością. Grali szybko, zdecydowanie, nie było dla nich straconych piłek. Chwilami mieli przewagę, a gdy rywale przejmowlai inicjatywę w grze umiejętnie się bronili i szukali okazji do kontrataku.
 Bohaterem meczu był rozgrywajacy drugi mecz w reprezentacji Olisadebe, który strzelił dwie bramki i ma już na koncie 3 trafienia (poprzednio pokonał rumuńskiego bramakrza). Przyćmił on dwóch gwiazdorów ukraińskich - króla strzelców ligi włoskiej Szewczenkę (AC Milan) i Rebrowa (Tottenham), którzy byli skutecznie odcinani przez naszych obrońców od podań swoich partnerów. Obaj stworzyli kilka groźnych sytuacji pod polską bramką, ale wykorzystali tylko jedną.
 Mecz zaczął się wspaniale dla "biało-czerwonych". W 3 min Olisadebe, po akcji lewą stroną Koźmińskiego, pokonał strzałem głową z kilku metrów Kernozenkę. Gospodarze szybko wyrównali po znakomitej akcji Szewczenki. Próbował go wślizgiem powstrzymać Wałdoch, ale chyba bał się zaryzykować ostrzejszej interwencji, która mogłaby się zakończyć rzutem karnym.
 W 31 min było 2-1 dla Polski. Po serii błędów ukraińskiej defensywy refleksem popisał się Olisadebe i z kilku metrów trafił do siatki (chwilę wcześniej Kłos strzelił w słupek). Potem dwie świetne sytuacje mieli gospodarze (konkretnie Worobiej i Popow), ale Dudek swoimi interwencjami potwierdził, że jest jednym z najlepszych bramakarzy w Europie. Nawet najlepszym zdarzają się jednak błędy. W 50 min Dudek nie zrozumiał się z Wałdochem i Zubow znalazł się przed pustą bramką. Na szczęście z opresji polską drużynę uratował Kłos.
 Losy meczu rozstrzygnął... krakowski duet: Koźmiński i Kałużny. Ten pierwszy znakomicie podał, ten drugi świetnie przyjął piłkę i strzelił, i było już 3-1. Po chwili mogło być 4-1, ale Juskowiak nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego za faul na Olisadebe. Początkowo do egzekwowania "jedenastki" był wyznaczony Michał Żewłakow. Do piłki podszedł jednak "Jusko", który powrócił do kadry po prawie rocznej przerwie i zapewne chciał strzelić swą 14. bramkę w reprezentacji.
 Ukraińcy próbowali odrobić straty, ale grali już bez wiary we własne siły. Ich ataki były chaotyczne, mało dynamiczne, i bez większych problemów rozbijali je nasi zawodnicy.

(FIL)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie