Fatalna pomyłka?

Redakcja
Był to rejs stażowo-szkoleniowy, dlatego większość jego uczestników była dopiero na etapie zdobywania wiedzy i doświadczeń.

(E)

 (INF. WŁ.) Przepisy mówią, że aby poprowadzić jacht morski, kapitan musi mieć stopień co najmniej jachtowego sternika morskiego, a oficer - sternika jachtowego. Kapitan "Bieszczad" miał uprawnienia większe niż wymagane. Miał najwyższy stopień: jachtowego kapitana Żeglugi Wielkiej. Kilka osób z załogi miało patenty sternika, a kilka właśnie starało się zdobyć uprawnienia.
 Do tragedii doszło kilkanaście minut po przejęciu wachty przez niedoświadczoną dziewczynę. Przekazano jej wiadomość, by trzymała się świateł statku płynącego przed "Bieszczadami". Nie wiadomo, czy chodziło o tankowiec, który w konsekwencji staranował polski jacht. Istnieje hipoteza, że 19-letnia sterniczka pomyliła światła tankowca: zielony - wyznaczający prawą burtę - z czerwonym, wskazującym na lewą burtę. Niedoświadczony sternik, nie znający jeszcze oznakowania, mógł sądzić, że znajduje się za rufą statku, a nie przed jego dziobem. To by tłumaczyło, dlaczego dziewczyna nie obudziła pozostałych załogantów i nie wszczęła alarmu dużo wcześniej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie