Fatalne skutki reformy edukacji. Szkoły podstawowe pękają w szwach. Rodzice zabierają dzieci do prywatnych placówek

Grzegorz Skowron
Grzegorz Skowron
5181 publicznych gimnazjów spośród 6571 już zostało zlikwidowanych, najwięcej w Małopolsce. Równocześnie przybyło tylko 6 proc. publicznych szkół podstawowych. Nic więc dziwnego, że podstawówki pękają w szwach. Tak w praktyce wygląda reforma edukacji.

Znikają gimnazja, ale w ich miejsce wcale nie pojawiają się nowe szkoły podstawowe. W tych opstatnich jest coraz ciaśniej, więc wielu rodziców przenosi dzieci do prywatnych placówek.

W wyniku reformy edukacji w Polsce do tej pory zlikwidowano 5181 publicznych gimnazjów, najwięcej w województwie małopolskim (94 proc.) i śląskim (87 proc.) - podaje seserwis ciekaweliczby.pl. Dane te zostały oparte na informacji udostępnionej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w trybie dostępu do informacji publicznej. Potwierdzają one, że reforma edukacji, która zaczęła obowiązywać w roku szkolnym 2017/2018, spowodowała ogromne kłopoty w funkcjonowaniu oświaty.

Wszystko dlatego, że masowej likwidacji gimnazjów towarzyszył tylko 6-procentowy wzrost liczby publicznych szkół podstawowych. Efektem tego jest wzrost liczby uczniów przypadających na 1 publiczną szkołę podstawową – ze 181 do 254 uczniów.

Sytuacja w publicznych podstawówkach byłaby jeszcze gorsza, gdyby nie to, że wielu rodziców zdecydowało się posłać swoje dzieci do prywatnych placówek. Liczba uczniów w prywatnych szkołach podstawowych zwiększyła się aż o 48 proc. Największy procentowy wzrost liczby nowych prywatnych szkół podstawowych nastąpił w województwach: świętokrzyskim (36 proc.), pomorskim (29 proc.) i podlaskim (28 proc.). W Małopolsce był to 18-proc. wzrost.

- W wyniku zamieszania związanego z reformą edukacji, w wielu przepełnionych szkołach dzieci mają zajęcia w różnych, odległych budynkach lub na dwie zmiany. Z tego powodu część rodziców zdecydowała się przenieść dzieci do prywatnych szkół podstawowych - mówi Alicja Defratyka, autorka projektu ciekaweliczby.pl.

W naszym regionie kształcenie dzieci w prywatnych placówkach to zjawisko znacznie częstsze niż w innych województwach. U nas aż 42 proc. wszystkich gimnazjalistów uczy się w prywatnych gimnazjach, w których trzeba płacić czesne. W drugim pod tym względem województwie pomorskim w prywatnych gimnazjach uczy się 26 proc., a np. w województwie opolskim – tylko 2 proc.

ZOBACZ KONIECZNIE:

WIDEO: Mówimy po krakosku - odcinek 10

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie