Felieton Grzegorza Skowrona. Tydzień w Krakowskiej Polityce:...

Felieton Grzegorza Skowrona. Tydzień w Krakowskiej Polityce: Nie znikną zarzuty o betonowaniu miasta

Grzegorz Skowron

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Grzegorz Skowron

Grzegorz Skowron ©archiwum Polska Press

Z jednej strony miasto krytykuje budowę w ramach rządowego programu osiedla na Klinach, a z drugiej w komisji wybierającej jego projekt, są urzędnicy.
Grzegorz Skowron

Grzegorz Skowron ©archiwum Polska Press

Prezydent Jacek Majchrowski odwołał swoją zastępczynię Elżbietę Koterbę. Jego decyzja była sporym zaskoczeniem, także dla samej zainteresowanej, bo dowiedziała się o niej na urlopie, a do tego nie od samego prezydenta. Wprawdzie ten dwa dni przed ogłoszeniem swojej decyzji wysłał jej sms-a z prośbą o pilny kontakt, ale wiceprezydent się nie odezwała, podobno z powodu braku zasięgu sieci. A gdy się w niej w końcu znalazła, internet huczał już od wieści o jej odwołaniu.

Pozbycie się zastępczyni w taki sposób nie jest w stylu prezydenta Majchrowskiego. Zwykle oszczędzał osoby, które odwoływał, często proponował im inną, mniej eksponowaną pracę. Tu zapowiada się na mało przyjazne rozstanie, bo Elżbieta Koterba już skrytykowała Jacka Majchrowskiego, przez co jego przeciwnicy ostrzą sobie apetyty na odsłonięcie kulis rządów prezydenta. Raczej nie spodziewałbym się totalnej wojny odwołanej wiceprezydent ze swoim dotychczasowym pracodawcą - gdy opadną pierwsze emocje, przyjdzie refleksja, że może to zaszkodzić nie tylko prezydentowi. Ale pewnie powrotu do przyjaźni już nie będzie.

Pretekstem do odwołania wiceprezydent Koterby była sprawa wielkiego osiedla na Klinach, które ma powstać w ramach rządowego programu Mieszkanie Plus. Poszło o to, że w grupie projektującej, która wygrała konkurs i może dostać zlecenie wykonania projektów wartych miliony złotych, jest Biuro Rozwoju Krakowa, firma męża i syna wiceprezydent Koterby. Dla prezydenta Majchrowskiego to ryzyko konfliktu interesów.

Celowo użyłem sformułowania pretekstem, bo powodów, czyli owego ryzyka konfliktu interesów, można by się doszukać znacznie więcej i dużo wcześniej. Poza tym w oficjalnym komunikacie informującym o odwołaniu wiceprezydent mowa jest o tym, że „aktywnie uczestniczyła w imieniu miasta w rozmowach z inwestorem na temat tej gigantycznej inwestycji i jej skutków dla Krakowa oraz mieszkańców dzielnicy X”. Ona temu zaprzecza.

Pozostaje też pytanie, dlaczego urzędnicy miejscy byli w komisji konkursowej wybierającej najlepszy projekt tego osiedla, skoro jego budowę tak krytykuje miasto. Wybierali mniejsze zło? Mieli zagwarantować, że obok osiedla powstanie szkoła, przedszkole i park na koszt inwestora? Ciekawe, jak głosowali owi urzędnicy, bo różnice między pracami z pierwszej trójki były niewielkie. Oby nie okazało się, że to ich głosy przeważyły o wyborze zwycięzcy….

Zwolennicy prezydenta chcą widzieć w odejściu Elżbiety Koterby pozytywne aspekty. Wierzą, że wyborcy uznają odwołanie wiceprezydent będącej symbolem betonowania miasta za dobry sygnał, za szansę odsunięcia betonowych skojarzeń z prezydentem. I na to trudno liczyć. Wprawdzie sama wiceprezydent nie zgadza się z zarzutem, że betonuje Kraków, ale większości mieszkańców zarówno ona, jak i prezydent kojarzy się z ekspansją deweloperów, której nie są stanie przyćmić miniaturowe parki kieszonkowe.

Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Familia Machlojskiego od lat okrada mieszkańców Krakowa

krksk (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Pójdą siedzieć, wszyscy!


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Paranoik

Juter (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Bredzisz czlowieku

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
"Betonowanie" - manipulatorski frazes.

grzeg (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

Miasto rozwija się inwestycyjnie w wielu kierunkach, korzystnych zarówno dla rynku mieszkaniowego jaki rynku pracy. Kto miałby to czynić, jak nie prywatni przedsiębiorcy? Kto?! Może temu...rozwiń całość

Miasto rozwija się inwestycyjnie w wielu kierunkach, korzystnych zarówno dla rynku mieszkaniowego jaki rynku pracy. Kto miałby to czynić, jak nie prywatni przedsiębiorcy? Kto?! Może temu redaktorowi marzy się powrót do "gospodarki socjalistycznej"?
zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo