Felieton Grzegorza Tabasza. Metaliczny połysk czarnych piór

Grzegorz Tabasz
Sroki pracują parami. Gdy jedna buszuje na trawniku, druga z czubka drzewa kontroluje okolicę. Potem zmiana. I tak cały czas. Nawet podczas budowy gniazda. Nie wiem, czy zawsze tak było. Być może przed epoką prześladowania sroki były mniej czujne i bardzie ufne, ale po długim okresie przebywania na liście szkodników tępionych bez pardonu przestały nam ufać.

Dla porządku tylko wspomnę, iż były uznane za winne niszczenia drobnej zwierzyny i masakrowanie ptaków śpiewających. Po dokładnych obserwacjach okazało się, iż szkody są iluzoryczne. Owszem, od czasu do czasu upolują coś większego, ale pomimo istnienia srok żaden inny gatunek ptaków nie został przez nie wytępiony. W rzeczywistości sroki są wszystkożerne.

Owoce, nasiona, dżdżownice, owady i padlina. Polowanie i pustoszenie gniazd również. Taka natura. Para srok, którą widuję każdego dnia, buduje gniazdo na czubku topoli. Prosta konstrukcja z patyczków zaopatrzona w daszek. Wysokość gwarantuje bezpieczeństwo. Przyznaję, że je polubiłem. Elegancka czarno biała szata.

Metaliczny połysk czarnych piór. Zbójecki dziób i wnikliwe spojrzenie. I ta perfekcyjna ostrożność. Nie uciekają na mój widok od razu. Wiedzą, że wiem, gdzie mają siedzibę. Pewnie kalkulują, czy dam im spokój. Nic im z mojej strony grozi. Za wyjątkiem sesji zdjęciowej w czasie karmienia młodych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie