MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Felieton Liliany Sonik. Fentanyl zmienia ludzi w zombi

Liliana Sonik
Stoją pochyleni, nieruchomo. Ręce wiszą i niemal sięgają trotuaru. Inni leżą z przymkniętymi powiekami, doskonale obojętni. Półżywe ludzkie zombies XXI wieku to wstrząsający widok, który niełatwo zapomnieć. W internecie można znaleźć sporo obrazków ofiar fentanylu. Pochodzą głównie z ulic amerykańskich miast

Fentanyl nie powinien był nigdy opuścić sal chirurgicznych i specjalistycznych klinik, gdzie od lat sześćdziesiątych był stosowany jako syntetyczny środek anestezjologiczny oraz przeciwbólowy. Jednak kilka lat temu przeniknął do narkobiznesu. Nielegalne laboratoria produkcyjne zidentyfikowano m.in. w Meksyku, jednak produkcja ‘własna’ nie jest jedyną metodą na najgroźniejszy dziś drag. Kreatywni handlarze stawiają na ‘odzysk’. Ściągają fentanyl z rynku farmaceutycznego, preparują, podkręcają i sprzedają naiwnym młodym ludziom w przeróżnych postaciach: jako tabletki, albo do wstrzykiwania dożylnego czy domięśniowego, lub do wciągania nosem. Jest 50-krotnie groźniejszy od heroiny. Często już po pierwszej działce wyjątkowo mocno uzależnia fizycznie i psychicznie. W stanie czystym uśmierca natychmiast. Spreparowany też zabija, tylko wolniej. W Stanach zabija częściej, niż wszystkie strzelaniny razem wzięte, niż rak piersi i wypadki drogowe. Tylko w roku 2022 po przyjęciu tej piorunująco silnej substancji zmarło w USA 84 tysiące osób. W miastach powstają tablice pamięci z setkami fotografii, na których widzimy twarze tych, których fentanyl wysłał na tamten świat. I nie są to twarze ludzi z marginesu. Przeciwnie, to ludzie którzy wyglądają na szczęśliwych. Są wśród nich także dzieci.

Wiadomo, że fentanyl jest już w Polsce. Podobno stosunkowo rzadko przenika do narkohandlu z rynku medycznego. Podobno. Podobno skala obecności fentanylu nie uzasadnia alarmu. Podobno. Bo w liczącym 9 tys. mieszkańców Żurominie fentanyl uśmiercił ostatnio pięcioro młodych ludzi. Pewnie nikt by się tym nie zainteresował, gdyby problemu nie nagłośnił miejscowy nauczyciel. W Żurominie dilerzy pozyskują fentanyl z plastrów przeciwbólowych. Główny handlarz ma ksywę ‘Apteka’ i długo działał kompletnie bezkarnie. Nie wierzę, że tylko tam. Podobno do Polsce południowej fentanyl płynie z Czech. Podobno.

Problem w tym, że wiemy mało. Jakby Polski ten problem nie dotyczył... Gdyby nie ten nauczyciel z Żuromina, pewnie dalej myślelibyśmy, że fentanyl zabija tylko na Zachodzie. Rozmawiałam z policjantami dość wysokimi rangą. Nie wiedzą nic o fentanylu. Nie potrafią go identyfikować, ponieważ nie mają na to odczynników. Dlatego konieczne są natychmiastowe szkolenia dla policjantów i osób zajmujących się 'skomplikowaną' młodzieżą. A także reakcja Ministerstwa Zdrowia. Bo kiedy zmarła pani Izabela z Pszczyny, cała Polska żądała wyjaśnień. Tu umiera piątka młodych i cisza. A ilu śmierci nie przypisaliśmy fentanylowi, bo nikomu do głowy nie przyszło, że narkotyk-zombie jest już u nas?

Szukałam bardziej szczegółowych informacji, nie znalazłam. Chciałabym wiedzieć, co robią Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych? Jakieś programy, kontrola wystawiania i realizacji recept, jakieś szkolenia dla policjantów?

Bo dla lekarza stwierdzenie zatrucia opiatami jest informacją wystarczającą do podjęcia leczenia, które przy pewnej dozie szczęścia może uratować ludzkie życie. Natomiast dla policjanta taka informacja jawi się jako zbyt ogólna i dalece niewystarczająca. Policja inaczej i gdzie indziej musi szukać handlarzy heroiną, a gdzie indziej handlarzy fentanylem. Oczywiście potrzebna jest determinacja poszczególnych policjantów, ale bez systemowych rozwiązań nawet najbardziej zaangażowany policjant niewiele wskóra.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

STUDIO EURO PO HOLANDII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski