Festiwal obłudy

Redakcja
Podobno mamy kryzys. A nawet wiele kryzysów. Bo to i polityczny, i rządowy, i moralny. A tak naprawdę to żaden kryzys, tylko festiwal. Jeden, wielki festiwal obłudy. Scena zaludniona hipokrytami. Kościół pełen diabłów, dzwoniących na mszę ogonem.

Proszę popatrzeć. Renata Beger ze łzami woczach ujawnia swoją tęsknotę zauczciwym państwem. Pewnie takim bez oszustw wyborczych. Andrzej Lepper świeżo poobozie kondycyjnym wRosji poucza braci Kaczyńskich co to jest honor iodpowiedzialność zapaństwo. Dawni działacze podziemia zPO jednoczą się zdawnymi aparatczykami partyjnymi zSLD wimię wolności idemokracji. Sztandarowi liberałowie, intelektualiści, którzy zęby zjedli navon Hayeku iPopperze, demonstrują gwałtowny przypływ miłości dogminnych populistów zSamoobrony. Najuczciwsi są jeszcze członkowie dawnej grupy trzymającej władzę otwarcie przyznający, że dla nich nie dowytrzymania jest sytuacja, w____której władzę trzyma ktoś inny.
Polska wprawiona została wstan histerii zpowodu nagrania przez dzielnych śledczych zTVN dość banalnych rozmów, gdzie jedyną bulwersującą naprawdę kwestią jest borykanie się ich uczestników zpolszczyzną. Czyn ten wysławiany jest przez hipokrytów, którzy nigdy by nie dopuścili doupublicznienia taśm znalezionych wIPN. Zpowodu obrazy moralności. Teraz ten hufiec czelny obłudników próbuje wywołać wPolsce rewolucję, wyprowadzić ludzi naulicę, zorganizować masowe demonstracje przeciwko rozstrzygnięciom, które zapadły wdemokratycznych wyborach.
Nie znam kalkulacji przywódców Platformy, ich narad, niestety, nikt nie nagrał inie wyemitował wtelewizji, podobnie jak tajnych rozmów Tuska zLepperem. Ciekawe, czy wtych rewolucyjnych planach uwzględnia się ewentualne ofiary. Jako pożądane wzmocnienie ruchu, który zawsze potrzebuje męczenników.
Namiętne wezwania Jana Marii Rokity dopowszechnego protestu przeciw reżimowi skłoniły mnie dowydania oświadczenia: jeśli Rokita, zmyliwszy pogonie, dotrze doGdańska, tam przeskoczy mur stoczni iogłosi 21 postulatów, wezmę udział wproteście. Ubiorę się natę okazję wmarynarskie ubranko, wjedną rękę wezmę balon, wdrugą wiatraczek iwyjadę naulicę natrójkołowym rowerku. Hajda, na____Kaczory.
MACIEJ RYBIŃSKI
Felieton wygłoszony na antenie I Programu PR 28 września

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie