reklama

Finał i początek festiwalu

RedakcjaZaktualizowano 
Finałem tegorocznego Letniego Festiwalu Opery Krakowskiej był sobotni muzyczny wieczór zatytułowany "Wawel o zmierzchu. Chopin w operze". Tytuł zwracał uwagę na fakt, iż finał jest jednocześnie inauguracją. Oto bowiem współorganizatorem imprezy, obok Zamku Królewskiego na Wawelu i Opery Krakowskiej, była Grupa Twórcza "Castello" poświęcająca właśnie Chopinowi swój tegoroczny cykl imprez "Wawel o zmierzchu" na dziedzińcu Batorego. Wprawdzie żadnej Chopin opery nie napisał, ale kochał ten gatunek sztuki i śpiew był dla niego ideałem dźwięku. W programie sobotniego wieczoru obok Chopinowskiego "Ronda á la Krakowiak" zagranego błyskotliwie przez Marcina Koziaka z uważnym towarzyszeniem Orkiestry Opery Krakowskiej pod dyrekcją Tomasza Tokarczyka, znalazły się więc najpiękniejsze operowe arie i duety w świetnym wykonaniu sopranistek: Magdaleny Barylak i Edyty Piaseckiej-Durlak, tenora Pavla Tolstoya i barytona Mikołaja Zalasińskiego. Wieczór zakończył mazur ze "Strasznego dworu" Moniuszki, według mnie nieco zagoniony. Podobnie za szybki był dzień wcześniej polonez z "Eugeniusza Oniegina" Czajkowskiego zagrany w ramach koncertu "Arie oper świata" (powtórzonego w niedzielę) przez operową orkiestrę, tym razem pod dyrekcją Łukasza Borowicza; przypominał raczej bolero niż polski taniec chodzony.

Anna woźniakowska: Z OPERY

W połączeniu z tym właśnie piątkowym koncertem, w którym wystąpili: Ewa Biegas - sopran, Małgorzata Walewska - mezzosopran, Alfred Rutkowski - tenor i Artur Ruciński - baryton, a także z wcześniejszymi spektaklami, otrzymaliśmy swoisty przegląd nie tylko twórczości operowej (głównie XIX-wiecznej), ale i potencjału wokalnego, jakim może dysponować Opera Krakowska. Wszyscy bowiem artyści (w większości młodzi), są związani, w różnym stopniu, z tą sceną (Małgorzata Walewska ma śpiewać na niej Carmen). Przegląd, z drobnymi wyjątkami, pozwala pozytywnie myśleć o przyszłości naszej sceny, oczywiście o ile wystarczy funduszy na śpiewacze gaże. Także balet i chór dobrze spełniły swe zadania. Po tegorocznym festiwalu o orkiestrze powiedzieć muszę, że warto by poprawić brzmienie kwintetu, szczególnie skrzypiec, bo brak w nich szlachetności i homogeniczności dźwięku.
Ubarwieniem tegorocznego festiwalu były występy teatrów muzycznych z czeskiej Opavy i słowackich Koszyc. Spektakl "Madamy Butterfly" Pucciniego przywieziony przez koszyckie Štátne Divadlo raz jeszcze dowiódł dobrego standardu obowiązującego na tej scenie (w Nowym Sączu oglądałam w wykonaniu słowackich artystów "Bal maskowy" Verdiego). Szczególnie wzruszająca była obdarzona pięknym sopranem, delikatna w geście i prawdziwa w emocji Japonka Yuko Oba w tytułowej partii. W przyszłym sezonie "Butterfly" zagości na naszej scenie. Porównanie będzie ciekawe.
kultura@e-dp.pl

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3