Fort Bronowice pod młotek. Jedna działka już sprzedana.

MACIEJ MAKOWSKI, SYLWIA NOWOSIŃSKA
Monika Dębowska ze StowarzyszeniaPrzyjaciół Bronowic FOT. ARCHIWUM
Monika Dębowska ze StowarzyszeniaPrzyjaciół Bronowic FOT. ARCHIWUM
W miniony czwartek został rozstrzygnięty przetarg na sprzedaż jednej z czterech atrakcyjnych działek należących do Agencji Mienia Wojskowego, znajdujących się przy ulicy Rydla. Łączna powierzchnia tych terenów wynosi 6,1 hektara.

Monika Dębowska ze StowarzyszeniaPrzyjaciół Bronowic FOT. ARCHIWUM

KONTROWERSJE. Mieszkańcy nadal chcą walczyć o kształt fortu i terenów do niego przylegających

Działkę o powierzchni 78 arów kupiła firma deweloperska Echo Investment z Kielc. Zapłaciła za nią niewiele ponad 7 milionów złotych. Przetarg uprawomocni się z końcem roku. AMW ma zamiar przekazać 93 proc. zysków ze sprzedaży na Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych RP.

-Agencja Mienia Wojskowego zamierza zagospodarować wszystkie nieruchomości przy ul. Rydla w trybie sprzedaży przetargowej - mówi Małgorzata Golińska z AMW. Kolejna nieruchomość zabudowana Fortem nr VII "Bronowice" jest obecnie na etapie wykazu i trafi pod młotek w II kwartale 2014 roku. Jej cena wywoławcza to 6 mln 490 tys. złotych.

Mieszkańcy Bronowic są zaniepokojeni transakcją, nie zgadzają się na zabudowę Fortu. Woleliby tam park.

Problem w tym, że na terenie fortu nie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Inwestor będzie mógł więc je zabudować, choć nadal w obowiązującym studium zagospodarowania Krakowa, na działkach przy ulicy Rydla są przewidziane tereny zielone.

Zgodnie z przepisami deweloper może wystąpić do urzędu miasta o warunki zabudowy, wykorzysta zasadę dobrego sasiedztwa. Obok fortu stoją już budynki mieszkalne, urzędnicy mogą więc wydać zgodę na postawienie kolejnych.

Będący w trakcie przygotowywania projekt nowego studium wprowadza w tym miejscu zabudowę mieszkaniową jednorodzinną i wielorodzinną niskiej intensywności. Wyższe budynki będą mogły powstać od strony ulicy Bronowickiej. Zabudowa kaskadowa zmniejszałaby się w stronę Fortu Bronowice.

Urząd Miasta zapowiada, że zapisy studium mogą ulec zmianie po uwzględnieniu uwag mieszkańców. Wtedy zostanie ono ponownie wystawiony do publicznego wglądu.

Jednak studium nie jest szczegółowym dokumentem, wyznacza jedynie kierunki rozwoju miasta. O tym, jak będzie rozplanowana zabudowa, zdecyduje dopiero plan miejscowy. - Przeznaczenie tych terenów pod zabudowę mieszkalną zamyka drogę głównego kierunku zagospodarowania tych terenów jako zieleni publicznej - twierdzi dr Krzysztof Wielgus z Politechniki Krakowskiej. Jego zdaniem przeprowadzenie przetargu przez AMW przed uchwaleniem planu miejscowego stwarza ryzyko dla inwestora oraz nie służy mieszkańcom. - AMW skupia się na chęci jak najszybszego zysku, nie licząc się z konsekwencjami - dodaje naukowiec.

Obrońcy fortu wysłali właśnie listy do różnych instytucji m.in. Małopolskiego i Miejskiego Konserwatora Zabytków czy Urzędu Marszałkowskiego. Przekonują w nich urzędników jak ważny dla lokalnej społeczności jest fort i przylegające do niego tereny zielone.

"Społeczność Bronowic (...) pragnie zwrócić uwagę na znaczenie problemu konserwatorskiego, adaptacyjnego i społecznego, jakim jest największy terytorialnie, kubaturowo i najważniejszy, z urbanistycznego punktu widzenia, zabytek w dzielnicy. Jest to równocześnie ważny z punktu widzenia ekologicznego ostatni duży zespół zieleni komponowanej w ściśle zabudowanej tkance miejskiej " - piszą członkowie Towarzystwa Przyjaciół Bronowic.
Mieszkańcy Bronowic już ponad rok temu postulowali, aby tereny wokół fortu przy ul. Rydla zamienić w park, a sam fort zagospodarować. W tej sprawie napisali nawet petycję do władz miasta, którą podpisało kilkaset osób. Popierali ich radni Dzielnicy VI, którzy apelowali do prezydenta, aby wystąpił o przekazanie wspomnianych terenów na rzecz gminy. W tej sprawie radni wystosowali uchwałę, w której wskazali: "Aby realizować politykę przestrzenną miasta oraz utrzymać aktualny charakter przyrodniczy tego terenu konieczne jest przejęcie działek przez Gminę Miejską Kraków". Uchwała Rady Dzielnicy VI nie została jednak wzięta pod uwagę przez miasto.

Agencja Mienia Wojskowego, w czasie, kiedy wszystkie działki były w jej posiadaniu, zaprzeczała jakoby miał na tym terenie powstać oczekiwany przez mieszkańców park i ścieżki dydaktyczne.

Już rok temu postulowano, aby budynek fortu został wykorzystany na potrzeby turystyczne. Planowano, że być może powstanie tam hotel lub inny obiekt użytku turystycznego.

Zdaniem mieszkańców, w okolicy fortu brakuje terenów zielonych, a w obliczu ciągle rozwijającego się problemu zanieczyszczenia miasta należy szczególnie dbać o zieleń. Pomysł powstania kolejnych bloków na Bronowicach budzi obawy z powodu ryzyka jeszcze większych korków niż dotychczas, m.in. przy ul. Rydla. Mieszkańcy podkreślają także, że na tym obszarze brakuje terenów rekreacyjnych.

- Cały czas pracujemy nad koncepcją efektywnego zagospodarowania tego obszaru. Odbyliśmy szereg spotkań, w których uczestniczyli pracownicy politechniki, miłośnicy fortu. Padło kilka ciekawych pomysłów m.in. muzeum poezji - mówi Monika Dębowska ze Stowarzyszenia Przyjaciół Bronowic.

- Mnie przeraża brak poparcia i chęci współpracy ze strony miasta - dodaje.

Władze Krakowa są jednak nieugięte. - Nie jesteśmy tak bogaci, aby wykupić wszystkie tereny zielone w Krakowie - mówi wiceprezydent miasta Elżbieta Koterba i dodaje, że konsultacje społeczne z mieszkańcami w tej sprawie odbyły się na etapie projektu zmiany studium zagospodarowania przestrzennego. -Osobiście spotkałam się także z ekspertami do spraw fortyfikacji, którzy uznali, że fort w proponowanych ustaleniach studium będzie wystarczająco chroniony - dodaje Elżbieta Koterba. - Mieszkańcy obawiają się, że kiedy powstanie nowa zabudowa, zwiększy się ruch w tej okolicy. Powinni jednak zrozumieć, że Kraków musi się rozwijać- podsumowuje wiceprezydent.

krakow@dziennik.krakow.pl

Sanepid wlepia kary, sądy je umarzają

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MrówkaZ

Czy coś podobnego mówili mieszkańcy Wyspy Wielkanocnej kiedy wycinali ostatnie drzewo? "Musimy się rozwijać" Dobre sobie.

g
gość

Co to znaczy, że "Kraków musi się rozwijać"???? Właśnie park to rozwój, zabudowa to tylko rozrost, nie rozwój.

g
gbwr

ciekawe że nikt jeszcze nie wystąpił o przekazanie tych terenów wojskowych które nie są mu potrzebne na rzecz miast i gmin ,tylko są sprzedawane. ten zestaw polityków który mamy ma tylko jedną koncepcję przetrwania - sprzedawać wszystko co państwowe , byle szybko.

w
wbgr

kolejne wały przeprowadzane przez AMW, instytucję zajmującą się tylko i wyłącznie trzepaniem kasiory razem z dyweloperami. Aż prosi się żeby wojsko przekazało na rzecz miasta swoje niepotrzebne tereny , a miasto przeznaczyło je na cele społeczne np tereny zielone. Ale nie , III RP wałami stoi i oni muszą wyprzedać wszystko co się da. innych pomysłów na dochody nie mają.

Dodaj ogłoszenie