Frajerska porażka

kg
Udostępnij:
0-1 Kocemba 41 (wolny), 1-1 Depa 83 (karny), 2-1 Podsiadło 90. Sędziował Grzegorz Mosurek. Żółte kartki: Depa, Kowalik, Skrzyński - Pieprzyca. Widzów 80.

Cracovia II - Gdovia 2-1 (0-1)

Cracovia II: Paluch - Bagnicki, Rokicki, P. Kopyść (83 D. Kopyść) - Kowalik, Podsiadło, Góra, Depa, Skrzyński (71 Treszczyński) - Piotr Zegarek (54 Matuszewski), Kmak.
Gdovia: Pietrzyk - Bylica, Andrzej Płatek, Kocemba, Jurkiewicz - Malinowski (80 Stasiak), Kasprzyk, Pieprzyca, Ryskała - Adam Płatek, Stokłosa (86 Kozik).
Każda porażka boli, lecz taka, jakiej wczoraj na boisku przy ul. 3 Maja doznali gdowianie, boli szczególnie. Trudno się dziwić ich rozgoryczeniu, można natomiast wyrazić zdziwienie, dlaczego schodząc z boiska zawodnicy i działacze jedynym winnym niepowodzenia uznali sędziego. To prawda, że gdyby w 83 min nie gwizdnął rzutu karnego, goście prowadziliby dalej 1-0. Lecz gdyby Jurkiewicz nie trzymał stojącego tyłem do bramki Kowalika, gdy piłka wychodziła na aut, sędzia nie miałby podstaw do przerwania gry. Kolejną kwestią jest, dlaczego lepsi przed przerwą gdowianie, już od początku drugiej części cofnęli się na własną połowę. Ich minimalizm został ostatecznie ukarany w ostatniej minucie, gdy 30-metrowe podanie Depy przejął Podsiadło, minął bardzo dobrze grającego wcześniej Kocembę i, jak stwierdzili potem koledzy, wreszcie zachował się jak piłkarz - pewnie wygrywając pojedynek z Pietrzykiem.
(kg)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie