Fryzjer w żłobku, szewc w przedszkolu

Redakcja
Dwa razy w roku placówki oświatowe muszą składać radnym pisemne sprawozdania, czy działalność gospodarcza, prowadzona na terenach szkół, żłobków i przedszkoli, nie zagraża zdrowiu dzieci i młodzieży. "Przeprowadzone przez Zespoły Ekonomiki Oświaty w Krakowie kontrole zawieranych umów najmu pomieszczeń oraz terenów przyszkolnych nie wykazały niezgodności ich treści ze stanem faktycznym, jak również z ogólnie obowiązującymi przepisami w zakresie ochrony zdrowia dzieci i młodzieży" - czytamy w sprawozdaniu przygotowanym dla Zarządu Miasta.

Dochody z wynajmu

 - W pierwszym półroczu szkoły, żłobki i przedszkola zarobiły na wynajmowaniu pomieszczeń 1,3 mln złotych. Średnio wpływy wynoszą 2,7 mln zł rocznie - powiedział Marek Podoluk, wicedyrektor Wydziału Edukacji i Kultury Urzędu Miasta Krakowa. Zarobione w ten sposób pieniądze trafiają do puli szkół na tzw. środki specjalne, które przeznaczane są m.in. na remonty, wyposażenie placówek, nie mogą natomiast być wydane przykładowo na nagrody dla nauczycieli.
 Z kontroli przeprowadzonej przez urzędników wynika również, że dyrektorzy "bezwzględnie przestrzegają zakazu wnoszenia na teren tych placówek napojów alkoholowych. Ewentualne podejmowanie prób nieprzestrzegania tego zakazu przez uczniów jest z góry eliminowane przez sankcje ściśle określone w statutach szkół" - napisano w sprawozdaniu.
 Najczęściej wynajmowane są sale gimnastyczne; firmy organizują tam zajęcia sportowe dla swoich pracowników. Pomieszczenia wynajmowane są także na gabinety lekarskie, sklepiki szkolne, usługi kserograficzne; odbywają się tam kursy tańca. Zdarzają się także bardziej nietypowe umowy najmu, np. na magazyn książek czy solarium. W jednym ze żłobków mieści się zakład fryzjerski, w przedszkolu - warsztat szewski, w gimnazjum - sklep z karmą dla zwierząt. Placówki oświatowe udostępniają także odpłatnie swoje tereny pod billboardy albo na garaże. Firmy telefonii komórkowej płacą szkołom za to, aby pozwoliły na zainstalowanie na dachu anteny. Pomieszczeniami zainteresowane są nie tylko firmy, wynajmują je także osoby prywatne - na zajęcia sportowe na sali gimnastycznej albo treningi gry w ping-ponga na korytarzu. Szkołom tak bardzo opłaca sie wynajmowanie pomieszczeń, że coraz częściej likwidują nawet harcówki.
 Placówkom oświatowym nie wolno wynajmować pomieszczeń na wypożyczanie kaset wideo z "filmami niedozwolonymi do oglądania przez dzieci i młodzież".

(AM)

Sanepid wlepia kary, sądy je umarzają

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie