Gala boksu: Joshua powalił Molinę i zaprosił do ringu Kliczkę. Szpilka nadal czeka

Krzysztof Kawa
Anthony Joshua obronił pas mistrza IBF Dave Thompson
Wszystko zgodnie z planem: Anthony Joshua nie miał problemów z pokonaniem Erika Moliny w obronie pasa mistrza świata wagi ciężkiej IBF, a tylko na to czekał Władimir Kliczko, by wskoczyć do ringu w Manchesterze i wspólnie z Brytyjczykiem ogłosić kwietniową walkę na Wembley.

Amerykanina spotkał taki sam los, jaki zgotował wiosną w Tauron Arenie Kraków Tomaszowi Adamkowi. Różnica polega na tym, że wtedy nokautował w 10. rundzie, a teraz sam padł na deski już w trzeciej. Wydawało się, że przez pierwsze dwie dzielnie się trzymał. Tyle że to było tylko preludium do szturmu, jaki Joshua przepuścił w trzeciej rundzie. Po kombinacji ciosów lewą ręką, mocny prawy krzyżowy zwalił Molinę z nóg i choć ten podniósł się i uniósł gardę, dając sygnał, że jest gotów do dalszej walki, za chwilę trafiony kilka razy potężnymi ciosami zawisł na linach. Przed ciężkim nokautem uratował go sędzia.

Joshua po raz drugi obronił pas federacji IBF. Ma na niego chrapkę Kliczko, który nie walczył od jesieni 2015 roku. Do starcia gigantów dojdzie 29 kwietnia na stadionie Wembley, który może pomieścić 80 tysięcy widzów.

Molina był 18. ofiarą Brytyjczyka, któremu po raz pierwszy w zawodowej karierze asystował w ringu Rob McCracken, ten sam, który doprowadził go do złotego medalu na igrzyskach w Londynie. - Chcecie zobaczyć w akcji dwóch mistrzów olimpijskich? - pytał kibiców w Manchesterze Kliczko, gdy dołączył w ringu do Joshuy po sobotniej walce. Na entuzjastyczny odzew nie musiał długo czekać. Urodzony w 1976 roku Ukrainiec zdobył złoto igrzysk w Atlancie, 16 lat przed Brytyjczykiem.

Wiosna w wadze ciężkiej zapowiada się fascynująco nie tylko ze względu na ten pojedynek.

24-letni Nowozelandczyk Joseph Parker, który nieoczekiwanie pokonał w weekend w Auckland Amerykanina Andy’ego Ruiza Jr. o wakujący pas mistrza świata WBO zgodnie z pierwotnymi wytycznymi federacji miał spotkać się z Davidem Haye’em, ale to na razie niemożliwe. Haye przygotowuje się bowiem do zaplanowanej na 4 marca w Londynie walki z Tony’m Bellewem. W odwodzie czeka Tyson Fury, który ze względu na problemy z psychiką oddał pas WBO za darmo, ale zapowiada, że będzie gotowy, by wrócić.

27-letni Ruiz, który przegrał po raz pierwszy od siedmiu lat, uważa, że 12-rundowy pojedynek był remisowy, ale z honorem przyjął porażkę. Liczy na rewanż, ale może długo na to czekać. Parker bowiem, pierwszy w historii Nowej Zelandii pięściarz, który zdobył tytuł mistrza świata wagi ciężkiej, tak uwierzył w siebie, że zaczął przebąkiwać o walce unifikacyjnej z Deontayem Wilderem dzierżącym pas WBC. Tymczasem Amerykanin, który w styczniu na długo wybił boks z głowy Arturowi Szpilce, po lipcowym pojedynku z Chrisem Arreolą przeszedł dwie operacje ręki i szykuje się na 25 lutego. W gronie jego potencjalnych rywali znajdują się Hughie Fury i Gerald Washington. Na decyzję w ten sprawie czeka Szpilka, który chciałby walczyć z Washingtonem lub Dominikiem Breazeale.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie